Menu

własny interes

Dziewczyny, ja się tak zastanawiam czy może by nie spróbować czegoś otworzyć. Nie wiem czego i nie mam pomysłu. Nie orientowałam się jeszcze jak to wygląda wszystko prawnie, w zus, us i innych ale to już konkretny problem na potem. Słyszałam też o dotacjach z UE ale nie o to teraz chodzi. Bo jakbym była zdecydowana to się za to wszystko wezmę.
Moje pytanie polega na zorientowaniu się czego tak na prawdę oprócz spożywki, alkoholu nie ma na osiedlach. Co chciałybyście kupić blisko domu, w cenach chociażby takich jak mają markety? Misz masz, piszcie co mogłoby się sprzedać Waszym zdaniem.
Tak się zastanawiałam, bo zauważyłam u siebie małe zamknięte sklepiki. Spożywki jest dużo na około, kiosk odpada. Zastanawiam się czego nie ma u Was...

KlaudynaK
 517  25

Znajdź pytania na ten sam temat:

osiedle sklep produkt cena

Odpowiedzi

anetakam0
Ja bym chciała mieć ... cokolwiek
nawet do skrzynki pocztowej mam ze 2 km

podoba mi się pomysł solarium, albo gabinet masażu
smerrfetka
alkohol zawsze chodliwy,na to bym stawiała,typowy alkoholowy sklep....
KlaudynaK
Tak, ja sobie zdaje sprawę, że początek to straszna tyrka ale może warto. Przecież Ci co już tu są jakoś dają radę. Tylko dajcie jakiś wgląd czego brakuje koło domu... Proszę o konkretne produkty. @Weronia26 coś dla siebie, czyli co? Czego brakuje Ci koło domu? U mnie np nie ma na osiedlu pieluch a jest sporo mam z dziećmi, ciągle przecież rodzi się jakieś dziecko, rośnie, chemicznych środków też jest jak na lekarstwo. Ale czy to się opłaca. Wiem, że będę musiała poszukać hurtowni i w ogóle wszystko ale od czegoś trzeba zacząć...
KlaudynaK
Alkohol jest tu wszędzie, nawet mówiąc brzydko jest meta na mecie... Solarium też jest, a na masaże będzie mało chętnych. Produkty kobiety, produkty. Bądź co bądź myślę o tym co się może przydać zwykłym ludziom, nie tylko mamą. Ale konkretnego pomysłu brak niestety... Myślę o małym sklepiku, takim który da się prowadzić w dwie osoby.
Albo mi konkretnie na głowę padło.
tlolek
sklep typowo z alkoholem i papierosami jest na osiedlu u rodziców ma kasę ładną ale 24/7 czynny i klientela nieciekawa ale zarobek sowity
smerrfetka
to może sklep dziecięcy,ciuszki pieluchy,butle itd
KlaudynaK
A co myślicie, jakby w takim sklepie było coś niecoś i wszystkiego po trochu. Zastanawiałam się czy nie zrobić anonimowej ankiety, czego brak na osiedlu... To przecież można zrobić w domu i wydrukować. Jestem przedstawicielem provi to z ankietami nie było by kłopotu, i mam znajomą przedstawicielkę, myślę, że by pomogła w tym... Co Wy na to?
Edit
Może taki sklepik gospodarczy typu środki czystości, kosmetyki. Jakbyś miała konkretny towar to mogłoby być ok. Nie wszycy jeżdżą do marketów po takie produkty.
KlaudynaK
Dzięki @lidka :) Na razie się zastanawiam ale chyba dość poważnie do tego podejdę. Biznes planu jeszcze sama nie robiłam ale mam znajomą, która pisała z tego licencjata i jednej koleżance pomogła... Tylko chcę od czegoś zacząć...
Mandarinios
U mnie na osiedlu brak DROGERII
KlaudynaK
No ja osobiście nie lubię marketów. I tu chemii nie ma, ja to mykam do rossmanna po takie rzeczy, bo w kiosku coś tam jest ale za drogo...
Mandarinios
ah wiecie jaki jest jeszcze fajny pomysł na zarobek u mnie na odiedlu jest ogłoszenie, że ktoś robi zainteresowanym zakupy, jest u mnie dużo starszych osób i napewno z tego korzystają. powiem szczerze, że żałuję , że sama na taki pomysł nie wpadłam. Ta osoba bierze od dostarczenia 1 zakupów 8 zł. Pomnóżcie sobie ile można mieć zarobku miesięcznego :) no i kurde jaką kondycję i figurę :):):):):)::)):)
KlaudynaK
:) Dziękuję za zainteresowanie. Jesteście Wielkie i przyznam, że jeszcze będę nad tym myślała.
Teraz bardzo Was przepraszam ale przyszedł ojciec Stasia i chce pogadać, więc zmykam do kuchni.
Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi... Buziaki
dbea13
Domowe przedszkole
JUSTYLKA
....u nas na osiedlu cała masa maluchów więc pewnie dochodowy byłby np Klub dla dzieci lub coś w tym rodzaju...
sheryl
Klaudynka, a może punkt toto lotka? ;)
sheryl
przyszedł mi jeszcze do głowy sklep z akcesoriami i karmą dla zwierząt.
Jakby tak rozejrzeć się po osiedlu, mnóstwo jest ludzi trzymających zwierzęta. No i właściciele na swoich pupili pieniążków nie żłują. I to jest to, czego cholercik nie ma na moim osiedlu ;( Kota trzymam.
sheryl
Wiesz, ja też bym chciała mieć jakiś swój biznes. Miałam już co prawda działalność przez parę lat (na nauczanie) i jest tak jak geodonna pisała, cienko przędłam z tym zusem, formalnościami, księgowością i wieloma rzeczami na których się po prostu nie znam. Jak już działalność to przy konkretnych zarobkach. A tak to połowa zarobionych pieniędzy szła na zus (ja musiałam płacić 800), us i księgową i zostawało mi tyle co nic. A o urlopie można było pomarzyć, bo płatnego nie ma, więc jak masz p[ieniąze odłożone urlopujesz, jak nie - to nie. No ale trzeba próbować, może się rozkręci jakiś większy biznes. Ja chciałabym mieć swojego (już się przyzwyczaiłam chyba) i myślałam o sklepie internetowym...
No i jeszcze jedna rzecz, na którą jest ogromne zapotrzebowanie - przedszkole.
joka26
moje trzy cioteczki (siostry) maja sklepy z używaną odzieżą. nie jestem z nimi blisko wiec nie wiem jak interes idzie ale robią to już od lat.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.