Menu

Trudne rozstania ; )

Pytanko z ciekawości .Czy wasi mężowie też tak trudno ,rozstają się z ulubionymi rzeczami ????? .
Na przykład ja proszę się już 3 miesiące o to żeby sprzedał naszego starego opla .Jego trzyma już tylko wiara kierownica lata w kole coś rąbie zostawia 4 ślady ,nie opieraj się za mocno bo coś odpadnie (smiech)(smiech) A mój maż twierdzi że jeszcze jest ubezpieczenie że mało pali jest duży i komfortowy . I śmiga nim dziennie 60 km do pracy w jedną stronę .I w taki o to sposób mamy mamy skuterka 3 simsonki parę silników na części . 2 auta i wszystko się przyda .

lola86
 661  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Partnerstwo i Rodzina mąż i drobiazgi

Odpowiedzi

izkalepszy
o to mój ma inną "chorobę" zmienia auta co rok,dwa,żeby nie straciły na wartości(grins)
sque
Mój mąż też tak, ale akurat nie z motoryzacją związane tylko ze sprzętem komputerowym lub grającym i ma takiego fioła, że jak powiedziałam, że sprzedam wszystkie jego graty nawet za złotówkę, żeby tylko miejsca nie zabierały to wziął i wszystko pochował, że nawet nie wiem gdzie to wszystko jest, ale nie sprzedał ani nie oddał na pewno. Chyba każdy facet tak ma, bo mój tato ma to samo ale z narzędziami i materiałami budowlanymi.
daryjka87poznan
Nie moj nie przywiazuje sie do rzeczy i łatwo mu wszystko sprzedac... mi natomiast nie (nigdy)
katarynka3311
Moj to teraz tez taki "zbieracz" zawsze mu sie wszystko przydaje -srubki, stare odtwarzacze, narzedzia. Ale jak byl mlodszy to mial warsztat (szlifierki, wyrzynarki itp), i go wyprzedal, zeby kupic motocykl.
monilajsa
(prezent) mojemu też zawsze wszystko się przyda, masakra jakaś. Do piwnicy to nawet nie można wejśc bo same graty(zla)
Juli1303
ma swoją piwnicę i tam proszę o znoszenie śrubek, gratów i innych rzeczy , które pewnie się nie przydadzą nigdy w życiu. Ja tam nie zachodzę i mam święty spokój.U mnie w domu panuje minimalizm gratów, ma być symetrycznie, pusto i czysto, nie na widzę zagraconych mieszkań.
Maffi
Jak ok 2 lat temu mój miał remont w pokoju, wymiane mebli itp, to dłuugo by wymieniac co za skarby tam mozna było znaleźć... zepsuty telewizor, ktory podtrzymywał szafke, zeszyty z podstawówki ( a ma 30 lat) Gry rpg, takie prawdziwe na papierze... 4 komputery nie działające, w częsciach, a ubrania... matko nie wiem skąd niektóre, jakiś kożuch, i inne chyba jeszcze też z podstawowki.... dobrze, ze był ten remont bo jakbym go miała teraz wyprowadzać z tego zasyfionego pokoju to bym umarla chyba... Ale kwintesencją tego są rurki... nie wiem skąd te rurki są... ale ma ich coraz więcej... takie plastikowe jak od tych ruloników co paragony drukują... tylko troche większe, caly czas je zbiera, i nie pozwala wywalić:/
agunia30
jejku u mnie tak samo jak u Maffi:-) zbiera doslownie wszystko,niedlugo czeka mnie przeprowadzka i ze mieszkamy na jednym pokoju to mam meble z jednego pokoju tylko wiec jeden kurs autem z meblami, za to z gratami z piwnicy zrobie chyba ze trzy kursy !(zlosc)(zlosc) w pokoju stoi wierza , cd nie dziala, magnetofon(o matko) nie dziala, ale radion dziala wiec stoi....... zeszyty od naszego syna od pierwszej klasy leza i zajmuja juz caly pawlacz,koszulek po domu ma ze 30 (juz polowe wypieprzylam za jego plecami) stare sweterki w rombek z lat 60 tez udalo mi sie wywalic(smutna)(smutna) taki kurde oszczedny a jak ma umyc nasze 7 miesieczne autko (nowe) to mu nie przeszkadza ze jezdzi usyfionym (zlosc)(zlosc)
Runka
moj maz ma sentyment to drobnych przedmiotow (np brelok z australii od kuzyna, czy znaczek z jakiejs tam okazji dostal itp), i masakra jest ze starymi koszulkami (najstarsza jaka ma to ma chyba z 15 lat jak nie wiecej i zawsze jak chce ja wyrzucic to jest wojna).... @Maffi jak robilismy remont nu mojego meza w pokoju to tez byly takie skarby ze szok... najwiekszym byl swetr z flaga amerykanska ktory dostal tesc od jakiegos krewnego jak mial ok 12 lat, i moj maz sobie ubzdural ze jak urodzi mu sie syn to bedzie w nim chodzi (oczywiscie swetr byl tak szkarandy ze szok)....
a co do motoryzacji to w ciagu 3 lat mielismy 13 samochodow w tym jeden prosto z salonu (wymiana aut na inne to hobby mojego meza)
79mama
u nas to mi ciężej pozbyć się starych rzeczy ;) ach te sentymenty ;)
beatka7623
Ha ha no mój tez zbieracz (grins) Jak go zmuszę do wywalenia czegos to później znajduję tą rzecz w piwnicy (krejzolka) Mój najgorzej rozstaje się z osobistymi rzeczami np jensami nieważne że już są za małe ale aqnuż się przydadzą (smiech) Czasem mnie krew zalewa (pout) No o pudełeczkach na śrubki nie wspomnę (pout)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.