Menu

Wieczór kawalerski

Witam, mam takie pytanie:
Czy pozwoliłybyście jechać swoim panom na wieczór kawalerski ponad 100 km od domu, do jakiegoś klubu gogo? Dodam, że normalnie pewnie bym popsioczyła ale bym go puściła, ale sytuacja jest nieco inna:
Owy wieczór ma byc 3 sierpnia, a ja na 29 lipca mam termin porodu, więc będe albo krótko po, albo jeszcze przed... Chyba w takiej chwili nie powinnam zostawać sama:/ może to bardzo egoistyczne podejście, ale już sama nie wiem...

Maffi
 1169  28

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Czas wolny i Sport kawalerski

Odpowiedzi

Anemona
Domyślam się że to nie chodzi o striptizerki. Może sobie za poniał że ty akurat termin masz wtedy, bo jak by pamiętał to taki pomysł by mu do głowy nie wpadł.
nie jesteś egoistką no raczej on.
kasiam146
ja nawet jakbym niemiala terminu to bym go niepuscila i wcale nie uwazam ze jestes egoistka bo tez na twoim miejscu bym niechciala zostawac sama w domu a on sie bedzie dobrze bawil. Mam zaufanie do mojego meza ale wiem ze bym sie zle czula ze ja tu leze obolala albo z mysla ze za chwile urodze a on sie na jakies cipy patrzy
ausa
ja podpisuje sie pod Kasienka146 pozdrawiam
Niegrzeczna
Ja bym go puściła gdyby nie termin w takim wypadku niech sam podejmie decyzję co ważniejsze dziecko czy wieczór kawalerski
babooshka
żeby nie było jak w komedii :"kac vegas"?-to taka mała dygresja(smiech)
karolcia514
podpisuje sie pod Kasienka146 pozdrawiam(grins)(grins)
Achcha
chyba sam powinien zdecydować...
mumia
Haha, mój był na wieczorze kawalerskim w centrum Amsterdamu (też około 100 km od miejsca, gdzie mieszkam) gdzie wiadomo, dziw.ki i trawka i się nie czepiałam. Bo właśnie mu ufam. Sama byłam wtedy w ciąży. W zasadzie jeszcze jestem, to było kilka miesięcy temu. Jedyny warunek jaki mu postawiłam był taki, że po powrocie miał spać w salonie bo nie życzyłam sobie wdychać alkoholowych wyziewów :)

Ale teraz mam niecałe dwa tygodnie do porodu, gdyby taka impreza miała się trafić kilka dni po porodzie to na pewno bym nie chciała żeby jechał tylko pomógł mi przy dzieciach (będziemy mieć trzecie). Ale jeśli w dniu imprezy bym jeszcze nie urodziła to bym go puściła, niech jedzie. Ale tylko pod warunkiem, że bym nie czuła żadnych skurczów. No i ważne żebyś się z tym dobrze czuła bo jak się mocno zestresujesz to zaczniesz rodzić w momencie jak on będzie wypijał kolejny kieliszek i cała impreza urodzinowa go niestety ominie, a ty zostaniesz sama :)

Po prostu z nim porozmawiaj, tak będzie najlepiej.
natuuusia19
popieraz kasiam146...
izkalepszy
mojemu by do głowy nie przyszło żeby się bawić tuż przed albo po terminie....
mycha2706
ło matko @basia1981 no bez przesady... ja mam rodzinę,jeżdże na koncerty,mój R. nie lubi wiec nie jeździ,ale nie robię mu dymów,że chce gdzieś wyjść ... A odpowiadajac na pytanie

Zapytaj zwyczajnie co mysli o tym partner,powiedz,ze nie chcesz zostać sama w takie ważne dni,trzeba gadać! Faceci nie są wróżkami i się nie domyślą(kciuki)
Anemona
@babooshka (smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
daryjka87poznan
Moj by nigdy w zyciu przed porodem mnie nie zostawił bo bał by sie ze zaczne rodzic i on przy tym nie bedzie.
kasiam146
kiteczek przeciez nie napisalam ze bym go nie puscila bo mu nie ufam tylko dlatego ze bym sie zle czula z tym ze on sie bawi a ja leze obolala po porodzie lub w kazdej chwili moge zaczac rodzic, to sie chyba nie wyklucza? (grins)
basiaikubus
nie wiem czy wogule puściłabym mojego na taka impreze(grins)(smiech) mam zaufanie do niego ale jest jakieś ale(grins)
Maffi
To nawet nie jest jego przyjaciel tylko kolega, bardziej nawet kolega kolegi, bylismy razem kiedyś na kulku imprezach i ot taka znajomość. A to ja jestem ta zła ponieważ, przyszła żona tego kolegi ma termin jakoś podobnie jak ja- no może ciut wcześniej jakieś 2 tygodnie, i że ona chce wesele zaraz po porodzie i ma zamiar dać rade... to jak ja moge nie puścić mojego.
No i troche obawiam sie tez zdrady, może nie do końca fizycznej- ale ja zdaje sobie sprawe, że juz teraz jestem mało atrakcyjna, a im dalej w las będzie gorzej, i on ma się ślinić na inne... gapić:( mała trauma dla mnie :(
I jeszcze kolega do mnie, że przeciez z mamą moge zostac i nie będe sama...
mycha2706
Iwonka ma rację...
Mój jest teraz w Szwecji i gdybym miała mysleć,że mnie zdradzi osiwiałabym do reszty(grins)(grins)(grins)
margolcia85
pewnie bym go nie puściła, bez względu na termin, ani na cokolwiek innego - po 1 jak dla mnie to 100 km to trochę daleko, po 2 sami faceci to glupoty w glowie i nie mowie o jakis zdradach czy innych skokach w bok ale chodzi mi o to że jak pojadą pewnie autem to w towarzystwie kolegow facetom rozum odejmuje i nie chcialabym siedziec w domu i pewnie cala noc myslec czy jedzie i czy dojedzie szczesliwie w obie storny
MamaMaya
mysle ze jak miala bym termin tak jak ty to kazala bym mu samemu zdecydowac i wtedy wiedziala bym jaki z niego partner... a bez terminu to bym go puscila czy bym mu ufala czy nie - no bo jak bym mu ufala to co za problem? a jak bym mu nie ufala to niech jedzie w cholere i nie wraca no bo co to za zwiazek?????? (zla)
monikarogalska2
skoro to tylko dalszy kolega, a Ty masz niedługo rodzić to twój partner powinien sam zrezygnować z takiej rozrywki. Nie wiem może jestem "starej daty" ale takie wypady mogą sobie robić kawalerzy bez zobowiązań(grins)(grins)(grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.