Menu

Wakacje z dziadkami? Dobry pomysł?

kilka dni temu wrocilismy z urlopu nad morzem, myslalam ze to koniec wakacyjnych wyjazdiw, tymczasem dzis mam spytala mnie czy moga zabrac marcinka na weekend na wies, bo jada do naszej rodziny. fakt ze kusi mnie to bo mały pewnie byłby zachwycony - duzo zwierzat, dzieci kuzynostwa itd. jednak nie wiem czy nie bedzie tesknil i czy to dobry pomysl? co prawda zostaje na nocki u mojej mamy nie raz jak chcemy gdzies wyjsc ale nigdy nie spal poza domem beze mnie, wiec sie boje, i wiadomo bede tesknic jak wariatka choc to tylko 2 dni. A czy wy pozwolelibyscie zabrac dziadkom swoje dziecko na weekend? dodam ze Marcinek ma prawie 3 latka, dziadkowie zaufani.

lizzy11
 656  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Czas wolny i Sport wakacje

Odpowiedzi

syla
Niech jedzie jak ma ochote to tylko dwa dni
emikacpi
Na Twoim miejscu bym puściła ... to nie jest np. tydzień a mały jak dobrze czuje się z dziadkami to będzie miał frajdę .
renata29
oczywiście,że bym pozwoliła i jeszcze bym się cieszyła z tego powodu :)
Matina
Oczywiście, że bym puściła.
Runka
pewnie ze poscilabym na twoim miejscu synka... ja tylko czekam na takie okazje, moi rodzice mieszkaja 140 km od nas i czasem zostawiam im malego (3 lata) na dwa dni czasem dluzej a ja jade zalatwiac swoje sprawy....
mycha2706
No oczywiście,niech jedzie.Tacy dziadkowie to skarb(kciuki)
emiliab
Z zaufanymi dziadkami zawsze.
tlolek
z moimi Rodzicami jak najbardziej (szkoda że raczej nigdy takiej propozycji nie usłyszę)
ale z teściami(nigdy)(nigdy)(nigdy)
daryjka87poznan
Puscila bym.
lizzy11
wszystkie zdecydowanie ZA :) chyba sie zgodze, myśle ze bardziej boje sie ze toja bede tesknic niz mały i stad te watpliwosci :) Ale trzeba sie przekonać, dzieki za odpowiedzi :) Pozdrawiam i miłego dnia!
mala21
jak najbardziej. Ale ja jakoś nigdy z tym problemu nie miałam. Ufam zarówno swoim rodzicom jak i męża. Mały pierwsze raz na dwa dni został z teściową jak miał 3 miesiące
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.