Menu

Wizyty położnej

Jak wyglądały u was pierwsze wizyty położnej? Czy faktycznie kobieta służyła w każdym momencie radą i swoim doświadczeniem czy traktowała to jako „odbębnienie” swojej pracy? Czy byłyście w dobrych stosunkach z położną i czy byłyście z niej zadowolone? Czego się od niej nauczyłyście? Jesteśmy ciekawi waszych doświadczeń.

Ania
 2387  20

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem pomoc położna poród dziecko

Odpowiedzi

krasna1
Moja położna przyszła do mnie dopiero co kończąc palić papierosa więc waliło jej na maksa.....potem nie umyła rąk....potem okazało się,że wiem więcej od niej.....porażka!!!!!
Nula139
A moja położna była ok,była miła,zawsze myła ręce,służyła pomocą i dobrą radą.To co robiła ,robiła z sercem.Dała swój numer telefonu bym w razie jakiegokolwiek problemu mogła do niej zadzwonić.Życzę każdej z Was takiej położnej.
Nicoletta
moja pierwszy raz przyszła do mnie parę dni po powrocie ze szpitala a miała być na pierwsza kąpiel ;/ .. potem parę razy przyszła,ale nie powiedziała bym żeby mi bardzo pomogła.. wkurzało mnie to,ze się dużo wypytywała ;/ jednym słowem ciekawska! i jeszcze jak zobaczyłam ze w małej książeczce wpisała oliWia a nie oliVia,zły pesel i na dodatek czarnymi małymi literami a reszta była dużymi granatowymi.. to myślałam,ze mnie szlak trafi! ano i przychodziła o 11 rano i pytała mi się czy mała wykapać.. nie dzięki,kapie dziecko wieczorem no i raz obcięła małej paznokcie bo jej sama o nich powiedziałam.. i jeszcze raz napisze była bardzo ciekawska i wścibska i co wizytę opowiadała jaka to ma super,najlepsza,najmadrzejsza wnusie.. nie szło słuchać tego już za którymś razem ;/ no ogólnie same minusy!
Kamkamka
Ja miałam super położną! Przyszła do mnie 10 minut po powrocie ze szpitala. Pomagała mi przy wszystkim. Przychodziła do mnie codziennie o 8.00 rano i zostawała na 3 godziny. Bardzo troskliwie się zajmowała mną i dzieckiem. Pomagała w sprzątaniu, praniu, czyściła codziennie ubikację i prysznic (chociaż jej o nic nie prosiłam). Bardzo dbała o higienę, myła często ręce i dezynfekowała je specjalnym płynem. Zostawała z małym żebym ja mogła spokojnie zrobić zakupy. Była naprawdę super.
daryjka87poznan
Ja byłam w dobrych stosunkach z połozną, mogłam do niej dzwonic w kazdej porze dnia. Połozną była moja kolezanka ktora mieszka dwie ulice dalej :)
darzenka
ja mialam super położną, przyjechala dwa dni jak przyjechalismy do domu ze szpitala razem z lekarzem. Zbadali malego, siedzieli ponad godzine i mowili co robic jak pielegnowac jak kapac jakie leki dawac itp. No super bylo. Potem przyjezdzala raz w tygodniu mierzyć i wazyc malego :) i tak do 8 tygodnia. A teraz nie przyjezdza bo maly jest juz za duzy ale mam z nia staly kontakt bo jak mam jakies pytania to po prostu dzwonie do niej na komorke :)
MamaTosi
Ja również byłam zadowolona z wizyty położnej. Co prawda nie czułam potrzeby jej wizyt . Przyszła na drugi dzień po powrocie do domu czyli tego samego dnia kiedy ją poinformowałam że jestem już w domu siedziała z godzinę najbardziej mi pomogła czyszcząc pępuszek. sprawdziła jak przystawiam do piersi.Śmieszne dla mnie jest czekanie z kompaniem na położna ja się nie bałam opekować swoją córeczka choć była maleńka 2600g i 52 cm. Kolejne wizyty były formalnością bo naprawde nie były mi potrzebne. Ale położna naprawde SUPER!!
JUSTYS
a do mnie położna nie przychodziła.Po tygodniu sama wzięłam Dominika do przechodni żeby go pediatra obejrzał czy wszystko w porządku z pępuszkiem czy przybiera na wadze itp.szwy też jezdzilam ściągać do mojego ginekologa
moniczka
A ja miałam fajna położną super babka tez polka przychodzilo do mnie do domu i przed porodem sie mna opiekowała w szpitalu dużo nam pomogła teraz otworzyła sobie szkołe rodzenia
olciae
pierwszych dwuch synow rodzilam w niemczech i tam polozna nie przyszla i jak co wrazie pytan mialam dzwonic,a szwy mialam rozpuszczalne,a z trzecim to po porodzie lezalam 10 dni wiec ma szwy w szpitalu zdjeto,a polozna nawet niewiedziala ze ja urodzilam tylko akurat bylam w przychodni i sie spotkalismy,a po drugie dowiedziala sie ze w ciazy jestem 3 dni przed porodem he he dobre nie
emiliab
Dzięki mojej położnej zmieniłam przychodnię na lepszą. Kobieta była tak beznadziejna, że aż ręce opadały. Przychodząc nie umyła rąk, synek właśnie usnął, a ona kazała mi go rozebrać do golaska, bo musiała Go obejrzeć. Doradzała mi dokarmiać synka sztucznym mlekiem, skoro potrafił przyssać mi się do piersi nawet na półtorej godziny. Dużo by tego opisywać.
niunia89
moja położna jest ok, służy pomocą, odpowiada na każde pytanie i doradza. Naprawdę fajna z niej babka.
izkalepszy
taaaa...do mnie przyszła po trzech tygodniach i chciała pokazywać jak się do piersi dziecko przystawia,paranoja.
jola75
u nas nie przychodzom polozne do domu po porodzie.
sque
No moja położna była super, przyszła do nas już 5 dni po porodzie i była u nas 7 razy z racji moich problemów. Bardzo dużo mi pomogła i wytłumaczyła, to czego nie wiedziałam lub byłam niepewna. Jest bardzo miłą, starszą kobietą, z bardzo milutkim głosikiem i super podejściem do dzieci. Ma bowiem wieloletnie doświadczenie, kiedyś była przy porodach, teraz pracuje tylko jako położna środowiskowa w naszej przychodni. Sama dzwoniła kilka razy, jak nie mogłyśmy się umówić, zawsze pytała się o nasze samopoczucie. Pomagała mi przystawiać małą, a później jak się dowiedziała że karmię butlą, to nie skrytykowała mnie tylko doradziła co i jak robić żeby było dobrze. Mała na początku miała straszne kolki i kilka razy zdarzyło się że akurat je miała jak położna przychodziła, to potrafiła ze mną siedzieć nawet 3 godziny żeby tylko małą uspokoić i nakarmić. Naprawdę jestem bardzo zadowolona z niej i jej wizyt. A teraz i tak się spotykamy w przychodni, bo pracuje tam w rejestracji w poradni dziecięcej.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.