Menu

Twoje dziecko nie mówi? To przez telewizję!

Przeprowadzone w Wielkiej Brytanii badania wykazały, że dzieci z rodzin klasy średniej nie uczą się mówić we właściwy sposób, bo nie mają okazji do kontaktu z rodzicami. Zamiast tego oglądają telewizję.


Badania, przeprowadzone w Wielkiej Brytanii na grupie 1015 rodziców dzieci w wieku 1-7 lat, wykazały, że zaledwie połowa dzieci z problemami w mówieniu otrzymuje profesjonalną pomoc pedagogiczną. Jedna z najwybitniejszych angielskich specjalistów w dziedzinie komunikacji, pracująca w rządzie Jean Gross, na której potrzeby prowadzono ankietę, stwierdziła, że niektóre trzyletnie dzieci są niezdolne do wymówienia nawet jednego słowa.

Umiejętność komunikacji jest dla nas fundamentalną i od niej zależy wszystko inne. Nauczenie się mówienia jest w XXI wieku jedną z najważniejszych umiejętności, jaką dziecko może opanować - ocenia badaczka.

Jak powiedziała Jean Gross, są miejsca, gdzie połowa dzieci zaczynających edukację szkolną jest niezdolna do sformułowania zdania. Czasem - wspominała - spotykała angielskie dzieci mające tak wielkie kłopoty z mówieniem po angielsku, jak dzieci dwujęzyczne, których pierwszym językiem jest np. bengalski.

Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest przerażająco prosta. I dotyczy to nie tylko rodzin angielskich, ale wszystkich narodowości. Większość z nas pracuje tak dużo, że nie ma czasu na wspólne zasiadanie do stołu czy czytanie dzieciom na dobranoc. Czynności, które były normalne zaledwie jedną generację temu, teraz nagle stały się luksusowe i zamiast normalnego kontaktu z dziećmi skazujemy je na oglądanie telewizji.

Prawie 1/4 chłopców (22 proc.) i co siódma dziewczynka (13 proc.) ma kłopoty z uczeniem się mówienia, bo w ich domach wciąż włączony jest odbiornik TV, utrudniający zrozumienie tego, co się w domu mówi i dzieje. Dzieci mają więc kłopoty z mówieniem i rozumieniem słów innych.

3 proc. dzieci ma „istotne” problemy z komunikacją, wynikające prawdopodobnie z ograniczonego kontaktu z żywym językiem we wczesnych latach ich życia.

Dzieci z klasy średniej są tak samo podatne na zakłócenia w uczeniu się mówienia jak dzieci z rodzin biedniejszych.

Nasze mózgi nie wyewoluowały w taki sposób, by uczyć się od maszyn. Dzieci są nastawione przede wszystkim na reagowanie na twarz i rozpoznawanie twarzy rodziców.

Jean Gross w swojej ocenie kładzie nacisk na to, że rozumie realia współczesnego rodzicielstwa. Podkreśla jednak istotność tego, by mieć pewność, że jeśli sami nie możemy zostać w domu i zajmować się dziećmi, trzeba zostawiać je z dziadkami albo inną zaufaną osobą, która będzie kładła nacisk na bezpośredni, intensywny rozwój zdolności językowych dziecka.

koza54
 2086  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

Zdrowie mowa dziecka telewizja rozwój

Odpowiedzi

mycha2706
Mój syn ma 2 lata i 7 miesięcy i mówi pięknie... i to przez telewizje własnie.Dziś powiedział,ze barszcz,który ugotowałam to poezja(grins)
koza54
zgadzam się @Kasiu :) właśnie po to to wkleiłam żebyście wyraziły swoje zdanie na ten temat :)
Edytka85
Moja lubi ogladać telewizję i dzięki bajkom na przykład poznaje nowe słowa i zwroty i potrafi umiejętnie je wykorzystać.
aniol
wlasnie kasai ma racje zadko to telewizja jest winna no chyba ze posadzisz dziecko przed telewizorem od rana do wieczora ale mysle ze odpowiedzialne mamy tego nierobia,juz nieraz slyszalam o tym Jean Gross i wiem ze rozne opinie na jego temat sa..niepopadajmy w paranoje ze odrazu telewizor niszczy dziecko i mowe....moj tez mial problem a odkad zaczal ogldac wiecej bajek prostych do jego wieku dopasowanych i ogladac rozne rysunki na komputerze moje dziecko zaczelo mowic slicznie ...
kaisaa4
ja nie juestem przeciwna tv sle .... zalezy co dzieci ogladaja bo moge sie wlasnie uczyc oprzeztv... moje fascynuja sie jak pokazuja fabruki ... jak np powstaje makaron, jest bardzo fajny program "podwórkowa nauka" oczywiscie czesto ja z nimi siedze i czesto rozmawiamy na ten temat .. kiedys widzialam jak robia takiue sliczne kolorowe swieczki - cos boskiego po prostu, .. jak bajki to tylko takie ktore im pozwalam. trzeba na pewno to kontrolowac i na pewno wtedy dziecko na tym zyska a nie straci. dodam ze moje dzierci ogladaja bajki (jak byly male tylko minimini) i jedna i druga majac poltora roku powtarzaly wszystkie wyrazy, oczywiscie czasem smiesznie przeminiajac ale te trudniejsze wyrazy jak np "bagaban" to był bałagan. zawsze wszyscy sie dziwili ze one tak szybko i ladnie mowia. oczywiscie ja tez z nimi duzo rozmawialam :)
emiliab
Dla mnie to bzdura. Ja z moim synkiem bardzo dużo rozmawiam a nie mówi bo to cholernie inteligentna bestia i porozumiewa sie z nami na inne sposoby. Woli pokazać o co Mu chodzi niż powiedzieć. Telewizji też nie ogląda za dużo, bo Mu szkoda czasu.
rozowa82
moja powtarza bardzo duzo z bajek, wiec sie z tym nie zgadzam...
madziullka
moj ma trzy lata...do 2 lat nieinteresowaly go bajki i mimo wszystko ze z nim duzo rozmawialam nie dawoalo to rezultatu...zaczał sie interesowac bajkami wktorych spiewaja,cos robia plastycznego...teraz nawet tatusia przegada;-) natomiast syn mojej szwagierki ma 4 lata a kompletnie nic nie mowi...bajki oglada ale bez glosu bo mu to przeszkadza a pozatym to tez wina jego mamy...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.