Menu

Ubiór

Hej mamuśki jak się ubieracie jak wychodzicie gdzieś. Zwracacie uwagę żeby ubrać się pod kolor ( żeby ubrania pasowały do siebi kolorami) czy nie zwracacie na to uwagi. Ja osobisie jak gdzieś jadę to lubię być ubrana kolorystycznie ale jak idę do sklepu to nie biorę tego pod uwagę. A jak jest w waszym przypadku?????

iwona1985
 882  24

Znajdź pytania na ten sam temat:

Czas wolny i Sport kolory ubranie

Odpowiedzi

Polka27
No, powiedzmy że wypada nie straszyć ludzi :) Ja osobiście staram się by wszystko do siebie pasowało nawet jak wychodzę do sklepu inaczej źle bym się czuła...
mammma
zawsze staram się wyglądać ładnie, przynajmniej w moim mniemaniu (smiech) moja garderoba zmieniła się radykalnie po porodzie ale nie mam ciuchów gorszych i lepszych (czyli tych na podwórko i do miasta). poza tym moim sklepem osiedlowym jest real... no to muszę wyglądać...(krejzolka)
smerrfetka
mam ubrania na wyjścia tak zwane....a na codzień jak się ubieram,przede wszystkim wygodnie ale również staram się ubierać by to wszystko miało ręce i nogi...a nie czerwona spódnica i zielona bluzka(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)
iwona1985
dziewczyny ale mojego męża bratowa to tak się ubierała nic niepasowało do siebie ale jak zobaczyła jak ja się ubieram to zmieniła swój ubiór i teraz ubiera się tak jak ja dokladnie czasami nawet tak samo żenada mam jużtego czasami dosyć
Magdzik
Staram się ubierać tak, by wszystko do siebie pasowało i by nie rzucać się w oczy(grins)(grins)(grins) Czasami jak w domu chodzę ubrana na tzw. luzie(smiech) (spodnie dresowe + t-shirt), to na wyjście do sklepu ubieram się normalniej(grins)(smiech)
okim76
najwazniejsze, zeby się sobie pobobac i dobrze w tym czuc, no i przedewszystkim żeby były to rzeczy czyste...
IziaMorela
Ja tez zawsze stram sie ubierac ladnie- oczywiscie kazdy ma swoj gust :)
Ja nawet gdy nigdzie nie wychodze staram sie ladnie ubierac- dla meza, nie chce by widzial mnie w dresie czy ponaciaganej koszulce. W koncu to jemu chce sie podobac najbardziej :D
Magdzik
@IziaMorela jestem tego samego zdania co Ty(grins) Dodam tylko, że mój dres nie jest powyciągany(smiech)(smiech)(smiech) A częsciej noszę dżinsy(kciuki)
Tosia
ja uwielbiam ciekawe ztestawienia kolorystyczne np: czerwony, fuksja, fiolet... nie lubie jak ktos ubiera sie "wszystko pod kolor"... czyli torebka, buty i np apaszka pod kolor... to az mnie ciarki przechodza... (grins)
Tosia
poprostu lubie nietuzinkowe wzory i niecodziennie pomysly na ciuchy... :)..

jak juz nie mam nastroju wogole albo naprawde ochoty wtedy wybieram szarosci i czernie... i do tego jakis spoooory dodatek... np pierscionek wielkosci piesci (grins) ...
Tosia
aha mam baardzo "niedobra" ceche... bo mimowolnie oceniam ludzi po ubiorze... :/.. ale to jest odruchowe z mojej strony... niestety szufladkuje :(... "typ niekreatywny", "szara mysz", " zachukana", "matka polka", "zbyt oszczedna", "cierpietnica"... heheh straszne wiem (grins)
iwona1985
Tosia myślałam ze jestem sama z taką cechą, ale jednak nie jest nas dwie hahaha
xkasiulax
ja lubię kolorowe ciuszki i staram się dobierać kolory tak by do siebie pasowały. często kompletuję sobie garderobę np: zielona bluzeczka do tego zielone kolczyki , albo cień do powiek lub bransoletka. noszę również torebkę w tym samym kolorze co buciki lubię się ładnie ale nie zawsze modnie ubrać (kciuki)
iwona1985
xkasiulaz tak jak byś napisała o mnie
okim76
Tosia bardzo podobaja mi sie Twoje szufladki(grins)
sweetnessa27
hehe Tosia ja mam podobnie.

Lubię stroje nietypowe i ciekawie zestawione.

Też często zdarza mi się szufladkować ludzi przez strój.Ale to na pierwszy rzut oka bo jak kogoś znam i podoba mi się jego charakter to nie patrzę w co jest ubrany.
sweetnessa27
A i dodam jeszcze że podążam za modą...Nie dla tego że coś tam jest na topie tylko trafiają w mój gust i mi się to podoba...Ale czasami lubię się ubrać tak że ludzi patrzą na mnie ze zdziwieniem.A to dla tego że mieszkam w małym mieście i tu mało kto się zna...hehe na światowej modzie:)
dyska29
Ja powiem tak- moze nie az tak kolorystycznie ale lubie wygladac dobrze To ze jestem zona i matka nie znaczy ze mam miec swoj wyglad w nosie w koncu nadal jestem kobieta
Remedios
hm..ja nigdy nie zastanawiałam się jak wyglądam w oczach innych, jestem po plastyku a tam ludzie nabierają dziwnych manier:D także nie zwracam uwagi czy coś do siebie pasuje, jeśli w moim przekonaniu wygląda to ok i akurat na to mam ochotę:) Całą resztę mam (może niestety, ale to po mamie) w d...:)
Tosia
ja jestem po architekturze i asp i pamietam ,ze u nas sie wszyscy "nosili"... (grins) hehehe moj kolega np chodzil cale studia z takim dlugim kijem... ( bo niby pochodzil z Rumunii) i to mialo byc takie skojazenie z gorami (smiech) ...

a ja poprostu lubie ciuchy bo mozna niby kreowac siebie... natomiast jak wyzej nie lubie "nachalnej , pseudoartystycznej przesady"... bo od razu widac co jest "wydumane' a co jest "naturalne"... (kwiatek)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.