Menu

testy ciązowe sprzed lat... do pośmiania

Żywe testy ciążowe

Nie powinno nam się wydawać, że zakup w aptece testów ciążowych jest czymś oczywistym, a oczekiwanie na wynik testu zawsze trwało zaledwie kilka minut. Do lat 60. ubiegłego wieku do sprawdzania, czy kobieta zaszła w ciążę czy nie, używało się zwierząt. Na przykład żab i ropuch. Wyniki testów dawały wysoką pewność, ale wymagały długiego czasu oczekiwania na wynik - często w napięciu. Biologiczne testy ciążowe wykonywane były na żabach i innych stworzeniach przy udziale hormonu ciążowego hCG. Został odkryty w latach 30. ubiegłego wieku i używany dość powszechnie. W aptekach były dostępne żaby jako "testy ciążowe". Przynosiło się aptekarzowi poranny mocz, który wprowadzał on do samicy żaby. Po upływie 18 godzin wszystko było jasne.

Sprowadzano te "testowe" żaby i ropuchy do Europy z Południowej Afryki, transport zwierząt był szczególnie kosztowny, podobnie i testy. Jako zwierzęta wodne musiały mieć w aptekach zapewnione akwaria. W momencie wprowadzenia chemicznych testów ciążowych żaby apteczne stały się bezrobotne…

Południowoamerykański lekarz, Carlos Galli Mainini, skrócił czas oczekiwania na wynik testów przeprowadzanych przy pomocy żab. Do tego celu zaczął używać męskich osobników. Samczyk, potraktowany odrobiną moczu kobiety będącej być może w ciąży, w ciągu trzech godzin informował: jeśli w moczu kobiety znajdował się hormon ciążowy, prowokował u samczyka produkcję spermy, widocznej pod mikroskopem. Żaba nie cierpiała przy wykonywaniu tego testu, po dwóch tygodniach odpoczynku mogła zabierać się na nowo do pracy.
W muzeum wiedeńskim mamy też historię myszy i szczurów, zwierzątek-testerów ciąży ludzkich. Te akurat przypłacały badania życiem, gwarantując jednak pewność testu w 98%. Były i prawdziwe króliki doświadczalne, na których testowano ewentualne zajście kobiet w ciążę, ale najbardziej zaskakującymi "królikami" czy testami ciążowymi były dżdżownice. Był to bardzo szybki test. Wystarczyły 2 godziny dla uzyskania wyników. W 1951 roku opisano tę metodę na Uniwersytecie w Kiel. Hodowano dżdżowniczki w specjalnych chłodniach, wypełnianych ziemią. Nim wstrzyknięto dżdżownicom próbkę moczu, pobierano im pęcherzyk nasienny dla porównania późniejszych zmian. Do jednej próby używano pięciu stworzeń, by wynik był pewny. Nie ma co opisywać dalszych operacji na dżdżownicach, dość, że nie przeżywały testów. Nie zapytam, dlaczego mimo wysokiej pewności wyników, nie wykonuje się na nich ciążowych testów do dziś. Ale tak było niemal 60 lat temu.

Runka
 2079  3

Znajdź pytania na ten sam temat:

Planowanie dziecka test ciążowy

Odpowiedzi

xkasiulax
(krejzolka)(krejzolka) dobre!!!!!.......
beatka7623
o tym nie wiedziałam (wow)(wow)(wow)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.