Menu

Ubieranie dla mnie koszmar

Moja corcia nienawidzi sie ubierac, wyrywa sie, płacze,wrzeszczy... przy przebieraniu pieluszki to samo. Juz nie mam siły, nie wiem co robic. Jak ja mam ją przebrac w spokoju...wykoncze sie i ona tez.

daryjka87poznan
 711  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

przebranie ubranie dziecko

Odpowiedzi

Martuska
my z ubieraniem na spacer nie mamy problemu, ale z ubieraniem pampersa jest koszmar, chociaż nie zawsze
daryjka87poznan
Probowałm z nocnikiem, nie chce...woli lalki posadzic. (pout) czasami uda mi sie ją w spokoju przebrac jak dostanie herbatki do picia ale mówie czasami... idzie sie z tym wykonczyc.
moniula
umnie koszmar z ubieraniem trwal przez pierwszy miesiac. bylo strasznie i na sama mysl o tych wrzaskach juz bylam zniechecona. teraz sie juz wszystko uspokoilo i idzie bardzo sprawnie.

-zrobilam przeglad ciuchow malej i zostawial tylko te ktore sie latwo i szybko zaklada np. rozpinane bobody na calej dlugosci bo kiedys zakladanie bluzeczek przez glowe to byl koszmar
-zakladam jej ubranka szerokie i wygodne tzn. z szerokimi rekawkami do ktorych raczka swobodnie wchodzi
- gadam, gadam, gadam teraz zrobimy to teraz tamto i caly czas sie usmiecham - przy zmianie pileuchy
- odwaracam uwage od ubierania czyli np siadamy na wprost okna i pokazuje jej cos a sama zakladam gatki na tyleczek

niestety ciagle walczymy z czapkami:)
anetka2803
tez tak mialam nie wiem czemu sle Zoska miala taki okres trwalo to ok miesiaca zmiana pieluchy byla istna walka tylko prosilam Boga zeby kupki nie bylo bo czesto w trakcie boju bylam umazana nia po lokcie(grins)
na szczescie teraz juz grzecznie lezy i gada do mnie ufff daryjka moze u Was tez bedzie to tylko chwilowe cierpliwosci zycze
StepByStep
Tez miałam ten problem, ale zaczęłam się bawić z Małym w "a kuku".

np. gdzie jest główka, ooo jest!! Akuku
gdzie jest rączka....

itd. itp...

Co do przewijania, to kładę Smyka brzuszkiem na kolanach i nim bujam, przy okazji, coś tam śpiewam.
daryjka87poznan
Wygłupów tez juz probowalismy, zagadywania, dawania czegos do raczki... musze jeszcze sprobowac jak jak Ty piszesz monikasokol z tą pieluszką.
Nula139
My nie mamy nigdy kłopotu z ubieraniem,a od małego ubieranie Zuzi łączyłam z zabawą jak @ StepByStep.
Anciacia
ja mam podobnie, z tym wajtkiem - ze dotyczy to ubierania u babci. Tam mala lubi czolgac sie po dywanie wiec ja przebieram, a kiedy pora do wyjscia na autobus - to mala albo ma zabawe w hopa-hopa kiedy probuje jej spodnie zalozyc albo jest jeden wielki ryk :/ tez juz nie mam pomyslu co robic, ale wole juz to skakanie - przynajmniej jest cisza ;p
Kasia1978
tylko spokój i bez nerwów........Co ja się nagadam w czasie ubierania dziecka.........
isiorek
mam to samo, ubieranie na spacer masakra, przestaje płakać dopiero jak ruszamy w wózku, a czapeczka to wogóle koszmar. rzeczy po domu jakoś dajemy rade, tylko trochę płaczu
mammma
ja też przez to przechodziłam. czasem dłużej ją ubierałam niz trwał spacer.
aklicenka
No u mnie to samo jak pisze isiorek tylko tak czy tak pielucha i spiochy po kompieli to też koszmar - płacz itd. Ogólnie też już próbowałam wszystkiego a ostatnio nawet łape grzechotke w usta i jest chociaż chwila na załozenie pieluchy ehhh
karolincia
Magda miała taki okres gdzie nic kompletnie nie chciałą załozyć latała na golasa, starałam się zeby miała chociaz tą bluzkę na sobie no i bez pieluchy latała i sikała wszędzie tylko nie na nocnik. Teraz juz widzę że jej to przeszło no i uczy się wołać siusiu, moim zdaniem nic na siłę dziecko musi to przejść no i potrzebny jest spokój i tłumaczenie ciągle czemu i po co u nas to pomagało trochę
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.