Menu

Termin tuż tuż

Termin mam planowo na 10.09. A tymczasem siedzę w domu z mamą i Nikolą i jesteśmy czujne. A czas wlecze się nie ubłagalnie. Co robiłyście żeby zabić ten czas przed oczekiwanym porodem? Ja jakbym mogła to chodziłabym po ścianach!!!! Wszystko już przyszykowane, spakowane - w zasadzie jestem gotowa do wyjścia!

jolks28
 760  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród ciąża poród dziecko termin porodu

Odpowiedzi

syla
niestety musisz czekać cierpliwie wiem że ciężko czekać ,sama tak miałam moja bratowa urodziła równo miesiąc temu ale przenosiła Lenkę 13 dni to się dopiero naczekała pozdrawiam i życzę cierpliwości
madzialena
Ciesz się że możesz ten czas oczekiwania spędzić w domu z najbliższymi, ja już ponad tydzień wcześniej byłam w szpitalu, bo miałam problemy z ciśnieniem i musialam być pod obserwacją, do tego raz mi wywoływali poród i nic, i potem znow za parę dni, tragedia, nie życzę żadnej tego co ja przeszłam
ewelinan
Dwa miesiące temu miałam dokładnie to samo. Proponuje zaopatrzyć się w kilka dobrych filmów, które odciągną Twoją uwagę od sytuacji a i czas będzie leciał szybciej. Przyznam, że na netmama też dużo siedziałam. ;)
kasia13_archiwum
Ja w te ostatnie najdluzsze dni ciazy (Fatima urodzila sie 2 dni a Yasmina 6 dni po terminie) np. gotowalam obiady i zamrazalam. Po porodzie bylo bardzo przydatne.
Jakos bylam taka nakrecona do czynu i nie moglam sie w ogole odprezyc. Wiec o ogladaniu filmow czy czytaniu ksiazek nie bylo mowy. Bylam jak torpeda.
annnna01
powodzenia!!!:D
kasiab
Ja Asie urodziłam dzień po terminie, ale już 2 tygodnie przed byłam gotowa :). Dwa razy jeździliśmy z mężem z walizka i wracaliśmy do domu. Pamiętam, ze bardzo się denerwowałam (w końcu to pierwsze dziecko), a czas jakby stał w miejscu. Do tego moja ciąża była podobno zagrożona wcześniejszym porodem, także miałam już dość leżenia. Teraz to bym chętnie sobie czasem poleżała:)Przy Weronice było zupełnie inaczej. Nie zdążyłam sie zdenerwować, bo mała urodziła się prawie miesiąc przed terminem, tak jej sie strasznie spieszyło:) Życzę powodzenia
lola
Nie jesteś sama więc lepiej. Poczytaj coś z Nikolą, pogadaj z mamą. Zobaczysz czas szybko ci zleci. Trzymaj się.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.