Menu

Teściowe

Kochane mamy.
Jaki macie kontakt z teściowymi?
Czy lubicie swoje teściowe?
Jakie macie relacje z nimi?
Jak jest między Wami?
Jakie macie teściowe?

Pozdrawiam(prezent)

Czy lubisz swoją teściową?

sweetnessa27
 1197  31

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina teściowa

Odpowiedzi

sweetnessa27
@kasia13 (klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)

to masz super(grins)(grins)
mool
Ja widuję teściową tak średnio raz na miesiąc to jeszcze da się wytrzymac.Ale gdybym miała mieszkac z razem z nią( tak jak z moją mamą )albo bardz o blisko to bya by to mieszanka wybuchowa
33anna
Nie narzekam na teściową. Widujemy się kilka razy w tyg. Mieszka od nas 10-15 min. spacerkiem, więc chodzimy tam z maluszkiem na spacerek, kawusię i ploteczki. Teściowie mają duży ogród, to mamy gdzie posiedzieć i się poopalać. Jak potrzebuję żeby np popilnowała maluszka, to jest chętna, zawsze mogę go podrzucić na godzinkę, ale szczerze mówiąc wolę być samowystarczalna. Proszę o pomoc naprawdę w ostateczności. (kwiatek)
Mandarinios
Moi teściowie mieszkają od nas ponad 500 km więc widzimy się rzadko, bardzo rzadko i wcale mi tego nie brakuje.... Kubusia widzieli dwa razy a ma już 8 miesięcy... Dziecka bym z nimi nie zostawiła ponieważ brakuje im trochę wyobraźni no i nie bardzo szanują moje decyzje... Może jak Kuba będzie miał kilka lat... Bardzo mnie zawiedli w momencie kiedy było naprawdę "gorąco" w moim małżeństwie i nie pomogli, chociaż powinni... mam do nich ogromny żal i niechęć... i wcale mi ich nie brakuje... I wcale mi nie zależy na kontakcie z nimi... Może, któraś z Was stwierdzi, że jestem wredna, że może separuję Kubusia od dziadków... Ja nie czuję się wyrodną matką.... a oni gdyby chcieli mogli już nie raz przyjechać i wnuka zobaczyć, tym bardziej, że mają możliwości.... Nie lubię ich i już....
Agnieshka76
Do moich teściów jeździmy raz na 2 tygodnie i bardzo ich lubię. Są to ludzie po 70 trochę schorowani ale wnuka uwielbiają. Bardzo się ciesze jak widzę radość na ich twarzach gdy mają blisko wnuka :))))
Anita21
tesciowa!!!!!! tesc jaest taki se dobrze ze go niema siedzi w wielkiej brytani i dziekuje bogu ze na codzien nie musze go widywac!!!(smiech) ale tesciowa spoko! i ciesze sie ze mam taka tesciowa(grins) zobaczymy na jak dlugo(grins)
vanessa82
a ja mam dosyc blisko teściów ale nie jezdzimy do nich bo ich nie cierpie.. długa historia bo są powody żeby ich nie lubić.. zresztą ja się czuje tak jakbym teściowej nie miała wogóle - moja prawdziwa teściowa leży na cmentarzu, nawet nie miałam okazji Jej poznać :-( bo zginęła w wypadku samochodowym gdy mój mąż był małym chłopcem :-( a jego obecna macocha a zarazem moja teściowa to .... brak słów, więc chyba nikogo nie dziwi że nie utrzymuje z nia kontaktu. pozdrawiam
monique25
moja mieszka niedaleko ale wogole nie intresuje sie Kacperkiem nawet nie zadzwoni czy zyje wiec ostatnio uznalismy ze kontakt z nia nam calkowicie zbedny i nawet na roczek jej nie zaprosilismy (grins)
mammma
różnie bywa z teściową. da się wytrzymać ale czasem umie mnie porządnie wkurzyć.
beatris23
Moja teściowa to wspaniała kobieta ( jak narazie (grins) ) pomaga kiedy się tego oczekuje, doradzi,nie miesza się do niczego i nie poucza...
irekzboralski
zero kontaktu z teściową
Martuska
ja lubie swoją teściową, mieszka daleko, ale jak przyjedzie to fajnie nam się gada, za to teścia nie znosze... :/ fee
megi198812
ja swoja lubie, bardzo mi pomaga przy dziecku, i w ogole rowna z niej babka
ania2682
Weronia26 to tak jak ja.Moja tesciowka tez jest super,tez sie nie miesza tylko daje rady i mowi ze jak chce to moge z nich skorzystac.widuje sie z nia kazdy dzien i raczej pelni funkcje przyjaciolki jak tesciowej tym bardziej ze mowimy sobie przez Ty..
karolincia
Mam fajną teściową bardzo mi pomaga i mogę z nią o wielu rzeczach porozmawiać a czasem poplotkować.
sque
Ja swoich teściów wprost nienawidzę i mam ku temu poważne powody. Mieszkają ok. 40 km od nas a widzimy się średnio raz w miesiącu i to mi już wystarcza by ich nie znosić.Teściu jeszcze czasami potrafi się zamknąć i być miły, choć coraz rzadziej, a jej nie ścierpię. We wszystko się wtrąca, o wszystko mnie obwinia, jak jest nie po jej myśli to robi głupie awantury i przede wszystkim za dużo pije. Zresztą obydwoje nieźle chleją. Co mnie doprowadza do szału, bo przy każdej wizycie próbują rozpić mojego męża. Teściowa jest tak marudną i upierdliwą kobietą, że w rodzinie męża prawie każdy ma jej dość. Nigdy nie dotrzymuje słowa, zawsze ma 1000 różnych wymówek by czegoś nie zrobić dla nas. Jak urodzi nam się córka to nigdy, ale to nigdy nie zostawię jej dziecka choćby na godzinę, bo nie chcę żeby stała się krzywda przez alkohol lub jej głupotę. Poza tym już nie raz usłyszałam od niej ostre słowa, których nie powinna nigdy do mnie powiedzieć i dlatego jej nienawidzę. Wtrącała nam się w ślub i wesele, później w mieszkanie jak kupiliśmy i remont, a teraz nawet datę chrzcin nam sama ustawiła i ma być tak jak ona chce i koniec. Miesza się we wszystko, nawet w nasze życie osobiste i nasze problemy, które nie powinny ją obchodzić.
Oj rozpisałam się, ale tak naprawdę mogłabym jeszcze dużo negatywnych rzeczy na jej temat napisać, bo choć z moim mężem jesteśmy już prawie 4 lata razem to bardzo dużo się zdarzyło między nami a moimi teściami nie dobrego.
anna000
Ja mam ogolnie mila tesciowa, ale za zadne skarby nie moglabym z nia mieszkac ! po pierwsze jest zazdrosna o swojego kochanego synusia i pokazuje nad wszystko ze ona jest dla niego wazniejsza...

po drugie jest zazdrosna ze moja mama ma na codzien wnuczka a ona nie i podkresla to na kazdym kroku tekstem np. mowi do Kacperka (ur.22.04.09r) "musze sie toba nacieszyc bo nie mam cie na codzien jak tamta babcia"

a po trzecie zawsze pokazuje ze jest najmadrzejsza...

Jak narazie nie bylo zadnych konfliktow wiec nie jestem az tak przeciwko niej

pozdrowionka dla wszystkich netMam(grins)
izaS
ja mojej niecierpię,niby do nas nieprzychodzi ale jak już coś powie to szczeka opada,czepia się ,mówi np.że dziecko niepowinno byc karmione na żądanie bo " NISZCZĘ MU ŻOŁĄDEK",albo na tydzień po porodzie powiedziała mi że mam się obwiazywć p0ielucha w pasie bo inaczej zawsze będę taka gruba i brzydka.Zmora normalnie a nie tesciowa,doszło do tego że mój maż a jej syn też z nią nierozmawia bo i po co.Ogólnie nigdy nic niepomogła,niekupiła nic małemu ani nam,niepomogła przy ślubie i weselu "BO TO NASZA SPRAWA"a jak moji rodzice zorganizowali wszysto to jeszcze nazekali,tak samo z chrztem teść powiedział że "JEDZENIE NIEDOBRE,ŻE ZA DUŻO ,SOK ZA SŁODKI,PO CO TORT?PO CO NOWE UBRANKO DO CHRZTU?oni chrzcili 4 w tym samym,a Prezentu niemaja bo jako dziadkowie niemuszą "WYSTARCZY ŻE JUŻ DZIADKAMI SĄ DLA DZIECKA.ale już zaczynamy budowę domku i mam nadzieję że za 2 lata będziemy mieszkać u siebie,a Mąż zapowiedział że Pawełek będzie miał dziadków tylko z nazwy.(barf)(barf)(barf)(barf)(barf)
patusia06
ja tam na swoja tesciowa nie narzekam.. mieszka 75km od nas, jezdzimy do niej tak srednio co dwa/cztery tyg i siedzimy u niej cały weekend:) nie miesza sie w nasze sprawy, doradzi, przypilnuje synka jesli chcemy wieczorem gdzies wyjsc.. (grins)(grins)
ale mysle ze mieszkac bym z nia nie chciala, ma swoje pewne poglady i pewnie by je nam narzucala..(nigdy)
wiec najlepiej jak dziela nas te kilometry (grins)
betty
ja również nie narzekam na swoja teściową choć lubi wtrącić swoje 3 grosze... Ale wie że ja mam ciężki charakter i ze mną nie wygra.... Od początku sobie nie dałam i ona o tym doskonale wie. Mieszkamy blisko-jakieś 15 minut spacerkiem i czasem chodzę ale na pewno nie codziennie. Rodziców mam 35 km od siebie ale widujemy się bardzo często... Chcemy kupić u siebie na osiedlu mieszkanie zeby byli bliżej bo w przyszłym roku chce iść do pracy.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.