Menu

ten jedyny ukochany mężczyzna

Skąd wiedziałyście że to ten jedyny ukochany mężczyzna? Po jakim czasie zdecydowaliście się na ślub?

Anastazja86
 1377  22

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Partnerstwo i Rodzina mężczyzna

Odpowiedzi

Bestyjka
ślub wzięliśmy po 2 latach i 9 m-cach a oświadczył się 5 m-cy wcześniej. Moja pierwsza miłość.
oli28
To się po prostu czuję w serduszku.My długo razem mieszkaliśmy mogliśmy sprawdzić się w życiu codziennym jak i w wielu sytuacjach zarówno tych dobrych jak i złych.Po 4 latach od zaręczyn stanęliśmy przed ołtarzem i do tej pory jesteśmy szczęśliwym małżeństwem.
oli28
Zgadzam się nigdy nie mamy 100% pewności nawet przy wielkiej miłości,że to ten jedyny do końca życia
monia01081985
My z mezem chodzilismy do tej samej zawodowki chodzil z moim bratem do tej samej klasy mijalismy sie na korytazu ale wtedy nawet mi neprzyszko do glowy ze kiedys bedziemy razem dopiero cztery lata pozniej moj brat podal moj numer oczywiscie bez mojej wiedzy najpierw byly smsy potem spotkanie jedno za drugim i tak miedzy nami zaiskrzylo po roku bralismy slub dzis jestesmy 6 lat po slubie i tworzymy szczesliwa rodzine
amalka
@Blanko no akurat Ciebie to sobie z innych chłopem nie wyobrażam hehe

Nim związałam się z moim P, byłam z... jego kolegą, małżonkiem moim niedoszłym (długa i przykra dla mnie historia) a obecnego nawet pod uwagę nie brałam jako potencjalnego partnera. Życie figle płata i jakoś tak wyszło (grins) P zakochał się we mnie szybko, ja leczyłam się z miłości poprzedniej. Przed Walentynkami dostałam tak romantycznego SMSa, że odruchowo ucałowałam telefon (wow) Wówczas dotarło do mnie, że wpadłam jak śliwka w kompot. Pół roku później mieszkaliśmy razem (cukierek)
kama86
Mysmy chodzili razem do szkoly a pozniej do klasy..
Nawet go nie lubilam:).Zyskal po blizszym poznaniu.Zaczelo sie od typowych przechadzek a skonczylo na slubie i dzieciach..I kto by pomyslal Milosc ze szkolnej lawki(rofl)
oli28
Ja bym się tu nie zgodziła z tym,ze jak związek jest przeciągany to należy zrobić sobie dziecko i robić to pod wpływem emocji bo jak nie wyjdzie to ucierpi na tym najbardziej dziecko.Ja ślub ze swoim mężem wzięłam po 6 latach bycia razem.Nie widzę powodu żeby się śpieszyć
oli28
Nie no po takim czasie to już się powinno wiedzieć czy chce się być z daną osobą z tym się zgadzam jak najbardziej.
maja1482
Poznaliśmy się przypadkiem,choć ja to nazywam zrządzeniem losu. O kolejne spotkanie zabiegał miesiąc. Dzieliło nas jakieś 200 km (kończyłam 4 rok studiów), byłam świeżo po zakończeniu prawie 2-letniego związku. Na kolejny związek patrzyłam z rezerwą. Po kilku spotkaniach zmieniłam zdanie :) Po pół roku znajomości już planowaliśmy wspólną przyszłość. Dla niego wywróciłam swoje życie do góry nogami. Przeniosłam się do stolicy, znalazłam tu pracę i w gruncie rzeczy chyba dorosłam, dojrzałam...Po roku oświadczył się, a rok po zaręczynach wzięliśmy ślub :)
irekzboralski
Po prostu czułam,że to ten jedyny a na ślub się zdecydowaliśmy po 8 latach.
czekoladka22
ja to na pewno jestem inna bo po 2-3 miesiącach bycia ze sobą mieliśmy tą samą chrzestną ale dopiero po jej śmierci niestety się spikliśmy i tak już zostało:]
Beatka9316
Ja długo znałam Swojego obecnego Męża mieszkaliśmy na tym samym osiedlu aż w końcu doszło do spotkania sam na sam no i tak się zaczęło... To się po prostu czuje, że to jest właśnie ten jedyny :) zamieszkaliśmy ze sobą po 6 miesiącach oświadczył się po 7 a ślub wzięliśmy niespełna rok temu :).
flame123
Ja wiem, żebto ren, bo jak Go widzę, to coś złego się we mnie rodzi, a jak Go nie ma - to płaczę i tęsknię. Ślubu nie wzięliśmy.
renata29
Po prostu to wiedziałam :) Dla niego zrobiłam coś,o co nikt,nigdy by mnie nie podejrzewał a najbardziej ja sama.Nawet jeśli mój obecny mąż nie okaże się ostatnim w moim życiu to i tak mam pewność,że jest miłością mego życia.
clyde22
Ja jeszcze swojego jedynego nie spotkałem... (smiech)(jezyk)
clyde22
Co do przeciągania związkowego... Znajoma została pożegnana przez swojego po 13u latach bycia razem... Karamba jak dla mnie...
clyde22
Jestem pod wrażeniem, Asiu... (kciuki)
clyde22
(smiech)(kciuki)
Dlatego zawsze mówię, że nie zawsze traci się, gdy zostanie się czegoś pozbawionym... (kciuki)(prezent)
mycha2706
Jeszcze nie spotkałam takiego (rofl)(rofl)(rofl)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.