Menu

Uciakinier

Synek jak jedziemy w wózku to płacze, chce iść na nóżkach, jak go tylko wyciagnę z wózka to ucieka. Wygląda to tak, że wyciaga rączki i biegnie przed siebie nie zwracając na nic uwagi. Więc biegnę za nim. Już nie wiem co robić, bo przecież muszę go jakoś nauczyć samodzielnego ładnego poruszania się po mieście. Jak wy to robicie?

moniaka
 493  4

Znajdź pytania na ten sam temat:

chodzenie miasto dziecko ucieczka

Odpowiedzi

kosia
Identycznie było z Alusią. Ale wiesz co nauczyłam ją żeby trzymała się wózeczka z boku i to podziałało. Nie zawsze oczywiście perfekcyjnie i też się czasem zapędzała. Musiałam ja mieć cały czas na oku. A potem już nie brałam wózka w ogóle, bo to b yło tylko dla mnie obciążenie biegać z wózkiem za dzieckiem.
Marlena
U mnie nie było problemu, bo Zuzia chętnie chodziła za rączkę. I nadal chodzi. Myślę, że za rączkę najbezpieczniej, bo zawsze możesz mocniej ścisnąć.
Ju25lka
Moja starsza musiała się nauczyć siłą rzeczy. W wózeczku jeździła młodsza, a starsza dumnie pomagała mi pchać wózek. Nie uciekała. Ona w ogóle na drodze tak jakby się bała samochodów, gwaru, tłumy. Sama się ślicznie pilnuje.
kasia13_archiwum
Yasmina ma 2,5 roku... ale o cywilizowanym poruszaniu sie trudno jeszcze mowic. Nogi niosa ja tam, gdzie ona (a nie ja) chce... I wtedy, kiedy ona (a nie ja) chce...
Choc powoli... zaczyna nauka skutki przynosic... ale bardzo powoli.
Yasmina wie np. jak b. szybko poleciec w strone kiosku z lodami badz sklepu ze slodyczami, ale jak nie chce gdzies isc to sie rozlozy w poprzek drogi i rob, co chcesz czlowieku...:(

Dla pocieszenia dodam, ze bedzie coraz ciekawiej... tzn. lepiej... :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.