Menu

Ubezpieczenie przedszkolne Compensa

Witam Mamuśki, moje drogie, macie doświadczenie z ubezpieczalniami? Mój synek przeszedl wstrzas mozgu, lezelismy w szpitalu 6 dób i zastanawiam sie nad kilkoma rzeczami. Czy ktoras z was dostala odszkodowanie z jakies ubezpieczalni z tytulu ubezpieczenia grupowego dziecka? Czy wiecie moze czy zwracaja koszt poniesiony za noclegi opiekuna w szpitalu? (w regulaminach nie ma konkretow, a w przedszkolu za duzo nie wiedza). Ile dostalyscie i za jakie urazy? Bo z tego co wyczytalam to za tydzien lezenia w szpitalu dostaniemy co najwyzej 150 zl (gdzie przez 3 lata zaplacilam juz 111 zl), zastanawiam sie nad tym czy w ogole ma sens placenie dobrowolnych skladek. Podzielcie sie wszelkimi doswiadczeniami, bede wdzieczna ;)

anna000
 590  5

Odpowiedzi

amalka
6 dób to nie 7dni... Nie piszę tego złośliwie. Po prostu jeśli masz w umowie klauzulę dotyczącą długości hospitalizacji i "powinna" ona wynieść tydzień... cóż (pout)

Ciężko Ci doradzić, nie mając przed oczyma umowy. W przedszkolu mają prawo nic nie wiedzieć. Nie oni są "ubezpieczycielem". Placówka tylko pośredniczy i dostaje rozmaite granty za zwerbowanie rodziców (grins)

Z pewnością masz numer do "swojego" przedstawiciela firmy ubezpieczającej (jeśli nie- zapytaj dyrektorki przedszkola) Umów się na spotkanie i popytaj.

Nie wiem czy jest jakaś refundacja kosztów pobytu opiekuna w szpitalu (znów odsyłam do umowy) jednak domyślam się, że nie. Zostajesz z dziecięciem dobrowolnie i z miłości. Nie z konieczności czy przyczyn medycznych.

Niestety te umowy tak są skonstruowane, że trzeba spełniać szereg kryteriów (czy doszło do nieszczęśliwego wypadku, gdzie do niego doszło, w jakich okolicznościach, jaki był uszczerbek na zdrowiu...) Mojemu małemu pani przygniotła paluszka drzwiami. Paznokieć zsiniał i zszedł. Nie dostaliśmy z ubezpieczalni nic, bo "uraz nie spowodował trwałego uszczerbku na zdrowiu".

Lepiej ubezpieczać dziecię indywidualnie, na dobrych warunkach.

Ps. Masz w umowie odnośnik dotyczący diety szpitalnej?
JUSTYNA300511
Mój syn za skręcona nogę ktora mial w gipsie 2 tygodnie dostal z ubezpieczenia szkolnego 150 zl
anna000
Nie mam umowy, nie dostalam na dobra sprawe nic co potwierdzilo ubezpieczenie dziecka, przelalam jedynie skladke na konto rady rodzicow - "bo tak trzeba". Wszelkie dokumenty od lekarza mam dostarczyc do przedszkola... Wypadek zdarzyl sie w przedszkolu, wywrocil sie na korytarzu podczas przechodzenia na zajecia z logopeda. Ahh... jaki wyzysk tych ubezpieczalni biorac pod uwage ile dzieci w takim jedym przedszkolu to placi a ile odszkodowan musza wyplacac, smutne...
amalka
Nie rozumiem... Żadnego nawet wglądu nie miałaś do umowy? Nie było choćby spotkania z ubezpieczycielem? (wow) Ja bym nie opłaciła składki, nie wiedząc za co płacę i co wchodzi w zakres ubezpieczenia.

Papierów do przedszkola nie zanoś. Nie masz obowiązku dawać ich do wglądu osobom nieupoważnionym. To prywatne informacje medyczne. Zażądałabym kopi umowy (zapoznałabym się z ową w domu) oraz namiarów na przedstawiciela Compensy. Spotkałabym się z nim osobiście.

Dziwne zasady panują w tym "Waszym" przedszkolu...
JUSTYNA300511
anna000 w przedszkolu powinni wydac Ci dokument potwierdzajacy to że dziecko jest ubezpieczone.Idz do sekretariatu i powedz ze skladasz dokumenty o odszkodowanie i powinni Ci to wydać.Zadzwoń na infolinie i zapytacj jak zgłosic szkodę.My mamy szkolne ubezpieczenie w PZU i zgloszenie przyjmowali przez infolinie wlaśnie tylko potem musiałam dosłać meilowo zeskanowane dokumenty.Potwierdzenie ubezpieczenia wydali mi w sekretariacie.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.