Menu

Wczesna edukacja muzyczna dzieci

Nie każde dziecko jest wrażliwe na muzykę, a wiele z nich nie ma nawet możliwości, aby sprawdzić czy ma talent. Wczesna edukacja muzyczna ma na celu nauczyć dzieci wyczucia rytmu oraz zachęcić je do nauki gry na instrumencie. Czy Wasze dzieci korzystały z takiej formy edukacji? Uczęszczają one na kurs do szkoły muzycznej? Czy wpłynęło to w jakiś sposób na ich zainteresowanie muzyką? Czy Twoim zdaniem taka edukacja jest potrzebna czy jest to jedynie strata czasu i pieniędzy?

Ania
 3208  8

Odpowiedzi

Mandarinios
Mój synek jest jeszcze za mały ale dlatego zdecydowałam się napisać ponieważ sama jestem po szkole muzycznej mam również czworo młodszego rodzeństwa z którego troje również kończyło podstawową szkołę muzyczną. Edukacja muzyczna rozpoczęta przez dziecko niesie za sobą bardzo wiele korzyści a mianowice te podstawowe kształci słuch, zmysł muzyczny, daje poczucie rytmu, poza tym udowodniono, że dzieci uczące się gry na instrumentach szybciej i łatwiej uczą się języków obcych (i to jest racja-my jesteśmy tego przykładem:D), poza tym uczy dziecko systematyczności i bycia obowiązkowym. Czy wpłyneło na nasze zainteresowanie muzyką? Ja dalej niestety kontaktu z muzyką nie mam, grałam na harfie i fortepianie więc jedyne co to mogę sobie od czasu doc zasu siąść przy naszym pianinie a na harfę mnie zwyczajnie nie stac :) Natomiast moja jedna siostra gra nadal, ma swój zespół, brat opanowuje grę na gitarze, kolejna siostra poszła do kolejnej artystycznej szkoły - do szkoły plastycznej i też opanowuje grę na gitarze. Muszę dodać, że każde z nich miało w szkole muzycznej fortepian jako instrumet dodatkowy i wybrany przez nich istrument główny - klarnet, flet i skrzypce. Fascynajca gitarą przyszła sama i kolejnym plusem jest fakt, że uczą się grań na niej sami bo znają podstawy :) Rodzic za to musi być konsekwenty i cierpliwy (jak to rodzic z resztą:) ) Jednak trzeba rónież powiedzieć o minusach - trzeba ćwiczyć :) bez wątpienia co zajmuje dziennie trochę czasu od minimum 1,5 godz do nawet kilku godzin dziennie więc niestety dziecko może zapomnieć o beztroskim dzieciństwie ale da się przeżyć ja pomimo szkoły muzycznej nauczyłam się skakać przez płoty i grałam w gumę :), co semestr są egzaminy przed komisją na scenie więc niestety stres dlatego dziecko mało odporne na stres będzie naprawdę wykończone, poza tym ciągła rywalizacja między uczniami kto lepszy kto gorszy kto więcej konkursów wygrał i naprawdę w tej szkole jest to dość widoczne - ale z drugiej strony czy nie takie jest potem dorosłe życie? Pełne stresów, wystąpień decydujących o przyszłości no i wszechobecnej konkurencji?? Ja naprwdę widzę duużo plusów więc jeśli zaobserwuję u mojego syna jakieś zdolności muzyczne czy chęci w tym kierunku to zapiszę go do takiej szkoły albo chociać na jakieś zajęcia poza lekcyjne. Ale oczywiście nic na siłę :)
kasia13_archiwum
Moja starsza chodzi jak do tej pory jedynie na taniec. Mlodsza pojdzie od 1. kwietnia.
Natomiast w szkole corki jest od 1. klasy nauka gry na flecie, a w 2. klasie dziecko powinno zdecydowac sie na jakis orkiestrowy instrument muzyczny.
Starsza mysli na razie o skrzypcach... Jak to bedzie... zobaczymy w praktyce.
malgosia
Ja jestem jak najbardziej za taką edukacją. Kiedyś czytałam artykuł autorstwa muzykologa, twierdził,że tak naprawdę nie trzeba miec wielkiego talentu, aby się nauczyć czysto śpiewać, grać na jakimś instrumencie, tańczyć- nawet, gdy dziecko nie pójdzie potem w tym kierunku, to będzie umiało zaśpiewać ładnie przy ognisku, na imprezie tańczyć itd. Mi niestety zabrakło takich podstaw i tragiczna w tych sprawach jestem. No i wogóle patrząc na nasz naród to średnio muzykalni jesteśmy- wystarczy być na jakiejś imprezie, gdzie naród pod wpływem % zaczyna śpiewy- no tragedia jakaś. A ponoć to wszystko właśnie kwestia wczesnej edukacji muzycznej...
Na pewno moje dzieci będę chciała posłać na jakieś kursy w tym kierunku, a najlepiej by było gdyby w przedszkolu i w szkole były takie zajęcia w programie.
Agula80
hmm, ja uwielbiam muzykę :) mała już w brzuszku słuchała jak nucę śpiewam czy słucham muzyki :) teraz ma roczek i uwielbia swoje muzyczne zabawki, pianinko :) również śpiewa w łóżeczku czy w innych sytuacjach.. ja jej śpiewam kołysanki, od urodzenia słucha kołysanek spiewanych przeze mnie lub puszczonych fajnych dla dzieci i tak te zasypia z muzyką :) zobaczymy co dalej :) jestem za :)
ewela32
Oczywiście jestem za,to najlepszy moment żeby u dziecka wyostrzyć słuch.Hubert jak tylko usłyszy jakąś melodię która wpada mu w ucho zaraz ją śpiewa,nie wiem po kim ma taką melodyjna dusze.???ale jak tylko będzie możliwośc to zapisze go do jakiegoś kółka:))
kasia13_archiwum
W szkole corki wychowanie muzyczne,w tym rowniez nauka gry na flecie, czy pozniej 2. instrumencie muzycznym jest dla wszystkich dzieci, bez wzgledu na talent muzyczny, jakim sa obdarzone...
Loleczka
W naszej rodzinie edukacja muzyczna zajmuje sie maz (jest didzejem:) Synek ma 13 mies. a juz ma swoj bebenek i klawisze, powtarza jak mu cos nucimy, uwielbia rytmy, we wszystko wali rekami, marakesami i innymi bardziej i mniej przydatnymi rzeczami:-)) Absolutnie mu tego nie zabraniamy:) Moim marzeniem jest aby uczył sie tez gry na pianinie, a jak bedzie okaze sie:))))))))))
Agula80
zapomniałąm dodać zę umie grać na swoich małych talerzach tamborku grzechotach a nawet trójkącie hihihi i jak te hiszpańskie takie proste na kijku mamy, taki zestaw kupilismy w smyku i bardzo to lubi :) hihihi
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.