Menu

wkurzająca teściowa

dziewczyny chyba wyjdę z siebie moja teściowa doprowadza mnie do szału. Wtrąca mi się w odżywianie i wychowanie małego a najgorsze jest to że nie ma racji ale się sprzecza. Znalazła mi jakąś książkę wydaną w 85 roku o żywieniu niemowląt i według niej maluchowi 2 miesięcznemu powinno się podawać soki owocowe. A 4 miesięcznemu przy rozszerzaniu diety do posiłków powinno się dawać sól i cukier. A najgorsze jest to że jak zostawię z nią małego to właśnie to robi dodaje cukier i sól do jego obiadków( sama mi się ostatnio wygadała) najgorsze jest to że jak muszę gdzieś wyjść to muszę prosić koleżankę żeby została z małym bo jej nie chce go zostawiać.I o to też ma pretensje że mały z obcą kobietą siedzi jak może z babcią, Ale ja na prawdę nie chcę zostawiać małego z nią tłumaczyłam jej to ale ona tego nie rozumie. Musiałam się wygadać bo już nie daję rady

jola198622ol
 1598  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta tesciowa

Odpowiedzi

mala21
Moja też mi nieraz jakieś super rady dawała, że naprzykład 4 miesięczne dziecko to już na krowie można przestawic i takie tam, ale nigdy się nie ważyła po swojemu zrobic
ulenka091987
kup aktualna książkę o karmieniu niemowląt i jej daj i powiedz że jak się do tego zastosuje, to nie będziesz prosić koleżanki o zostawanie z dzieckiem
jola198622ol
no właśnie to że gada to jedno ale ona robi po swojemu i to jet najgorsze
euphoria29
Powinnaś otwarcie powiedzieć Twojej teściowej że Ty wiesz najlepiej co jest dobre a co złe dla Twojego dziecka.Że to Ty jesteś mamą i to Ty decydujesz co dziecko ma jeść,pić itd.Powiedz też że nie chcesz by ona się Tobie sprzeciwiała i postępowała zgodnie z Twoimi przekonaniami.Jeśli teraz tego nie zrobisz to zawsze będzie tak samo.(prezent) Trzymam kciuki!(prezent)
clyde22
Witamy w klubie... Można by księgę otworzyć na temat mądrości życiowych naszych teściowych...
cytrynka
a może niech Twój mąż sprubuje z nią porozmawiać na ten temat. Ciebie nie słucha może jego posłucha
jola198622ol
kochana nie raz już mówiłam ale to nic nie daje
justyna1987
witaj droga Jolu.Ja tez jestem mama w chwili obecnej 14 miesiecznego synka.mieszkamy z mezem z jego rodzicami i mialam podobny problem jak ty.Moja teściowa tez nieraz sie wtracala do wychowania mojego syna.Ciagle cos zle robilam,a to nietak jedzenie bylo podawane,jak mial kare za zle zachowanie i zaplakal bo mu nieodpowiadalo ze za kare do lozeczka to tesciowa zaraz biegla i go brala oj bo placze a taki maluch niemoze tak czesto plakac a to ze zaciezkie buty ma a to ze nietaka pogoda na wyjscia n spacer a jak juz wyszlam i np.niebylo mnie z 2 godziny to tesc dzwonil i pytal gdzie ja tak dlugo ztym dzieciaczkiem jestem.Mnie tez to bardzo denerwowalo i nieraz zwracalam uwage ze to jest moj syn i ja bede go wychowywala tak jak ja chce i nikt oprocz jego ojca niema mi sie wtracac.rozumiem wiec co czujesz.Ja np.niemoglam uz wytrzymac wiec porozmawialam ktoregos wieczoru z mezem na ten temat zeby porozmawial z rodzicami ze to nasze dziecko i wychowujemy je tak jak chcemy.PO takiej rozmowie troche sytuacja sie zmienila ale nadal czasem swoje zdanie teściowa wtraci dlatego moja rada porozmawiaj z mezem moze on stanie za toba i rowniez jak moj porozmawia ze swoja matka.Zycze ci tego 3-maj sie badz dzielna i twarda dasz rade pozdrawiam
jolla30
ja mam to samo, mały ma skaze białkowa a moja tesciowa zawsze napycha go budyniem bo twierdzi że ,,zapomina'' że on jest uczulony...i nie zostawiam go z nim
Remedios
moja mi kazała dopajać Polę czarną herbatą....jak nie miała jeszcze tygodnia i na cycu była:) no coż, tak to jest z teściowymi, jeśli nie pomaga tłumaczenie to trudno, ważniejesze jest dobro Twojego dziecka niż to że teściowa się obrazi, trzymaj się jakoś:)
monka21m
Ja bym jej tą książkę w prezencie kupiła, tyle że z 2010 roku, ewentualnie z 2009
kaisaa4
a ja bym stawiała na swoim. odpuscisz teraz to bedzie to trwało ciagle, a ty jestes matka i ty powinnas decydowac o twoim dziecku, a tesciowa powinna liczyc sie z twoim zdaniem. ja to przeszlam z moja. bylam uparta i nie zaluje. moje dzieci, moje decyzje, moje błedy. spieralysmy sie wielokrotnie. moja mame tez upominalam i kazalam robic po mojemu, stanowczo. teraz dziewczyny wiedza kto jest autorytetem i zawsze jest jak cos dostana muisza spytac czy mama pozwoli. nie zgodze sie ze madrzejszy powinien ustapic. dzieci musza wiuedziec kto jest przyslowiowo najwazniejszy. jesli mama mowi co innego, babxcia co innego ... ciocie klocie jeszcze cos innego to dziecko głupieje. ja jestem za tym by byc stanowczym w kwesti wychowania dzieci.
sorki za bledyu, kube mam na rekach i pisze jedna reka :P
Ewa0528
to ja mam fajna tesciową nigdy sie nie wtracała i nie wtrąca;)
Achcha
Ja mam taką mamę(zla)(zla)(zla)(zla) ,chodzik mi przyniosła ostatnio! Grzesiu raczkując i wspinając się do stania nie raz upada a ona twierdzi, że ja go męczę bo przecież jak go włożę do chodzika to już się nie będzie przewracał!!!(krejzolka)(zlosc)(krejzolka)(zlosc)
renata29
moja teściowa swoje 4 miesięczne dzieci karmiła kotletami i konserwami,czasem zostawiam z nią małego i nie wiem co ona mu wtedy daje,na pewno herbatę i bardzo posłodzony sok,na szczęście rzadko muszę go zostawiać a ostatnio kupiła mu chodzik mimo,że często powtarzałam,że nie chcę żadnego chodzika.Do tej tępej baby nic nie dociera!
AlinaG74
potraktuj teściową stanowczo , ale delikatnie ... dużo rozmawiam ze swoją mamą , z ggggggóry mnie przeprosiła i zwierzyła się że kiedy pojawił się jej pierwszy wnuk to nawet piersi nabrały ..... kobieta inteligentna , wykształcona i nic nie mogła poradzić na taki silny odruch emocjonalny . darujmy im , bo to silniejsze od nich .....
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.