Menu

Widok sali porodowej ...

Jakie uczucia wami "targają" w momencie gdy widzicie gdzieś (jakąkolwiek) salę porodową ? Pewnie większość z was wie,że miałam w efekcie końcowym carkę,jednak pierwszę przez 3,5h próbowałam urodzić naturalne,miałam bólę krzyżowe więc poród a raczej jego próbę wspominam bardzo źle no i nawet teraz (jestem 5 miesięcy po porodzie) w momencie gdy widzę na zdjęciu salę porodową od razu przypomina mi się ta męczarnia.. np. (przed chwilą) weszłam w grupę "lekarze", temat "szpital w którym rodziłyśmy" i jak zobaczyłam zdjęcia porodówki przeszedł mnie dreszcz i naszła myśl "nigdy więcej nie chcę się tam znaleźć (grins) a czy wami (jeśli w ogóle) targają emocję gdy widzicie łózko do rodzenia ?

Nicoletta
 1080  28

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród emocje porodówka wspomnienia

Odpowiedzi

renata29
ja miło wspominam poród,był szybki i atmosfera była miła:)więc na widok łóżka porodowego nic mną nie targa:)))
Mandarinios
Ja nie mam negatywnych emocji mimo, że podobnie jak Ty trochę się naczekałam przed cc... Jedno co najbardziej utkwiło mi w pamięci to nagle tłum ludzi dookoła mnie, kiedy Kubusia życie było zagrożone... Poczułam się wtedy bezpiecznie..... I chyba tylko takie odczucia mam związane z salą porodową...
Bozena26
no to krotko cie trzymali i szubko carke zrobili ja pojechałam o 22:00 bo woy odeszly skorcze rozpoczely sie 20 min pozniej a te mocniejsze juz od 3 rana i tak sie strasznie meczylam do ok 12 w poludnie pozniej stwierdzono ze jednak carka bedzie , co do lozka porodowego to nie narzekam sala byla bardzo ladna do porodow rodzinnych:)
ale co do przemyslen o porodzie strasznie to bylo(pout)
Bozena26
a jestem 35 miesiaca po porodzie takze jeszcze nie zdazylam zapomniec o bolach i sala porodowa jakos mnie nie kreci:)
madusia
ja na lozku "porodowym" troche sie nalezalam,bo przez 3 tygodnie praktycznie dziennie mialam robione zapisy ktg i szczerze to przerazalo mnie to,ze mam na takim lozku rodzic ,do tej pory jak widze takie lozka to mam dziwne odczucia tym bardziej,ze ogolnie zle wspominam porod(tez mialam natychmiastowa cesarke)
Bozena26
3,5 miesiaca mialo byc:) no bole byly z krzyza i brzucha juz byly parte a nie bylo rozwarcia takiego jak powinno byc maly prawie sie udusil w srodku
madusia
@Mandarynko masz bardzo podobnie jak ja..
z porodu glownie wlasnie pamietam to zbiegowisko wokol mnie
Mandarinios
:)
Bozena26
ja ponad polowy nie pamietam co sie dzialo juz mialam mroczki przed oczami z wycieczenia maz mi opowiadal i kolezanka ktora byla po teminie i przy porodzie moim na drogi dzien wieczorem ona rodzila wiec poszlam do niej ja podtrzymac na duchu bole miala od nocy ale po oludniu juz ja wzielo jakos ok 20 urodzila ytrwalo jej to jakies 20 min z partymi skubana miala fajnie:)
Nicoletta
Bożenko szczęście,że tyle a nie więcej!
przysięgam,że gdybym miała wtedy nóż pod ręką wbiła bym sobie chyba w serce .. po prostu nie dawałam rady już z bólu ..
może bym dłużej leżała gdybym wcześniej się w szpitalu pojawiła a przyjechałam po odejściu czopa,z sączącymi wodami,rozwarciem 6 cm i skurczami co ok.5 minut .. jak usłyszałam cesarka to dosłownie oddychłam (do momentu aż nie przyszedł kolejny ból) z ulgą i stwierdziłam,że chyba do góry czuwają jeszcze nade mną a gdy wjechałam na operacyjną,dostałam znieczulenie to w ogóle.. raj .. najgorsze co było to,to że carkę robili bo małej tętno zaczęło spadać :(
rozowa82
ja rodziłąm 12 godzin i 40 minut.... o bólu szybko zapomniałąm ale pamietam ten strach jak mi zuze zabrali na patologie noworodka..... oj! nie zapomne tego do konca życia(placze)
MamaTosi
Mi sala porodowa kojarzy się z rozpoczęciem nowego życia :)
Wspaniałe uczucie wziąć w ramiona Swoje maleństwo.
Rodziłam 13 godzin z mega skurczami partymi.
badzialenka
ja idąc do drugiego porodu przerażona byłam nie łóżkiem porodowym a tym że będę musiała znowu skakac 8 godzin na piłce tak jak podczas pierwszego porodu który w sumie trwał 16 godzin(rodziła się córcia). widzę że jak narazie to jestem tutaj rekordzistką.jednak przy drugim to łóżko było moją zmorą bo mialam poród wywoływany kroplówką i musiałam leżec caly czas.na szczęście szybko poszło.niecałe 3 godzinki i tym razem synuś:)
badzialenka
malami9 tyle samo się męczyłyśmy my biedulki:((
agaorto
Ja rodziłam 14 godzin :( ostatnie 6 godzin to z takim bólami, że nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić i moje odczucia są takie, że na tą chwilę nie chcę się już tam znaleźć (smutna)
Bozena26
Nicorette wiem co przezylam Ty przynajmniej mialas rozwarcie na 6 cm a ja na jeden palec dopiero ok 11 na 8 i dalej nie chcialo isc:(
takze nie wiem czy bede miala 2ge bo za bardzo sie boje
dzis przyjaciolka mi mowila ze na spotkaniu do porodu zapomnialam jak to sie nazywa:) mowila przelozona polozna ze maja wejsc zmiany i kobiety nie maja dostawac oksodoscyny kroplowki przyspieszajacej porod ze ma byc wprowadzone ze kobiety maja rodzic silami natury jak kiedys
przelozona mowila ze ona sobie tego nie wyobraza jak pierworodki sobie dadza rade sama sie martwi tymi zmianami o ktorych slyszala
przyjaciolka termin ma na koniec stycznia i moze to wejsc chcoc nie jest nikt tego pewnien kiedy co i jak
Bozena26
takze wyobrazcie sobie jak rodzic bez pomocy przyspieszaczy 3 dni beda sie meczyc przyszle mamy szok
Bozena26
ludzie w sejmie juz nie wiedza z nudow co robic tam kurka, wiedza tylko jak pod gorke komus zrobic niech faceci co tam siedza i spia rodza ciekawe jakby to przeszli?
Ewa0528
Ja wogóle miałam strach w oczach jak wchodziłam do szpitala zobaczyc porodówke a byłam w 6mc ciazy i akurat rodziła dziewczyna która tak strasznie ale to strasznie krzyczała , że ze strachu sie rozpłakałam i powiedziałam ze nie bede wcale rodzic (krejzolka)Mój poród był wywoływany i spedziłam na tym łozku cos kolo 4 godz.
Ewa0528
ale jak widze takie łozko to nie mam az takich złych odczuc
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.