Menu

Urodziny i nie tylko

Hejka.Dziewczyny czy byłybyście złe (wsciekłe) na swojego męża (chłopaka) gdyby na każde Wasze wspólne lub tylko Wasze święto np.urodziny nie kupował Wam nawet głupiego badylka lub czekolady? Mój mąż od kilku już lat (razem jesteśmy 13 lat) gdy mam np.urodziny nie kupuje mi nawet jednego marnego kwiatka czy tabliczki czekolady.Albo gdy jest nasza rocznica lub walentynki to też nic od niego nie dostaje.Ja zawsze czy jest lepiej z kasą czy gorzej zawsze coś chociaż drobnego dla niego mam.Nie jestem materialistką i nie oczekuje od niego prezentów nie wiadomo jakich ale chodzi mi o zwykły miły gest w postaci najdrobniejszej czyli jak pisałam wyżej.Boli mnie to że olewa tak każde nasze lub moje święto.Czy powinnam byc na niego zła? Czy poprostu cieszyc się że ogólnie jest dobrym mężem? Pisze tak bo porostu miło by mi było gdyby np. na moje urodziny wysilił się i wykazał trochę dobrej woli a on wiecznie od kilku lat tłumaczy się albo brakiem czasu albo brakiem pieniędzy...nie przelewa nam się ale też nie narzekamy na brak pieniędzy i na czekoladę naprawdę nas stac...

mateuszowa
 663  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

urodziny miły gest święto mąż

Odpowiedzi

mateuszowa
nie naskakujcie na mnie pisząc że nie to jest najważniejsze bo ja to wiem,mi chodzi o samo znaczenie gestu w moją stronę....bo nie długo to przestanie wogóle życzenia składac.A dodam Wam że na dzien kobiet to nawet do własnej matki nie poszedł życzen złożyc nie mówiąc już o kupieniu kwiatów...jak się go zapytałam czemu do mamy nie poszedł to powiedział że chodzi na Dzień Matki.I co tu o takim człowieku myślec...przykro mi bo kiedyś taki nie był...
renata29
Bardziej byłoby mi przykro niż byłabym zła.
goskapolak
W końcu to najbliższy Ci człowiek,prawda?A bycie kimś takim zobowiązuje.
Nie tylko na początku związku.Masz prawo być zła,rozumiem,że jest Ci przykro.
I mówienie o tym,że facetowi trzeba o takich rzeczach przypominać jest niedorzeczne.Bo skoro kobieta decyduje się na wspólne życie z facetem to pewnie dlatego,że on to wszystko ma:empatię,wrażliwość,potrafi dawać dowody miłości czy zwykłej sympatii pamiętając o różnych świętach.
Ciekawe czy jemu nie byłoby przykro gdybyś Ty nagle olała jego urodziny?
alinagj1o2
Tak się składa że dziś mam urodziny . Nie dostałam kwiatka i zapewne nie dostanę .Za to dostałam na dzień kobiet od męża i powiedział że też małego Antosia .Od dwóch synów też dostałam po kwiatku .Wczoraj mąż z synem piekł na dziś sernik i widzę że zrobili 3 galaretki kupili do ubicia śmietanę to zrobią deser . Zdarzyło się że miałam urodziny a mąż nic ,więc kiedyś wprost o tym mu powiedziałam co o tym myślę .
Przykro jest jak nawet nie da mąż znać że pamięta .Też może nie rób nic na jego urodziny ,powiedz wszystkiego najlepszego żeby wiedział ze pamiętasz .
jagoda30
ponoć u facetów domysły nie działają, ja mojemu po prostu mówię,kup mi coś.
goskapolak
"I mówienie o tym,że facetowi trzeba o takich rzeczach MÓWIĆ jest niedorzeczne.Bo skoro kobieta decyduje się na wspólne życie z facetem to pewnie dlatego,że on to wszystko ma:empatię,wrażliwość,potrafi dawać dowody miłości czy zwykłej sympatii pamiętając o różnych świętach."- Wciąż uważam,że to niedorzeczne
(grins)(grins)(kciuki)
hiVision
mój też mi nic nie kupuje- więc kupuję sobie sama "od niego" .. zamieszkaliśmy razem i się skończyło;/
Runka
u mojego meza w domu rodzinnym nie bylo czegos takiego jak okazywanie pamieci z okazji swiat "osobistych"... dlatego zawsze przed wazniejsza okazja wpisuje mu w telefon przypomnienie o treści "kup zonie prezent z okazji..." i wtedy wiem ze bedzie pamietal, zazwyczaj jest to cos drobnego...
goskapolak
Ale dziewczyny- Mateuszowa pisze,że kiedyś jej mąż taki nie był- znaczy pamiętał o wszelkich świętach.I mogę się założyć,że ona mu nie mówiła,że jej zależy,że będzie jej miło...
To nie jest kwestia niedomyślności faceta.Wydaje mi się,że on myśli,że już nie musi,nie widzi celu- przecież żonę już ma i ona nie rozwiedzie się z nim z tak "błahego" powodu.
karolincia
Ja nie jestem zła o takie rzeczy bo po prostu nie jest to dla mnie ważne sama zapominam o sich własnych urodzinach i o innych świętach jest tyle sposobów na okazywanie sobie miłości na co dzień że zwracam uwagi na takie drobiazgi, natomiast jeżeli jest to dla Ciebie takie wazne to mów o tym swojemu facetowi faceci rzadko kiedy sie domyślają
mateuszowa
ale ja mu już o tym mówiłam lata wstecz i widac to nic nie dało.ogólnie wiem że jemu na mnie zależy ale jakoś nie przykłada się do tych rzeczy o których pisałam
angelika28
Zgadzam się z Eudaimonia, nie chodzi o żadne wymyślne prezenty i przebijanie się co roku w wynajdywaniu czegoś lepszego czy droższego.Chodzi o zwykłą pamięć....ja widząc mojego ukochanego uśmiechnietego od ucha do ucha bo dostał ode mnie na urodziny jakiś drobiazg jestem przeszczęśliwa..faktem jest, że czasem zwyczajnie w świecie można o jakiejś dacie zapomnieć, ale jeśli wczesniej się pamiętało, a nagle zero reakcji to rozumiem całkowicie frustracje autorki postu..pozdrawiam
Kasia1978
zgadzam całkowicie z wypowiedzią @ Eudaimonia
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.