Menu

Wieczorny zakaz wstępu dla dzieci do restauracji - dopuszczalne?

Jak przeczytać można w serwisie wiadomosci.onet.pl, ożywioną "dyskusję we Włoszech wywołała decyzja właścicieli restauracji z okolic Brescii, którzy zabronili wstępu do lokalu po godzinie 21. dzieciom poniżej 10 roku życia." Restauratorzy decyzję swoją argumentują tym, że goście często wieczorami skarżyli się "na rozrabiające między stolikami i głośno zachowujące się dzieci". Jedni pomysł sobie chwalą, inni uważają go za absurdalny. A co Ty sądzisz na ten temat? Uważasz, że zakaz wstępu dla dzieci wieczorami do restauracji to słuszna decyzja czy absolutny nonsens?

NetMamaTeam Team
 564  9

Odpowiedzi

renata29
I bardzo dobrze.O tej porze dzieci powinny już spać a przynajmniej być w łóżkach a nie szaleć po restauracjach.
Runka
jestem za, i jak widzę sporo mam jest za takim pomyslem... dzieci owinny juz siedziec w domu o tej porze a nie chodzic po restauracjach... mozna wiele zniesc ale ok 21 odbywa sie jeszcze sporo spotkani nie tylko towarzyskich ale i biznesowych, i nie wyobrazam sobie przeprowadzac powaznych rozmow przy towarzyszacych "zabawach" dzieci... z dziecmi do restauracji owszem ale w "cywilizowanych" porach, a nie o 21, nawet jak sa to wakacje to mozna o tej porze np spacerowac a nie siedziec w restauracji
oli28
Jestem za gdyż nie jest to odpowiednia pora na pobyt dziecka w takim lokalu...O tej porze dziecko powinno być w łóżku.Ostatnio miałam taką sytuację poszliśmy z mężem i znajomymi do restauracji,ale szybko opuściliśmy lokal gdyż było tam dziecko w wieku ok 4 lat i nie dało się wytrzymać hałasu,płaczu itp.Najgorsze w tym było to,że rodzice nie bardzo zwracali na to dziecko uwagę
Beatka9316
Jestem jak najbardziej zaaa...!
A wszystko napisały już dziewczyny :). Powinni we wszystkich restauracjach wprowadzić coś takiego :)
goskapolak
A ja jestem za z tego powodu,że mi też przeszkadzają biegające dzieciaki.I jak idę wieczorem do knajpy to szukam odprężęnia po ciężkim dniu.Nie moja sprawa kto o której dziecko kładzie spać- w Hiszpanii,Włoszech czy Grecji widywałam dzieci do 23 bawiące się na placach zabaw,przebywające na tarasach restauracyjnych- po prostu inna kultura podyktowana też trochę klimatem.
Ale w knajpie chcę mieć spokój i jak jakiś rodzic nie potrafi tego reszcie klientów zapewnić niech trzyma się z daleka.
amalka
Jestem za (kciuki) Nie czepiam się obecności dziecięcia poza domem, podobnież "wędrownictwa" miast błogiego snu. Mój Smyk (w zeszłe wakacje) wyciągnął mnie na spacer po powrocie od babci a było grubo po 22giej (grins) W naszym mieście jest również przyjazna rodzinie lodziarnia (zakaz palenia, alkoholu nie podają) i tam- podczas wakacji, do godziny 21:00- masa ludzi siedzi z berbeciami. Co innego jednak restauracje i lokale raczej dla dzieci nieprzeznaczone... Argumenty podały wypowiadające się wcześniej dziewuszki, nie będę ich zatem powielała.
anggiee32
Byłam w takiej sytuacji podczas wakacji w Gdańsku, dzieciaki nie garnęły się do spania więc wzięliśmy je ze sobą na kolację. Obsługa nawet zaproponowała opiekę nad nimi tzn była animatorka zabaw, która zajmowała się dziećmi - nie wiem czy w http://www.hiltongdansk.pl/restauracje.html jest tam tak codziennie, ale na pewno podczas turnusów wakacyjnych,a to duże udogodnienie dla rodziców :)
Restauracja Mercato - Restauracje i Bary | Hotel...

Restauracje i Bary Hilton Gdańsk. Hotel Hilton Gdańsk to doskonała jakość usług poświadczona wieloletnim doświadczeniem...

amalka
Spadaj TROLLU!!! A kysz!!! (zlosc)(zlosc)(zlosc)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.