Menu

Włatcy much - pozwalacie oglądać?

W klasie mojej córki chyba wszytskie dzieci oglądają serial Włatcy much. Córka ma prawie 11 lat. Muszę przyznać, że oglądnęłam jeden odcinek i nie wydaje mi się żeby był on odpowiedni dla dzieci. Bardziej jest to serial dla dorosłych.
Podobnie jest z serialami kryminalnymi w telewizji typu Kryminalni, Detektywi. Córka chce to oglądać a ja jestem przeciwnego zdania. A wy?

Monique
 849  7

Odpowiedzi

carla1978
Włatcy móch to odpowiedni i fajny serial dla dorosłych ale dla dzieci nie jest odpowiedni. Ja bym nie pozwalała swojej córce go oglądać, narazie jest jeszcze za mała, ale jak będzie kiedyś chciała go oglądać to się nie zgodzę. Podobnie myślę o wszystkich kryminalnych serialach. Nie są przeznaczone dla dzieci, nawet tych większych.
hogata
A ja nawet nie wiem co to takiego... Gdzie to można zobaczyć?
lipka70
Chyba na TV4 , nie wiem dokładnie , bo ja widziałam w internecie. Bajka niezbyt mi się spodobała, jest pełna wulgaryzmów , a to chyba nie jest wychowawcze.
Keti87
Bynajmniej nie dla dzieci. W ogóle nie wiem co się ludziom w tym podoba. Kretynizm taki że szkoda gadać.
flora
Ja co prawda jeszcze nie jestem mamą, dopiero będę. A włatców much bardzo lubię i oglądam namiętnie. I myślę ze pozwoliłabym moim dzieciom również to oglądać.
saqmd
Jest dobry, należy traktować z dystansem. Dobre jest ujęcie PRLowskiej szkoły z lat 70-80 w kontekście postepu techniki (jak bankomaty, internet etc.) Dobre jest ukazanie pomysłów chłopaków w realizacji realnej (wybuchy, krew etc) a nie jak za naszych czasów tylko udawanej. Pokazuje seril to co by się wydarzało jakbysmy realizowali zabawy jako dieci w realu wtedy a nie na patykach i udawanych przedmiotach. Dobre jest zróżnicowanie postaci ich wyrazistośc i charakter. Ujmuje też fajnie filarowe postacie jak chigienistka, nauczycielka, mentorzy (trupy na cmentarzu), pedałka - symbol tego że jako dzieci nielubiliśmy diewczyn, relacje klasowe (ciota zajkowski, który boi się Anusiaka z "bandy"), rodzice, pokazani od połowy w dół, nieobecni w działąniach chłopaków ani ich zycia podwórkowego, jako symbol rodziców, którzy wyraźnie swoją grą pokazują gdzie jest granica między dorosłym życiem a dziećmi i ich sprawami. Dla mnie rewela - przerysowany świat mojego dzieciństwa, wyraźne kontrasty dla uwidocznienia życia małolata, przesadzone słownictwo młodej osoby, która posługuje się słowami, których nierozumie (np. macica czy łożysko - maślana nie wiedziął co to). Każdy znas przecież nie lubił dentysty, nudnych muzeów na wycieczkach szkolnych, nie lubił dziewczyn, śmiał się z ciot typu zajkowkski, a w klasie było pełno "czołgów" - nonameów z którymi się nie rozmawiało, bo byli mało interesujący. Chłopaki prezentują dobre zgranie i współpracę. Są dla siebie dobrzy. To nie jest bajka, która ma dawać przykład dla dzieci, bo dla dzieci nie jest. Nie ma być przykładem. MA być karykaturą odbijającą to co wszkole przezywali ludzi epokolenia 70-80 r. Czyli dorosłej grupy docelowej. Nie polecam dzieciom szczególnie ze względu na niejasny autorytet nauczycielki - pani frau - chłopcy raz się jej boją i słuchają a raz wręcz przeciwnie. Bluzgi jako tako przełknąć można, ale nic nie naprawi zepsucia autorytetu moim zdaniem. Uważam, że dla dorosłych super. Saqmd.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.