Menu

tłumaczyć się z ciąży?wkurzajace...

Młode mamuśki, czy Wy też musicie się tłumaczyć, że to NIE BYŁA wpadka.(jeśli nie była, ale w sumie co to zmienia?) Ja urodzę w sierpniu tego roku kończąc tym samym lat 23 i gdy moi znajomi i dalsza rodzina dowiedziała się, że jestem w ciąży z góry założyli, że nie chcieliśmy tego dziecka, no bo jak w tym wieku można chcieć rodzić?? no jedynie prababcia się cieszy, bo w jej czasach to była norma(w sumie to byłabym starą panną chyba wtedy:)), tylko ona z kolei nie może pojąć dlaczego bez ślubu:) Naprawdę ludzie się dziwią jak mówimy, że planowaliśmy potomka, a mnie strasznie denerwuje ich współczujący wyraz twarzy. Wiadomo, trzeba to mieć w nosie, ale czasem to wkurza:) Czy Was też?

Remedios
 884  21

Znajdź pytania na ten sam temat:

wpadka ciąża młoda mama planowanie

Odpowiedzi

krasna1
ludzie zawsze gadali,gadają i będą gadać...
Remedios
pewnie jak urodzę to mi przejdzie, ale teraz jestem ciężarna i mam prawo się wkurzać z byle powodu:P:P:)))
KlaudynaK
EEee, ja tam wpadłam, choć nie pijana i nie po dyskotece... he he nie planowałam dziecka i byłam przekonana, że mamusią nie będę bo nie mogę. No i brzusio zaczęło rosnąć. Na gadanie raczej nie reagowałam albo odbijałam tak słownie, że ta osoba więcej nic mi na ten temat nie powiedziała. Urodziłam jak miałam 24 lata. Kochałam Stasia jak tylko się o nim dowiedziałam i w nosie miałam całe te gadanie. Nie ludzi sprawa, nie mam ślubu, dobrze mi z tym!
Marta20
ja w kwietniu skończe 20 lat i mam 7 miesięczna córeczke z moim partnerem jesteśmy 4 lata ale też jeszcze nie mamy ślubu i wcale nam sie do tego nie śpieszy oczywiście babcie nas poganiaja ale nie słuchamy planujemy wszystko na spokojnie:) też ludzie mówili ze wpadka ale to wcale nie była wpadka nasze dziecko jest owocem wielkiej miłosci chcielismy tego dziecka bardzoo i strasznie ja kochamy:) jak byłam w ciąży tez mnie denerwowalo to co ludzie mówia ale potem na spokojnie przemyslałam i stwierdziłam ze nie ma sie czym przejmowac najwazniejsze ze najblizsza rodzina to zaakceptowała i nas wspierała i wsiera nadal:) pozdrawiam serdecznie:*
Nanya
Synka urodziłam mając 22 lata, teraz w czerwcu urodze córeczkę (będę miała 25 lat), oboje byli zaplanowani w 100% - pół roku wcześniej łykałam kwas foliowy, robiłam wszystkie badania, etc. Jak chodziłam w ciąży z synkiem, to często ludzie patrzyli na mnie krzywo. Niby byłam dorosła i z obrączką na palcu, ale wyglądałam bardzo młodo (na 17-18 lat) i często ludzie szeptali (myśląc, że nie słyszę), że biedna smarkula wpadła. Nawet na moim ślubie (miałam 21 lat), ciotka dyskretnie wzięła mnie na stronę i zapytała, czy wychodzę za mąż, bo dziecko w drodze... dziecko to wtedy było dopiero w planach :)
W tej ciąży już nie słyszę takich docinek... chyba się postarzałam :D
Na początku mnie takie gadanie denerwowało, ale teraz wpuszczam jednym, a wypuszczam drugim uchem. To MOJE życie, zgodne z MOIM sumieniem i dopóki nie krzywdzę innych, nic im do niego.
Nie wkurzaj się niepotrzebnie - to woda na młyn dla nich. Ty i twój mężczyzna wiecie, jak było naprawdę i to wystarczy. No i zawsze masz oparcie w prababci :))
Pozdrawiam i turlajmy się z uśmiechem na ustach do naszych porodów :D
Mandarinios
Mnie też pytali czy planowana ciąża mówiłam szczerze, że była zaskoczeniem ale była rownież wielką radością i jej nie żałuję :):):):
kasia13_archiwum
Taa... w 1. ciazy rowniez pytali sie mnie, czy ciaza byla planowana... Mieszkam w Niemczech, a tu jest raczej tendencja do pozniejszego decydowania sie na dzieci, wiec 22-latka w ciazy, to konkretny powod do zamartwiania sie i dawania 1000 i 1 rady... A ja drobna... ogolnie nie wygladam na te swoje latka...
Wiec slyszalam np. Dziewczyno... ty jestes jeszcze taaaaka mloda, ty powinnas chodzic jeszcze do szkoly... itd., itp...
A jak bylam w ciazy z 2. corka (mialam 26 lat!) to slyszalam nieraz, ze jestem bardzo mloda i ze zostane bardzo mlodo mamusia, bo mam 19-20 lat... To dopiero ludzie robili oczy, jak mowilam, ze mam juz ponad 3-letnia corke... i jeszcze wieksze oczy, ze mam 26 lat... ;D;D;D

Ja tam sie tym nie przejmowalam. Plus byl taki, ze mlodo wygladalam... wiec niech se ludzie gadaja...

Lepiej tak, jakby mieli gadac, ze taaaka stara w ciazy chodzi... choc i to nie hanba... ;)

Ale te akurat komentarze to bawily mnie... ;)
Magdalennka
czy wpadka czy nie to każda matka kocha swoje dziecko i to jest najważniejsze aby rosło w poczuciu miłości i bezpieczeństwa. a co do gadania ja urodziłam mając niecałe 20 lat i wcale nie uważam że dziecko w tym wieku to koniec świata (tak jak usiłowało mi to wmówic kilka osób) dle mnie to był początek nowego życia i nie zamieniła bym tego mojego życia na nic
Izka82
gdyby nie 'wpadki' nie byloby polowy ludzi na swiecie! ja tez jestem z tej tak zwanej'wpadki' i jakos nic mi nie jest, akurat rodzice byli ze mna szczerzy.
prawda jest ze jak dobra bys nie byla i jakbys sie nie starala to zawsze znajdzie sie ktos kto cie skrytykuje,wiec nie ma co patrzec na innych, tylko robic jak sie tobie widzi i nikomu nie tlumaczyc
malgosia
Ludzie to poprostu zawsze muszą pogadać...
U mnie był problem w drugą stronę... po ślubie słyszałam, kiedy planujemy dzieciątko, bo mam już swoje lata:)) I że nie warto zwlekać itp. Nie ruszało mnie to wogóle.

Żeby ludziska byli zadowoleni, topwnie trzeba by rodzic według schematu - 25 lat i dziecko, niezależnie czy chcesz i masz z kim:)))

Olać durne gadanie i tyle!
kasiaimaks
:)) nam też wyrzucali (rodzina Sławka) że "jak my mogliśmy nie uważać".
Do dziś nie wiedzą, że to nie była wpadka;)
MANDRAGORA
A u mnie to taka chyba półwpadka :) Ja już nie za bardzo chciałam 2 dziecko , mój mąż za to baaaaaaaaaardzo , ja zaczęłam się odchudzac , odstawiłam tabl .anty . chwila nieuwagi , mąż spryciaż no i rośnie hehe le nie żałuję ciesze się , że znów zostanę i nie rozumiem teraz swojego oporu do posiadania 2 dziecka - natomiast u mnie czepiają się wielkości mojego brzucha twierdzą , że jest ogromny , wmawiają bliźnięta , a ja jestem w 30 tygodniu ciązy 2 tygodnie temu miałam robione USG i jest tam jeden maluszek , prorokuja też co niektórzy , że już chyba rodze , a termin mam na 1 czerwca :) Na te wszystkie domysły i gdybania oraz zaczepki odnośnie mojego brzucha odpowiadam , że będą trojaczki , urodze jak mi się zachce i że mają się składac na autobus abym miała czym rodzinę nad morze wozic :)
anetakam0
pierwsze planowałam i gadali że wpadka

drugie wpadka i gadali że zaplanowane
:)

"a niech gadają"
anetakam0
no a co do tego że wszyscy naokoło wiedzą kiedy masz termin, i czy bliźniaki, i że dziewczynka na 100% - to fakt - każdy lepiej wie i bardziej się zna na ciąży - najbardziej to starzy kawalerowie co dziecka na oczy nie widzieli :)
Kajusia88
Mnie również wkurzało gadanie ludzi!!! Owszem jestem młoda, mam 21 lat i 5 miesięczną córcię,ale planowaliśmy dziecko, bardzo. Nigdy niczego nie żałowałam...że w tym wieku mam rodzinę, której nigdy nie miałam i najukochańszą córeczkę no i mojego przyszłego męża. Denerwowałam się gdy znajomi i rodzina mówiła, że życie sobie zniszczyłam bo nie mogłam pojsc na studia...i imprezować dalej...może teraz nie studiuje ale również si ucze zaocznie BHP i pracuję, a Gosia tylko nas napędza do tego, żeby lepiej w życiu było i aby nie podejmować żadnych głupich decyzji
justynka22443
ja tez jestem mloda mama jak zaszlam w ciaze mialam 20 lat nie mialam slubu i mieszkam na dodatek na wsi a tutaj ludzie sa okropni szczegolnie stare babki i tez gadali ze bez slubu i w ciazy i tak mlodo nie zdazy szkoly skonczyc po porodzie przestali gadac
trufla
jak wzięłam ślub to wszyscy gadail że to dla tego że wpadłam, a w ciąże zaszłam 3 miesiące później :-)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.