Menu

Uzależnienie od mamy...

Witajcie Kochane! Czy Wasze dzieciaki też tak miały, że godziny bez was nie wytrzymywały? Bartek ma 7 miesięcy... Od początku dość często zostawał pod opieka Babci, chodził nawet przez jakiś czas do żłobka i nigdy za mną nie płakał. A teraz nie wiem co mu się stało... Kilka dni temu zostawiłam Go pod opieką Babci i ta jak mi Go oddawała wieczorem to powiedziała, że strasznie płakał, ale myślałam, że to po groszku który był w zupce. Wczoraj chciałam pojechać na zakupy i Bartek znów został pod opieką Babci... Po godzinie dostałam dostałam telefon żebym szybko wracała , bo ona nie daje sobie z nim rady tak płakał. Jak przyjechałam i mnie zobaczył zaraz się uspokoił i już nie płakał... Czy to normalne w tym wieku u dzieci czy coś mu sie stało? Teściowa mówi, że on się zachowywał jak by się po prostu bał... Co mam robić? Czy to mu przejdzie?

Basia88r
 694  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem dziecko więź z matką

Odpowiedzi

aneta1262
tak to normalne moje tez tak mialy ale to po jakims czasie przejdzie
Basia88r
już myślałam, że może się czegoś przestraszył i dlatego tak się zachowuje...uff... to mnie uspokoiłyście(grins)
babooshka
Różnie u nas bywało ale w 7 m-cu Wiki można było spokojnie zostawić u dziadków.Nie wiem co się działo u babci, kto wie czy Twój synek obecnosć u niej kojarzy z czymś nieprzyjemnym.Poza tym ta więź z matką się wzmaga przy skokach rozwojowych-ja to nazywam mocną "pępowinową więzią". Powiedz babci by nie panikowała im będzie TWój synek starszy tym lepiej będzie reagował na Twoją nieobecność.No i przecież trzeba próbowac go jakoś zabawiać (może wyjsć z nim na dwór), odwracać jego uwagę od faktu nieobecnosci mamy...
karolincia
u nas około 8 miesiąca działo się cos takiego że Magda sie bała innych ludzi poza mamą i tatą potem jej to przeszło moze to taki etap rozwoju.....
betty
bardziej ja jestem uzależniona od mojej córki niż ona....
Remedios
Pola ma podobnie, ale np z moją mamą może zostać, nawet jak zaczyna płakać to potrafi ją "zagadać", ale jak kiedyś Pola została z tatusiem to musiałam wracać z lekcji bo dzwonił że od dwóch godzin jest histeria. U teściów w święta też się tak zachowywała, ale myślę że jej z czasem przejdzie, Bartusiowi pewnie też:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.