Menu

Wagary, papierosy, alkohol - co jesteś w stanie tolerować

Coraz częstszy widok: młodzież popalająca papierosy, czy przesiadująca na ławkach z butelką piwa w ręce. Wiek dorastania zaczyna się coraz szybciej. Co jesteś w stanie tolerować i w jakim wieku? Kiedy pozwoliłabyś napić się dziecku lampki wina? Jaki jest Twój stosunek do wagarów, palenia papierosów na przerwach czy picia piwa po lekcjach? Jak będziesz starała się zapobiegać temu, aby Twoje dziecko chcąc przypodobać się rówieśnikom nie wpadło w nałogi czy złe towarzystwo? Czy tego da się uniknąć? Same byłyśmy w wieku dorastania i też pewnie niejedno mamy za uszami. Opowiedzcie jakie macie zdanie na ten temat i jak będziecie starały się uchować swoje dziecko przed negatywnym wpływem otoczenia.

Ania
 2416  13

Odpowiedzi

emiliab
Mi to tylko zdarzało sie chodzić na wagary, więc chyba w przyszłości zniosłabym to. Cała reszta jest dla mnie nie doprzyjęcia wsród młodzieży. Jak temu zapobiec? Zielonego pojęcia nie mam. Jedyne co mi przychodzi do głowy to od małego uczyć dziecko, że takie używki jak popierosy, alkohol, narkotyki to nic fajnego i zażywanie tego wcale nie oznacza, że jesteś cool tylko głupi. A jeżeli ktoś przyjaźni się z nami z tych względów to nie jest fajny towarzysz. Strasznie mnie przeraża myśl jak ustrzec synka przed takimi głupstwami, a ma dopiero 2 latka.
mycha2706
W głowie mam jeszcze swoją młodość i jak sobie pomyśle...no to tak jak Kasia... a jeszcze dwóch chłopaków,ojciec tez do grzecznych nie nalezał więc boje się...mam nadzieje,ze będą mądrzejsi...tzn. nie to,ze ja głupia byłam bo znałam granice,miałm wolną ręke i robiłam co chciałąm,a nie robiłam az tak wielu głupstw..taka szalona,ale rozważna... O Ale sie nie boje,bo wiem ze jest taka mądra,ze sobie poradzi...Trudne jest to pytanie.Bede rozmawiać,starać sie pokazac zagrozenia jakie niosa za soba i alkohol i narkotyki i wszystko co bedzie w mojej mocy,zeby Ich ustrzec.Ale same wiemy jakie jest życie jak sie nie sparzysz ,nie doświadczysz to będzie korciło...Ale mi kobitki dałyscie teraz do myślenia!:)
Nula139
Rozmowy,rozmowy i jeszcze raz rozmowy z dziećmi.
Nie toleruję i nie będę tolerować alkoholu,narkotyków,papierosów.
Mój syn ma 11 lat i są w jego klasie chłopcy którzy popalają sobie po zajęciach w szkole.
Ja nigdy nie piłam,nie paliłam,nigdy nie byłam na wagarach i dobrze było mi z tym.
Nicoletta
a ja podpisuje się pod Kasią i degii ...
będe z dzieckiem dużo rozmawiać i jak wyskoczy mi z tekstem,że chce spróbować piwa w wieku lat nastu pozwole mu to zrobic w domu..
wole żeby swoje ciekawosci zaspokoił w domu niz gdzies obok szkoły w jakiejs bramie..
Nicoletta
zeby nie bylo nieporozumien nie mowie tu o narkotykach czy czyms tego typu tylko o zaspokojeniu ciekawosci przez wziecie łyka piwa czy "mocha" papierosa.. bede w nadziei,ze jednak mu nie zasmakuje oraz bede nawiac jakie to zle...
Nicoletta
wtedy jest wieksza szansa,ze dziecko nie bedzie tego praktykowac niz jak zapali w krzakach w parku bez zadnego "rycia głowy" po tym ..
Nula139
Sylwia,mnie też przeraża to,że jeszcze trochę i dzieci pójda do gimnazjum,to chyba" najgłupszy "okres w ich życiu ,buntu i dojrzewania,a jak widzę ,czytam i słysze co sie tam wyprawia to poprostu tragedia.
aniula
ja sie podpisuje w 100 % pod dziewczynami...nie bylam aniolkiem.., maz teznie..i az strach pomyslec...choc nigdy nie bralam narkotykow..i tego w zyciu nie stoleruje!!!!(2 razy zapalilam trawke....)i to byl blad......
cela
Ja w młodości byłam pod względem wagarów i używek b. dobrym dzieckiem, ale to tylko dla tego, iż nie miałam ku temu okazji i odpowiedniego towarzystwa. Boję się bardzo o swoje dzieci, bo są już w tym "niebezpiecznym" wieku. Mój syn już próbował alkoholu w wieku 17-stu lat. Córka ma 16 lat i na razie tylko się mocno buntuje i nie chce słuchać mojego zdania. Nie wiem co mnie jeszcze czeka, mam nadzieję, że moje rozmowy z dziećmi przyniosą pozytywne efekty. Czas pokaże...
kaisaa4
wagary, jeśli były by rzadko oczywiście.
ja na szczęście miałam własny rozum nigdy nie robiłam czegoś tylko dlatego że robili to koledzy żadne papierosy, bary alkochol ..... mam nadzieję że moje dzieci będą mieć to po mamusi .... :)
mathio
Jezu, jak się was słucha to krew człowieka zalewa. "Ja byłam grzeczna, zawsze porządna, nie mogę sobie nic zarzucić". Bollshit. Każdy musi dorosnąć w czasach, które na niego trafiły. Teraz jest tak, za kilkanaście lat będzie inaczej. Pozatym, jeżeli chłopak czy dziewczyna w wieku 17 lat napije się piwa, to od razu będziecie płakać i izolować prawie dorosłego człowieka od tego co na pewno go czeka. Wiek nastoletni to tylko przygotowanie do przyszłych lat, np. jeżeli studenci w wieku 20 lat piją sporo to nikt się nie czepia, ale jak 17-18 latek wypije piwo, tragedia. Pomyślcie nad sobą kobiety, bo żal mi będzie waszych dzieci.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.