Menu

Uroda: na co jesteś gotowa, aby pozostać piękną?

Na dziś przypada dzień urody. W związku z tym chciałabym Was zapytać, jakich zabiegów kosmetycznych stosujecie, aby pozostać pięknymi, naturalnymi i młodymi :) Czy gdyby zaszła taka potrzeba to zdecydowałybyście się na operację plastyczną? A może już Wam się to zdarzyło i chciałybyście podzielić się z innymi, jak to jest. Czy wstrzyknięcie kwasu chialuronowego to już poważna ingerencja, czy raczej zabieg kosmetyczny jak każdy inny? Czekam na odpowiedzi!!!

Ania
 676  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Zdrowie uroda

Odpowiedzi

korek221
Jakby mnie było stać to powiększyłabym sobie piegi czyli biust:))
a tak poza tym to lekko się maluję ,farbuję włoski no i nie mogę zapominać o matującym kremiku na twarz ( mam tłustą cerę) i nawilżającym balsami do ciała ( reszta ciałka lubi się przesuszać...)
renata29
Kilka razy w tygodniu peeling,codziennie krem pod oczy i na twarz,balsam do ciała ale to jak mi się chce,niczego więcej nie potrzebuję.
amalka
Żadnych peelingów, maseczek, balsamów, kremów... innych mazideł. Nie lubię się lepić i szkoda mi czasu na "babranie się"... Paznokci nie maluję- przy mojej obsesji na punkcie sprzątania i mycia rąk, długo by się na łapkach nie utrzymał :) Nóg nie golę bo nie muszę- włosów mam tyle co noworodek, do tego krótkie i blade (niewidoczne) Farbuję włosy, kąpię się i nakładam makijaż. To wsio :)

Co do operacji plastycznej- gdyby było mnie stać, przerobiłabym się tak, że własny mąż by mnie nie poznał. Niech żyją kompleksy ;)
JustiSam
Zadnych operacji! Po co sobie bol zadawac?
sara7777
Ponieważ jestem kosmetyczka z zawodu,to dobre dla mnie pytanie .ja dbanie o wygląd mam we krwi,uwielbiam wszelkie kosmetyki do ciała i wizyty u fryzjera ale wszystko z umiarem.Makijaż tylko delikatny, na szczęście nie mam problemów z cerą bo nie nawidzę używać podkładów. Nigdy nie zdecydowałabym się na operację plastyczną.
emiliab
Ingerencja skalpela czy igły nie wchodzi w rachubę. Tylko i wyłącznie nieinwazyjne metody dbania o siebie.
goskapolak
Na razie nie muszę ostrzykiwac się botoksem czy kwasem bo zmarszczek raczej nie mam.Kto wie czy jako pięćdziesięciolatka nie poddam się takim zabiegom.Jesli miałabym z tym czuć się lepiej...to czemu nie?
Jeśli zajdzie potrzeba poddania się operacji (np urodzę pięcioraczki i będę miała okropny brzuch) to zrobię o choć przyznam,że jestem mało odporna na ból.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.