Menu

Waśnie rodzinne i zgoda:)

Czy często wyciągacie pierwsze rękę do zgody, jeśli są sytuacje niedomówień i nieporozumień w Waszych rodzinach? Nie chodzi mi o mężów, czy partnerów, ale o innych członków z bliskiej rodziny - mamy, teściowie, szwagierki, itd... Przyznam szczerze, że ja nie jestem zbyt konfliktową osobą, ale jeśli ktoś po raz kolejny stara mi się udowodnić o swojej nieskazitelności i och... i ach..., w sposób niezbyt kulturalny, żeby nie powiedzieć chamski, to ja jestem bardzo pamiętliwa i nie tak szybko i łatwo mi ta zgoda przychodzi. Konkretnie chodzi mi o siostrę mojego męża(zla) Kiedy to w Wigilię Bożego Narodzenia zadzwoniła z chorymi pretensjami i od słowa do słowa się pokłóciłyśmy, mimo, że to Wigilia i należałoby wtedy zakopać topór wojenny (choć wcześniej nie miały miejsca aż tak wielkie scysje, raczej drobne ostrzejsze wymiany zdań) Nie chce mi się pisać o co poszło, bo musiałabym tu pisać chyba cały esej:) Ale jak mi powiedziała: "to trzeba było sobie znaleźć męża z Łodzi!", to mnie krew zalała(zla) Tylko, że ja nie szukałam męża tam, gdzie ona mieszka, bo to On przyjechał z pracą w moje miejsce zamieszkania!!!(zla)(zla) Od tamtej pory nie rozmawiałyśmy ze sobą, mam do niej bardzo wielki żal o to... Ona o tym nie wie i znając ją pewnie dawno zapomniała o tym. A teraz właśnie w weekend jedziemy do teściowej i zastanawiam się, czy warto trzymać urazę... Czy nie schować dumy do kieszeni i normalnie rozmawiać. Tym bardziej, że to chrzestna Moniki, a Mała wspomina ciotkę, bo dawno jej już nie widziała. W końcu czemu dziecko winne, że ma taką chrzestną? Ale się rozpisałam...(grins) A jak Wy byście postąpiły/li? Chyba lepiej żyć w zgodzie z rodziną? W końcu to najbliższa rodzina, choć wiadomo, że czasem się sprawdza powiedzenie " z rodziną najlepiej się na zdjęciu wychodzi" i w naszym przypadku chyba właśnie tak jest(pout) No to wylałam swoje żale, a teraz czekam na Wasze opinie(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)

Magdzik
 722  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Partnerstwo i Rodzina spory zgoda rodzina nieporozumienia

Odpowiedzi

adaPG
wiesz co ,chyba nie warto chowac urazy.z drugiej strony ,nie warto tez spoufalac sie z osoba ,ktora cie najwyrazniej po prostu nie lubi.ja bym z nia zaczela rozmawiac ,ale tak ,jakze zwykla znajoma,nie jak z kims bliskim.moze z czasem nabierzesz do niej zaufania i wasze relacje sie poprawia?albo po prostu pogadaj z nia o tym ,co cie boli..?
Magdzik
Aha... zawsze to ja pierwsza się do Niej odzywałam, gdy coś było nie tak, niezależnie po czyjej stronie leżała wina, ale wtedy w Wigilię się zawzięłam i powiedziałam "dość!!" Tym razem tego nie zrobię... Jednak z upływem czasu moja złość minęła i teraz patrzę na to całkiem inaczej. Niemniej jednak nie znaczy to, że zapomniałam, bo tak jak piszę wciąż mam żal do Niej, że w ogóle było Ją stać na coś takiego...
betty
"nie musimy się kochać ale dla dobra dzieci powinniśmy sie tolerować"
taką ja wyznaję zasadę.... także na twoim miejscu nie wracałabym do przeszłości a swoje myslała!!!... to juz taki typ.... i nie zmienisz jej charakteru a może nie potrzebnie wywołasz większą awanturę?
Magdzik
@ada... w kwestii lubienia, to my się lubimy. Bo zawsze miałyśmy o czym rozmawiać i z czego śmiać się:) Jednak wtedy po prostu powiedziała o parę słów za dużo i tym przegięła! Ale to fakt.... lepiej się zbytnio już nie spoufalać, bo to zawsze się obraca przeciwko nam... I macie rację, albo z Nią o tym porozmawiam (zobaczę jaka będzie Jej reakcja przy spotkaniu), albo po prostu dam sobie spokój z rozpamiętywaniem tego(pout)
Magdzik
@noemi nie musisz przepraszać(kwiatek) Właśnie taki mam zamiar.... zobaczyć, co ona pierwsza zrobi... powie...(kciuki)
Anciacia
Zobaczysz jak ona się będzie zachowywać. Jak z jej strony będzie ok, to pogadać o pogodzie można, ale nie warto nic osobistego bo to podobny typ do mojej - chciałam się z nią zaprzyjaźnić, ale skoro ona uważa mnie za kogoś gorszej kategorii to trudno.
tymianek
(kwiatek) napisze króciutko, rodziców męża odcielismy bardzo szybko, bo tak zakałamnych ludzi to nigdy nie spotkałam. Cały czas próbują jeszcze mącić, ale przyjęlismy strategie nieodpowiadania na te zaczepki i pomimo obrzucania nas mięsem, po prostu na to nie reagujemy.

A tutaj to może zobacz jak ona będzie się zachowywała i w razie jakichkolwiek zaczepek, po prostu ją zbywaj. Po co psuc sobie spotkanie rodzinne , tym bardziej, że nie do niej jedziecie.
Magdzik
Dzięki bardzo(kwiatek) Nie ma to, jak poradzić się Was Kochane(grins)(grins)
mala21
Zwykle ja wyciągam rękę. Bo ze mnie taki mały churagan łatwo mnie obrazić ale i szybko zapominam. Nieraz jak się z ojcem kłuciłam to najbardziej była mama poszkodowana. Bo my się podarliśmy, po nas spłyęło, a ona przeżywa.
clyde22
Magdziu, żyjemy za krótko, by tracić czas na jakieś dąsy... Na tym tracą wszyscy... Przy Wigilii się zawzinać?... Kochana! ;)
Jak Geodzia napisała, walnąć po haku i do przodu. ;)
Magdzik
Ano przy Wigilii Przemku(grins) To nie ja rzuciłam słuchawką i się rozłączyłam wściekła(wow) Niestety jak dziewczyny piszą, ten typ tak ma i trzeba więcej dystansu nabrać. Nie będę się więcej przejmować(kciuki)
JustiSam
Mi zlosc szybko przechodzi, ale wszystko dobrze pamietam. Stosuje raczej zasade:"Lepiej czasem przymknac oko, niz szeroko otworzyc usta". Choc wiadomo ze nie zawsze sie da. I u mnie jest tak ze "jak gdyby nic nie bylo". A nienawidze wrecz jak ktos sie na kogos obraza i nie odzywa z byle powodu. Takie jest niestety zycie ze wszystkim nie dogodzimy,nawet gdybysmy bardzo chcieli.
basiaikubus
ja bardzo długo przymykałam oko i usta w stosunku do rodziny ze strony mojej mamy, dawałam sobą kierować pomiatać i wogule.... aż w końcu powiedziałam dość i poprostu nie pozdolę włazić buciorami w moje życie.
jak się komuś coś nie podoba to nie musi do mnie przychodzić a jak już przychodzi to u mnie jesteśmy na moich warunkach. w stosunku do tych co mam żal traktuje ich poprostu jak powietrze nie raz wyciagałam rękę a potem tylko w kącie płakałam. czasami może nie wato...
a na twoim miejscu poczekałabym na ruch szwagierki (grins)
Magdzik
(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(prezent)(prezent)(prezent)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.