Menu

trudne chwile w małżeństiwe

Mamy trudne dni, własciwie to juz tygodnie.
Jestesmy małżeństwem od 10 lat, bywało róznie, ale jakos sie dogadywalismy. Od pewnego czasu tylko na siebie warczymy.
Nie wiem co jest tego przyczyną. "Nieodzwanie" sie do siebie zaczęło byc normą. średnio raz w tygodniu postanawiamy to zmienić, ale nie wychodzi, znowu warczymy na siebie.
Kryzys małżeński? Jak sobie z tym poradzić?

gosija
 820  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina małżeństwo

Odpowiedzi

neliteli
kochana coś mi się zdaje ,że zabardzo Ci nie pomoge:(, musicie się sami dowiedzieć dlaczego między wami jest takie napięcie, znacie się już długo- odważcie się na szczerość.Może to w twoim zachowaniu tkwi problem a może w jego?Kto wszczyna awantury?może jedna ze stron powoli odpuszcza?a może to poprostu rutyna? pozdrawiam:)
kasiunia1
polecam ksiażke J.Pulikowskiego
tlolek
uuuuu my co prawda jesteśmy małżenstwem rok ale razem już ładny kawałek też czasem jest ciężko ....może szczera rozmowa albo na spokojnie albo tak jak u nas wrecz awantura ze łzami (na codzien jestesmy spokojni i zgodni) ale baaardzo oczyszczająca
a jeśli nie to może poradnia małżenska jeśli oboje wyrazacie chęci do zmian i dostrzegacie że coś jest nie tak ...(rodzice pare lat temu chodzili bo było nieciekawie myśleli juz o rozwodzie i pomogło )
Izka82
a jak miedzy wami w sprawach lozkowych?
aga76ta
no coz, bez rozmowy chyba sie nie obejdzie. mowie o rozmowie a nie o wrzaskach i warczeniu na siebie. zadaj mu pytanie co mu przeszkadza, co by chcial abys zmienila w sobie, aby bylo lepiej, czy chce odejsc czy odbudowac zwiazek. zadajac te pytania bedziesz miala oczywiscie szanse tez powiedziec czego oczekujesz od niego.

izka82 sadze, ze w sprawach lozkowych to kiepsko skoro maja kryzys....tak mi sie wydaje.

no i jeszcze jedno, niezbyt przyjemne........moze on ma kogos?????

Mojemu facetowi jak zaczelo wszystko przeszkadzac, nawet zle ustawiona cukierniczka, to juz wiedzialam, ze ktos jest (lub zaczyna byc). W moim 11-letnim zwiazku przezylam 3 zdrady. obecnie jestesmy po rozwodzie ale ciagle razem.......i szczesliwi. zaczelismy bardzo duzo rozmawiac ze soba i wiele rozumiec, wytrwalismy kryzysy i jest super
mama78
ilez mozna zapominac?
Izka82
no to moze to tez jest powodem kryzysu, brak seksu, brak czulosci w zwiazku, bo zastanawia mnie dlaczego na sibie z taka wrogoscia odzywacie. jakby jakies dziwne napiecie miedzy wami panowalo.
gosija
Dziękuję dziewczyny za odpowiedzi:)
Przerobilismy juz i spokojne rozmowy, i kłótnie z wrzaskami , płacz.
10 lat to kawał czasu.
Najgorsze jest to ze wiemy ze jest źle, tylko nie wiemy co z tym zrobic.Z rozmów nie wiele wynika, oboje mamy sobie troche do zarzucenia wytykamy co powinnismy zmienic. Postanawiamy poprawe. Za czas jakis niedługi - wystarczy bzdura- sypia sie przykre slowai znowu sie nie odzywamy nawet na siebie nie patrzymy
Jezeli chodzi o tę trzecią , nie ma, ale może by chcial:(
bo sex to był dawno dawno temu
Dzis znow postanowilismy sprobowac.Dziweczyny tzrmajcie kciuki
Nie chce sie rozwodzic. Kocham go, chyba wciaż...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.