Menu

Trojkat nie malzenski....on,jego byla zona i ja.....

Dwa lata jestem w zwiazku z rozwodnikiem.On ma syna z pierwszego malzenstwa.Ja samotna matka.Na poczatku wszystko bylo ok.Ostatnio zauwazylam,ze przez ostatni rok mielismy dwa sobotnie wieczory tylko dla siebie.tylko dwa....w kazdy piatek po poludniu dzwoni jego ex i kaze mu przyjechac po tego malego.on wsiada w auto i jedzie.nawet jesli mielismy jakies plany,to juz nic z tego.Nie mam nic przeciwko malemu,ale my tez potrzebujemy troche czasu dla siebie.My w domu z dziecmi,jego byla caly weekend na imprezach.I chyba przez to caly czas sie klocimy.Ja tez potrzebuje troche zainteresowania z jego strony,troche czulosci...ale tego nie ma.....czy chce zbyt wiele????

britney
 1580  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina nowy zwiazek problemy rozwód

Odpowiedzi

britney
u mnie sie to nie skonczy.probowalam juz wszystkiego.plakalam,krzyczalam,grozilam.jeden telefon od ex i znowu od poczatku.Nasz racje.u nas tez to "wciskanie"dziecka tez jest z zazdrosci.powiedzialam mu juz,ze jesli bardziej zalezy mu na jej uczuciach,to ma isc do niej spowrotem.i wiesz co on na to?!oswiadczyl mi sie.byle bym tylko byla cicho,nie klocila sie z nim.A ja nie chce byc zona faceta u ktorego jestem zawsze na trzecim miejscu...moze i jestem samolubna,ale chce miec normalny zwiazek.Ciesze sie,ze Tobie sie udalo.
britney
ja boje sie miec z nim dziecko,bo wiem,ze sama nie dam sobie rady.juz teraz jest mi ciezko.wszystko musze robic sama,bo on musi jechac do niej.pilnie potrzebuje pomocy.dla mnie juz nie ma czasu,sily.Niby jestem silna,ale wszystko ma swoje granice.i chyba powoli przekraczamy te granice....
britney
Nie chce mu zabraniac kontaktow z synem.caly tydzien prawie sie nie widzimy.w kazda srode,piatek,sobota,niedziela jest u nas jego syn.My jako nowa rodzina,mamy dla siebie tylko trzy wieczory w tygodniu,i to jeszcze nigdzie nie wychodzimy,bo on jest zmeczony....
britney
Racja, rozmawiac.ale jak rozmawiac z kims kto nie slucha?!
Edit
To normalne ze rodzić interesuje sie swoim dzieckiem nawet jak ma juz nowa rodzinę. Przecież to dziecko to też rodzina. Nie wiem czy wolałybyście zeby wasz facet się swoim dzieckiem nie interesował? To by dopiero pięknie o nim swiadczyło. A poza tym nie bądźcie o dzieci zazdrosne. Przecież to całkiem inny wymiar miłości. Inaczej się kocha przecież dziecko a inaczej kobietę.
britney
@Edit.Nie jestem zazdrosna o jego syna.Nie jest wina dziecka,ze rodzice sie rozwiedli.Ja chcialabym bysmy mieli przynajmniej jeden weekend dla siebie.troche zrozumienia,czulosci,rozmow...to chyba nie zbyt wiele....
britney
@desdemona1980.Probowalam sie z nia umowic.nic z tego.nie chce.gdy bylismy razem na rozpoczeciu szkoly jego syna,to nie zgodzila sie bym tam byla.musialam sobie pojsc.jej dziecko i ja nie mam z nim miec nic wspolnego-tak twierdzi.chyba jednak poczekam na nia w jakies ciemnej uliczce :-)))
britney
tak.jej tez chodzi tylko o imprezy.ja juz nie pamietam jak wygladaja dyskoteki,albo kafejki.....tylko dom,sprzatanie,pranie.....
britney
@oliwusia to moze ja jej poszukam jakiegos faceta.....moze poskutkuje
britney
@desdemona1980 wredna to ona jest.chyba tez bede musiala sie zmienic.jestem zbyt miekka,wszystkim sie przejmuje....bo jesli sie nie zmienie,to naprawde wyladuje w wariatkowie....
britney
Z wygladu to moze i jest ladna,ale tego typu kobiety nie nadaja sie do stalych zwiazkow....
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.