Menu

Trudna zyciowa decyzja

Od kilku dni zastanawiam sie nad pewna sprawa.
krotko streszczajac- mam 4-letnia corke. Matka dziecka zostawila nas a dobitniej nie wrocila z nami do kraju, nastapil rozwod i mimo iz oboje mamy prawa do dziecka ,opieka zostala przydzielona mnie. Zwiazek mojej bylej chyba przezywa jakis kryzys bo przy ostatniej , rzadkiej co prawda wizycie odczulem sygnaly z jej strony, ze chyba zaluje i byc moze mysli o powrocie do kraju a konkretniej do nas. Warte zaznaczenia jest tu, ze przez czas jej hulanek rzadko interesowala sie dzieckiem, jej odwiedziny byly rzadsze niz wizyty swietego Mikolaja. Moje uczucia zastapila nienawisc...ale zostaje dziecko, Agata , ktora jednak widzi w niej swoja mame i nie rozumie wlasciwie sytuacji. Co robic???Co robic? Czy probowac odbudowac na nowa ta rodzine? Po tym jak bylismy dla niej niewazni? Czy mozna jej zaufac? Jaka matka zostawia z dnia na dzien meza i dziecko? Czy szuka kolejnej przystani?? Polaczyla nas kiedys wielka milosc, dziecko przyszlo pozniej ale ona to przerwala, zranila i odeszla. Czy mozna zwiazek budowac na nienawisci ale majac na uwadze szczescie dziecka? Bo malej nie oddam jej nigdy w zyciu. Juz raz wybrala wolnosc..

Adam33
 1586  44

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Partnerstwo i Rodzina rozwod rodzina

Odpowiedzi

smerrfetka
każdy zasługuje na drugą szansę.Jeśli coś jeszcze do Niej czujesz warto zaryzykować...
KlaudynaK
Moje zdanie jest jedno! Dziecko bardziej na tym ucierpi jak dasz jej szansę a ona sobie któregoś dnia ponownie odejdzie. Teraz Agatka jest mała i nie rozumie, ale z czasem zrozumie. Dla mnie kobieta, która zostawia dziecko dla hulanek to nie matka. Nie będę się wyrażała na jej temat bo jej nie znam. Ale ja bym jej szansy nie dała! Dla mnie taka osoba mogłaby się pocałować w d... Dziecko niech odwiedza bez kutni, niech się stara ale na pstryknięcie palcem to ja bym nie pozwoliła. To świństwo zostawić dziecko... Żałuje bo znudziły jej się zabawy?
Decyzja jest oczywiście Twoja, ja wyrażam swoje zdanie i nie zamierzam bronić kobiety. Uważam, że nie zasługuje na szanse tylko dlatego, że jest matką. Na papierku bo o swoim obowiązku i miłości nie pamiętała... Teraz, nagle... Może jej się po prostu nudzi... Przystanek alaska...
Powodzenia!
Adam33
Raz zaufalem i sparzylem sie.
Beki
Daj jej szansę, właśnie dla Agatki.
Adam33
@ Klaudyna K

Moze zle sie wyrazilem - to nie byly hulanki typu zabawy i picie. Ona znalazla sobie kogos na moje miejsce i spedzala bajkowe wakacje w tym czasie kiedy ja mala uczylem sikac na nocnik, czytalem bajki, wozilem do przedszkola, cierpialem gdy byla chora. Moja zona zawsze sie cenila i byc moze za malo dalem jej w zyciu.
KlaudynaK
Uf uf a ja puf! Tyle mam do zaufania takich matek. Całe życie się męczyłam z takową matką. Nic dobrego z tego nie wyszło! Żałuję, że moja matka kiedykolwiek po mnie wróciła jak mnie zostawiła u babci w jednej sukience i zniknęła na długi czas... Tyle Ci powiem co do szansy... Gadanie, że każdy zasługuje na szansę ma sens ale matka to jest matka i choćby miała paść na pysk to powinna dupę mieć przy dziecku! A skoro sąd dał Ci opiekę nad dzieckiem to znaczy, że nie bez powodu - bo zazwyczaj sąd jest po stronie matki...
betty
a jeśli znów się "wami" znudzi to najbardziej dziecko to odczuje... na pewno macie już poukładane życie we dwoje... ja bym nie zaryzykowała bo bym się bała, że znów zniszczy tą harmonię i spokój...
KlaudynaK
Słuchaj, takie mam zdanie. Ja też się mogłam źle wyrazić... Ale jeśli ucieczka przed obowiązkiem to nie zabawa, jeśli kochaś ważniejszy niż dziecko...
Nie moja decyzja, prosiłeś o zdanie to proszę bardzo. Na właśnym przykładzie dziecka - bo kiedyś byłam mała piszę Ci co takie dziecko czuło jak mamusia wróciła, jak po latach się dowiedziałam co było i tak dalej... Nie musi tak być. Może faktycznie się zmieniła i będziecie żyli długo i szczęśliwie. Najlepiej wiesz to Ty - znasz ją przecież. Interesowała się dzieckiem i Tobą... Teraz inetesuje...
Adam33
Ona nie stawiala sie w sadzie, kurna tak bylo jej na reke. Ale to nie znaczy, ze zrezygnowala z praw i boje sie, ze jesli zamkne jej ostatnie drzwi do naszego domu to zacznie walczyc o Agate, nie wiem na ile z milosci a na ile ze zlosci
Beki
Gdyby chciała wrócić, na pewno byłaby konkretniejsza. A takie gdybanie.. to jest do dupy. o!
Zana
nie dałabym szansy właśnie ze względu na dziecko .... jak matce sie odwidzi to dziecko bardziej będzie przeżywać .... dziecko odchowane ,życie się jej skomplikowało to się znalazła ??? ...sorry ale żadna z niej matka
KlaudynaK
Nie musisz zamykać jej drzwi, ale nie musisz z nią żyć. Możecie opiekować się dzieckiem, zawsze jest jakaś ewentualność. Ja nie żyję z ojcem mojego pierwszego dziecka ale robię wszystko żeby dziecko znało go z jak najlepszej strony. Dzisiaj spędził z moimi dziećmi prawie 3 godziny - wszystko na luzie, bez sprzeczek - tego dziecko słuchać nie mówi. Poważne rozmowy po za dziećmi się odbywają... A mój mąż.. cóż swoją córkę też ma w nosie - ma ważniejsze sprawy... Trafiłam jak kulą w płot i koty uciekły. Ale nie ważne. Ja bym sobie na Twoim miejscu tak to wszystko poukładała żeby było dobrze... Dziecko tak - ale daję Ci swoją rękę, że jeśli pozwolisz jej na zbyt wiele, a ona odpłynie jak będzie okazja to Agatka najwięcej na tej szansie straci.
KlaudynaK
@Zana! Żadna z niej matka! To jest niezaprzeczalny fakt! Ja sama z dwójką jestem i kocham ich nad życie, nie zostawiłabym ich nigdy, dla nikogo i choćby się waliło mi na głowę jeszcze lepiej jak się wali to nie oddam i kochać będę aż po grób!
KlaudynaK
Nie, no jaja chyba ma, ale do tego miękką dupę bo się zastanawia...
Adam33
Sprawa ma sie tak, do naszego mieszkania nie moze sie tak po prostu wprowadzic bo nie jest tu zameldowana. Ale nabaknela cos o tym, ze rozglada sie za mieszkaniem w poblizu, aby byc blisko malej. Oczywiste jest do cholery, ze jesli zacznie robic to co planuje to pewnego dnia zapragnie miec Agate w swoim domu i zacznie walczyc aby miejsce pobytu dziecka bylo przy niej a nie przy mnie. Nie umiem wyczuc czy ona mnie jeszcze kocha ale w gruncie rzeczy jest mi to obojetne. Chyba za bardzo w mojej pamieci siedzi obraz Jej z nim bo raczej na razie nie moge wybaczyc. Ale czuje, ze zacznie sie walka o moje dziecko. Zawsze moze sie zwrocic o przynanie praw do opieki i pobyt staly u niej ,przeciez wiadomo, ze matka ma wieksze prawa bo nazywa sie matka ale jaka jest to nikogo to nie obchodzi potem za bardzo.
Adam33
moze jaja mam a raczej napewno (grins) wlasnie sie upewnilem ale duzo interesowalem sie takimi sprawami a nawet adwokat mi powiedzial, ze staloby na drodze gdyby zona chciala odzyskac mala. Sa matki ktore maja chwilowe dolki w zyciu ale sie nawracaja. A ja corke chce miec przy sobie i dlatego powstaje problem, zwiazac sie z kobieta ktora jest dla mnie obojetna i zyc w trojke ? jesli mam byc szczery to nie chcialbym tego.Jest mi dobrze jak jest a ona zacznie tylko mieszac. Sorry ale mam strasznego dola, chyba pojde sie upic.
KlaudynaK
Obchodzi, obchodzi... Ty wychowywałeś dziecko, ona nie... Więc sąd będzie po Twojej stronie... Tylko to Ty musisz to tak rozegrać aby ona nie próbowała Cie przechytrzyć... Ciekawa jestem co będzie robiła jeśli wróci... Zobaczysz, przekonasz się sam.
Beki
Dobra, dobra.. skończyły się czasy, kiedy to opieka nad dzieckiem przyznawana jest matce za to tylko że ją urodziła.. To, że chce zamieszkać blisko Was jest jakimś normalnym z jej strony objawem i Ty powinieneś się z tego powodu cieszyć.. że nie odrzuciła dzieciątka..
KlaudynaK
P.S.
Matka to nie napis na dropsach. Matka nie tylko rodzi ale i wychowuje dziecko. Jeśli matki zabraknie jest ojciec. Jeśli ojciec wychowuje dziecko to ma rolę matki! Tak to bywa, nazywasz się ojcem ale dla małej jesteś podporą i miłością, nawet jeśli ona jeszcze tego nie umie nazwać i określić.
Rozumiem, że za matką tęskni i chce ją mieć. Ale powiedzenie lepsza taka matka niż żadna ni jak się ma do życia!
KlaudynaK
P.S.
Matka to nie napis na dropsach. Matka nie tylko rodzi ale i wychowuje dziecko. Jeśli matki zabraknie jest ojciec. Jeśli ojciec wychowuje dziecko to ma rolę matki! Tak to bywa, nazywasz się ojcem ale dla małej jesteś podporą i miłością, nawet jeśli ona jeszcze tego nie umie nazwać i określić.
Rozumiem, że za matką tęskni i chce ją mieć. Ale powiedzenie lepsza taka matka niż żadna ni jak się ma do życia!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.