Menu

Teściowie

W zeszłym tygodniu moja teściowa zaprosiła nas na niedzielny obiad. Mój mąż najpierw chciał bardzo jechać, a potem stwierdził, że nie pojedziemy w tym tygodniu tylko po wypłacie, bo skoro jedziemy tam raz na 2 miesiące to powinniśmy im kupić jakiś prezent (że niby wg niego bez ciasta i dobrego wina dla nich się nie obejdzie). Wkurzył mnie tym strasznie i powiedziałam mu, że pierwsze słyszę, żeby coś kupować rodzicom jak się jedzie ich odwiedzić. I że chyba nie zaprosili nas tam dlatego, żebyśmy im coś kupowali. U mnie w rodzinie nigdy nie zdarzyło się, żeby moi rodzice np kupowali coś swoim teściom jak jechali do nich na odwiedziny. Co o tym myślicie?? Bo on się na mnie prawie obraził, że mu tak powiedziałam.

monka21m
 786  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

Planowanie dziecka Partnerstwo i Rodzina prezenty teściowie

Odpowiedzi

Kordelia
Dobrze,że mój na to nie wpadł , bo jakbym jeszcze miała kupować prezenty teściom, to chyba bym nerwicy dostała (zlosc)(zlosc)(zlosc)
Lilus
Mój mąż nie wpada na takie genialne pomysły. Sama jak jadę do teściów, to czasami kupię kawałek ciasta, ale wynika to z tego, że moja teściowa nie do końca jest sprawna i nie chcę żeby się męczyła coś robiąc. Jak oni do nas przyjadą zawsze coś przywożą, chociażby moją ulubioną czekoladę. Moja teściowa jest ok i dlatego nie widzę w tym nic złego.
MAJA15
Ja mam wspaniałych teściów i prawie co niedzielę jesteśmy u nich na obiedzie, nie wyobrażam sobie żebym musiała im co tydzień robić prezenty!!!Ja swoich rodziców już nie mam ,więc teście są dla mnie naprawdę kochani!! Ale faktycznie u was są dziwne zwyczaje tzn u Twojego męża(nigdy)(nigdy)(nigdy)(nigdy)(nigdy)(nigdy)(nigdy)
maggi79
hmm. jesli jeździcie tam rzadko , to taka forma prezentu ( ciato+ wino) jest jak najberdziej ok a w dodatku zaplusujesz u tesiow heheheeh:)
izkalepszy
ja też nie widzę nic złego w zawiezieniu ciacha czy winka teściom,ale żeby przekładać z tego powodu spotkanie tego nie rozumiem,mam kasę to upiekę lub kupię coś a jak nie mam to też idę na obiad z niczym.
betty
u teściów jesteśmy co drugą niedziele tak samo jak u rodziców... czasem kupię jakieś ciasto czy eklerki żeby po obiedzie do kawy było.... chociaż zawsze mama czy teściowa są przygotowane... ale ja się dobrze z tym czuje! nie mówię że za każdym razem ale od czasu do czasu tak!
Ale Twojemu mężowi się nie dziwię... długo nie widział się z rodzicami i w sumie jakby u nas była taka sytuacja to pewnie ja bym wpadła na taki pomysł, żeby kupić kwiaty i jakieś ciacho... pomysł bardzo dobry!
renata29
też pierwsze słyszę,żeby zawozić coś rodzicom,właściwie pomysł nie jest zły bo ciasto zawsze jest ok ale żeby przekładać wizytę to już trochę dziwne,jak nie teraz to następnym razem można coś zawieść
monka21m
Właśnie o to mi chodziło, że przecież jak teraz nie mamy kasy to nic nie kupimy, a pojedziemy, ale jak nie to nie. Ja się prosić nie będę. Tym bardziej, że on gadał ze swoja mama i powiedział, że nie mamy kasy teraz, a ona mu na to, że rozumie i że mamy innym razem przyjechać....
samanita
hmm troche dziwnie, tzn jakbyscie kupili cos do kawy z racji tego ze na obiad was zaprosili to byloby zapewne milo, ale to nie zaden obowiazek przeciez, my poprostu czasem jak do moich chcrzestnych na obiad idziemy to cos kupimy jakies ciastka czy cos. A twoj maz wymyslil... widujecie sie zadko to powienien sie cieszyc ze was zaprosili a nie przekladac z takich glupich powodow, przeciez nie zaprosili was dla prezentu
Magdzik
Mnie to też nie dziwi, że Twój mąż chciał swoim rodzicom podarować ciasto i wino, tym bardziej, że rzadko ich widuje... Ja też wyznaję zasady, że jak jedziemy do kogoś, obojętnie, czy to moja mama, teściowa, siostra... to zawsze coś wiozę ze sobą. Czy to ciasteczka jakieś, owoce, nawet sok, czy soczek dla dzieciaków, zawsze coś mam dla osób, do których idę w gościnę...
Magdzik
Ale to przekładanie wizyty, to już niekoniecznie dobry pomysł... Raz coś zawieziecie, a innym razem nie i chyba nikt z tego powodu nie będzie Wam wyrzutów??
Brygidka82
Ja też nie widzę w tym nic złego, ale jak nie macie kasy to pojechać można przecież rodzice chyba zrozumieją,zresztą nie czekają na prezenty tylko bardziej na Was. Następnym razem można kupić jakieś ciacho i winko.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.