Menu

Teściowa...

Wiecie co, tak mnie naszło po dzisiejszej wizycie u teściów. Czy wasze teściowe też się wtrącają do wychowywania waszych dzieci? Bo ja normalnie mam już serdecznie dość : podobno nie robi tego specjalnie ale te jej dobre rady doprowadzają mnie do szału :( nie zakładaj mu skarpetek bo tu ciepło - albo nie lepiej załóż bo jednak zimno, nie kładź tak bo spadnie itp..... jak kochane mamusie jest u was, i przede wszystkim jak sobie radzicie z tym?

agaorto
 549  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

teściowa

Odpowiedzi

Mandarinios
moja też prawi mi mądrości i mam wrażenie, że w głowie klnie na moje zasady wychowania Kuby... Powiem szczerze, że mam to gdzieś.... :))))) Mó teść za to wnerwia mnie straszliwie - dla niego dziecko powinno wiecznie jeść i być grube - to jest wyznacznik jego zdrowia.... ostanio powiedział, że następnym razem jak przyjedziemy to Kuba będzie jadł wszystko na co ma ochotę - tzn jemu się wydaje, że Kuba wuciągając ręce do wszystkiego i pytająć 'to to?" chce poprostu to zjeść.... (ciekawe tylko czy dałby mu się napić wódki, bo Kuba rękę do kieliszka też by wyciągnął....) Tak więc mu powiedziałam, że tak nie będzie, bo Kuba ma w miarę stałe pory jedzenia itp a on na to, że zsady są po to żeby je łamać.... Tak więc mu odpowiedziałam, że w takim razie nie będziemy przyjeżdżać.... I tyle.... :))
rozowa82
moja teściowa nie radzi mi nic bo ona ma swoje ukochane wnuczki i moja Zuzia jest na szarym koncu, i wg mnie po porstu powiedz jej co o tym myślisz, np jeżeli powie ci ze masz założyc małęmu skarpetki to odpowiedz: dziekuję za troskliwość ale uważam ze nie trzeba mu dodatkowej pary skarpetek, musisz spróbowac to odwrócic n swoją korzyść bo inaczej zwariujesz....
natalka8811
Witaj:)U mnie jest podobie nie ubieraj mu tej kurtki ubierz mu tamta albo jednak tamta szlak moze czlowieka trafic!!!Ja mam tyle ze moja tesciowa przyjezdza na weekendy ale juz w pierwszy dzien czasem mam jej dosc:(Jak sobie radze z tym ni jak;(Bo moj facet twierdzi ze ona chce dobrze:/Ze ona tego nie robi zlosliwie:/Ogolnie bardzo Ja lubie ale to wtacanie jest okropne a nie mam nawet sumienia jej cos powiedziec zeby jej nie urazic bo duzo nam pomaga:(Trzeb ajakos wytrzymac:/Albo wprost powiedziec ze to jet moje dziecko i ubiore mu co chce i kiedy chce!!!
Nula139
Moja teściowa jest ok,nie wtrąca,czasem coś delikatnie zasugeruje.
agaorto
NO popatrz tak jakbym widziała moją i mojego męża:) on też twierdzi że ona tego specjalnie nie robi itp ..... ja mam wrażenie, że jemu to nie przeszkadza bo nigdy się nie odzywa jak coś gada. A potem jak wracamy od niej to się kłócimy bo ja mu zarzucam, że pozwala jej na wszystko:( ja też przy niej się nie odzywam bo nie chcę kłótni i wolę żyć w zgodzie tylko ile można? :(
agaorto
To do natalki :)
emiliab
Moja bardzo by chciała mieć wpływ na wychowanie mojego synka i próbowała się wtrącać. Ja jednak od samego początku nie pozwoliłam się nikomu wtrącać.
smerrfetka
mi się zdaje że teściowie to bardziej chuchają dmuchają ,chcą dobrze,nie myśląc o tym że nas to wkurza....moja teściowa też ciągle gada,a czy jej nie zimno choć moja mówi jak coś nie tak,ale mimo woli teściowa musi swoje 5 droszy wsadzić.......ta ich troska powoduje w nas nerwicę......
renata29
olewam rady mojej teściowej(grins) i to nawet nie złośliwie,po prostu przekonałam się,że są zupełnie nieskuteczne i lepiej jest zrobić dokładnie odwrotnie.
chwiejna
moja też ma swoje mądrości olewam to po co mam się kłócić u niej jesteśmy przez chwilę więc da się to znieść :) niech się nacieszy wnukiem... Czasami też na przekór cos zrobie jak przegnie, ale rzadko to się zdarza na szczęscie... Taka natura teściowych...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.