Menu

w jakim wieku zaczynacie z dzieckiem rozmowy o współżyciu?

zastanawiam się czy kontynuować rozmowy o bocianach :D ;)

Aagataa
 388  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

6-13 lat Wychowanie rozmowy o współżyciu

Odpowiedzi

amalka
Konkretnie o współżyciu jeszcze nie rozmawialiśmy. 6 lat to za wcześnie na takie rewelacje. Synek posiada jednak sporą wiedzę na temat "skąd się biorą dzieci", stosowną do wieku.
amalka
Ps. Mam nadzieję, że te bociany to tylko żarcik taki...

Krzysio wie, że dzidziuś w brzuszku powstaje z połączenia dwóch nasionek, które się łączą gdy rodzice bardzo się kochają. Mamusia ma nasionko w brzuszku i nazywa się ono jajeczko, tatuś ma nasionko w jądrach i nazywa się ono plemnik. Do niedawna to wystarczyło, ale z racji tego, iż dwie "ciocie" są w zaawansowanej już ciąży- temat powrócił. Wczoraj oglądaliśmy film o rozwoju płodu w łonie mamy. Krzysio zapytał którędy dzidziuś "wychodzi" z brzuszka. Powiedziałam, że kobieta ma taką specjalną dziurkę. Tę samą przez którą tatuś wkłada nasionko. O więcej Junior nie pytał.
amalka
Ps. Rozszerzę temat gdy mały wyjdzie z przedszkola bo obawiam się, że moje rozgadane dziecię zechce "uświadomić" rówieśników lub dzieci młodsze (smiech)
clyde22
Mama szykowna dziewczyna, to i my z bocianami nie zadajemy się. (pokoj)
Póki co nasz 4latek o szczegóły nie pyta, ale to kwestia czasu. Przytula na razie brzuszek z rodzeństwem
kama86
Moj syn ma prawie 6 lat i ten temt tez nie jest mu obcy,od kiedy widzial mnie w ciazy..
Choc do tej pory jakos go to zbytnio nie interesowalo az pewnego dnia przyszedl ze szkoly i zapytal sie mnie co trzeba zrobic zeby byc "mezowym"i miec duzo dzieci..Szczenka mi opadla..
Pozniej zaczal gadac o fasolkach ,dzieciach,zonach..i stwierdzil ze bedzie sie duzo calowal i wtedy bedzie duzo dzieci..Jak sie zapytalam skad to wszytsko wie to mi odpowiedzial " mamus przeciez mi koledzy mowili w szkole i a ty myslalas ze ja nie wiem ze dzieci sa z gaju oliwnego"W oliwkach sa pestki i jak mama duzo zjada to wtedy ma duzo dzieci no i trzeba sie jeszcze calowac..
No i prosze bardzo recepta na dzieci gotowa(smiech) Dziecieca wyobraznia dziala cuda.
goskapolak
Moja córka w wieku 6 lat zapytała co to jest seks.Więc odpowiedziałam wszystko zgodnie z prawdą,może jedynie bez pozycji(rofl)
goskapolak
Oczywiście o tym skąd się biorą rzeczy wiedziała odkąd zaczęła mówić
kama86
atena SuperMama 23.10.2013 14:45

o cholera! to ja zaczne jesc oliwki bez pestek, bo po co kusic los...jak sie juz zakonczylo planowanie rodziny(grins)(grins)(grins)


Ha tez juz jem bez pestek(smiech)(smiech)(smiech)
LaMandragora
Nigdy nie musialam jakos specjalnie tlumaczyc, jako ze moje dzieci od malego zapoznane sa z naturalnymi nazwami organow plciowych, majac rodzenstwo wiedza, ze nie przynosi go bocian a bierze sie z brzucha mamy. W przedszkolu, szkole zdarzylo sie uslyszec to czy inne slowo, o ktorego znaczenie potem pytaly sie, np. slowo seks.
Bajka "bylo sobie zycie"... i + obserwacja naszego normalnego zycia. Wiedza, ze mama ma okre, ze uzywa tamponow/podpasek. Wiedza, ze to dlatego, ze kobieta moze miec dzieci i one tez tak beda mialy...
No... nie bylo specjalnych rozmow... to sie zwyczajnie tak w miedzyczasie przez zycie przeplata.
Panterka
U mnie podobnie jak u @amalki... NIe ma żadnych bocianów, kapusty ani tym podobnych... Córce od początku mówię, że ja ją urodziłam,i że mieszkała w brzuszku przez jakiś czas.. O szczegóły jeszcze nie pyta..
smerrfetka
Jestem zdania ,że nie powinno się okłamywać ,czy zbywać dzieci jeśli pytają...Moja młoda zapytała skąd biorą się dzieci w wieku 5 la.Wytłumaczyłam w taki sposób ,bez szczegółów (grins) aby ,młoda zrozumiała...W wieku 7-8 lat zapytała co to sex.....No tu już musiałam ważyć słowa,ale udało się wytłumaczyć na tyle ile mogła zrozumieć...(kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki) Lubie takie trudne pytania(kciuki)(kciuki)
smerrfetka
Geodzia....wiem(bankimydlane)(grins)(grins)(kciuki)(kciuki)(kciuki) też jej to powiedziałam (kciuki)
amalka
Wiecie... łatwiej byłoby mi wytłumaczyć córci niż synkowi. Niektóre z Was mają lepiej kurde...

Jako dziecko nie raz natykałam się w łazience (gdy mamusia się kąpała) na podpaskę czy ubrudzoną krwią bieliznę... Wiedziałam co to okres i ogólnie szybko byłam uświadomiona. Przed Krzysiaczkiem muszę się z niektórymi sprawami kryć. Z resztą gdy słyszę o "robakach w zębach" 6ciolatka, bocianach i innych dziwnych zagadnieniach, nie chcę szykować Krzysiowym kolegom/ koleżankom szoku waginowego (rofl) Moje dziecko zapewne nie omieszkałoby uświadomić brzdące żyjące w błogiej nieświadomości (rofl)
LaMandragora
Moja uswiadomiona 4-latka bedac na placu zabaw nagle wrzasnela "aua! walnelam sie w wagine!"


i takie tam.

Amalka... pewno masz racje. Nie wiem, jak to jest miec syna. Mozliwe, ze byloby trudniej. Nie wiem. :)


Aha...

Kiedys moja najstarsza bedac w przedszkolu (a miala z 5 lat) przychodzi z przedszkola i radosnym glosem obwieszcza mi "mamo! a dzisisiaj z Robertem mielismy SEKS!"
Tja... moja pierwsza rekacja... ryknac ze smiechu. Ale ok... powstrzymalam sie i pytam.
"Dobra niunia, opowiedz, jak wy robiliscie ten seks"
"No wiec" - taka byla opowiesc mlodej - "weszlismy w krzaki i zaraz z nich wyszlismy. I to BYL SEKS!"

Kolega tak powiedzial.
Oczywiscie przy okazji wytlumaczylam jej. Pamietam, ze tlumaczylam cos na zasadzie, ze seks jest wtedy, jezeli mezczyzna i kobieta kochaja sie, chca byc ze soba bardzo blisko. Zdejmuja w tym celu ubrania itd. Byla mowa o waginie, penisie... ogolnie mloda nie dotrwala wtedy do konca. Stwierdzila "aha!" i poleciala sie bawic czyms tam.
Do tematu specjalnie nie wracala. W pamiec jej to zbytnio nie zapadlo, ale pytania o seks i gadania o seksie z jej ust do tej pory nie uslyszalam a ma 11 lat... Przy czym nie raz gadamy o tym, co przychodzi, ze niedlugo wlasnie okres dostanie, wie skad sie biora dzieci itd.
Na razie twierdzi, ze chlopaki jej nie interesuja, bo w klasie ma samych bogatych meneli... itd. itp.
Ale pewno niedlugo sie zacznie.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.