Menu

Usypianie... POMOCY!!!

Zacznę od tego, że jestem głupia...(pout) Nauczyłam mojego małego zasypiać na rękach... Tzn od nie dawna go tak usypiam, bo zaczęły mu wychodzić zębole i nie dałam rady inaczej... Tylko, że teraz jest coraz gorzej. To, że jest na rękach nie wystarczy i muszę się nie źle napracować żeby zamknął oczka... Czasem uda się w 20 minut, a czasem takie usypianie trwa nawet 1,5 godziny i w końcu pada przy jedzeniu... Proszę powiedzcie mi jak mam postępować żeby nauczyć go usypiania w łóżeczku... Wiem, że to będzie trudne, ale może macie jakieś sprawdzone sposoby? (Bartek ma pół roku)(prezent)

Basia88r
 645  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem płacz usypianie

Odpowiedzi

Basia88r
nie mam miejsca w mieszkaniu na wózek(nigdy)
darzenka
moze poloz sie z nim w jednym lozku niech wie ze jest es przy nim poglaszcz bo buzce albo trzymaj za raczke opowiedz bajke i jak zasnie przenies po malu do lozeczka moze to pomoze lepsze to niz na rekach :) powodzenia
kasiunia1
połż sie obok maleństwa zabawiaj je czyms az zasnie u nas to działało
rozowa82
http://www.netmama.pl/opinie/52370-0/Wieczorne-usypianie-dziecka.html
tutaj dziwczyny mi poradziły co mam robić, miałam podobny problem i mała wtedy tez miała ok 6 misiecy
rozowa82
http://www.netmama.pl/opinie/52370-0/Wieczorne-usypianie-dziecka
rozowa82
-dziecka....
nie weszło;/
magda2
Przede wszystkim cierpliwość, jeśli będziesz zdenerwowana dziecko to wyczuje, ty denerwujesz się,że jeszcze nie śpi,a ono,że nie może usnąć choć trze oczka.Ja też usypiam na rękach córeczkę 6 m-cy, ale lekko bujam na kolanach i śpiewam kołysankę najpierw cicho, a potem szeptem jak widzę,że zamknęła oczy.No i przykrywam kocykiem, wtedy nie macha rękami i mniej sie rusza.Acha musisz też wiedzieć mniej więcej o której chce spać, aby ją do tego przygotowywać.Powodzenia i duuuużo cierpliwośći.
Basia88r
no właśnie jak go odkładam do łóżeczka to jest taki ryk, że masakra... Teraz tak zrobiłam... W końcu wziełam go naręce i usną tylko dalej się jeszcze zaciąga od tego płaczu...
Basia88r
płacz się zaczyna jak tylko usiądę, bo jak z nim chodzę to jeszcze jest w miarę, ale też nie śpi...
Basia88r
chyba nie zauważyłam tego momentu jak zaczą mnie wykorzystywać tym płaczem...zawsze sobie mówiłam, że jest za mały żeby oszukiwać i że na pewno coś mu dolega... Wdał się w tatusia (krejzolka)
ADAMSKA98
nie daj sie ja swojego kladekolo siebie doji cyca i śpi ,a potem go przenosze do luzeczka
Tosia
przekladanie dziecka z miejca na miejsce kiedy spi tez jest niezbyt dobrym pomyslem niestety... dziecko powinno zamykac oczy tam gdzie je bedzie otwieralo,,, bo wtedy dziekco traci orientacje gdzie ono wlasciwie spi...

kladz go do lozeczka od razu, usiadz kolo niego, pokazuj mu ksiazeczki, opowiadaj cos... wycisz wszystko... powinno sie za ktorym razem udac :)...
badzialenka
ja miałam ten sam problem z córką.usypiałam ją na rękach do 14 miesiąca życia i w dodatku spała z rożkiem.tak tak z rożkiem,śmieszne co?i niestety to była moja największa głupota!wiele razy wkładałam ją do łóżeczka żeby sama zasnęła ale był taki płacz ze po kilku minutach wymiękałam i znowu brałam na ręce.ale pewnego dnia wpadł mi do głowy pomysł:położyłam koc na podłodze,na nim kołdrę,poduszkę,rożek i ułożyłam na nim małą,ja położyłam się obok.oczywiście nie zasnęła od razu,broniła się jak tylko mogła,wstawała,uciekała ale po jakimś tygodniu jak jej już ścieliłam to wiedziała że czas spac i potulnie się układała do snu.gdy zasnęła przenosiłam ją do łóżeczka.wiem że to dziwny sposób ale najważniejsze że zadziałał.możesz spróbowac w ten sposób uspac dziecko na łózku(moja mała z łożka spdała,podłoga była bezpieczniejsza).obiecałam sobie ze nigdy więcej nie popełnię tego blędu.mój młodszy synek od urodzenia zasypia sam w łózeczku.
Basia88r
Udało się:) Uspałam Bartka w łóżeczku:) Zrobiłam jak poradziła @Tosia(grins) Położyłam do łóżeczka, usiadłam obok, śpiewałam mu i gładziłam po główce... Jak zobaczyłam, że przymyka oczka to zgasiłam światło i usnął... Obyło się nawet bez płaczu(grins) Dzięki dziewczyny(kwiatek)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.