Menu

Wścibska sąsiadka

Kochane tracę już powoli nerwy ...
A mianowicie...
Obok w klatcę mamy sąsiadkę ma dwie córki jedna 2 latka, druga 5 lat , mieszka razem z mężem. Ona kobieta w wieku 28 lat. Problem tkwi w tym, że ciągle się nasmiewa z tego ,że ... u mnie zawsze na balkonie jest pranie! w sensie taki, że po prostu dużo piorę ... Kiedyś stała ze swojąznajomą kiedy ja wracałam ze spacer z synem, a ona krzyczy " ooo szop pracz idzie"...skrzywiłam sie strasznie , bo dla mnie to zabawne nie bylo...po chwili zaczeła do mnie mówić " no ja nie rozumiem jak ty możesz tyle prac , ja mam dwie córki, męza I robię jedno pranie raz w tygodniu ...) zamarłam ... Dodam,że taka reakcja jest za każdym razem jak ją widzę I stoi ze swoimi znajomymi, bo jak jest sama to sie słowem nie odezwie...
Miałyśmy z dziewczynami (osiedlowymi mamami taki babski wieczór bez dzieci poszłyśmy na piwo ) wiec I Ona poszła z nami... Narobiła tekiego wstydu ... nie dość ,że się nawaliła ( bo opiła to zbyt lekko nazwane) to zaczeła szukać do dziewczyn I stawiać się do bicia... cały wieczór zepsuła , trzebabyło się rozejść do domów , bo cholera wie co by jej do łba strzeliło

mloda22
 844  22

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Czas wolny i Sport sąsiadka

Odpowiedzi

Bestyjka
Ja bym zlewała ale jakby mi już skoczyło ciśnienie...uuuu
kama86
Zeby z 4 ludzi pranie robic tylko raz w tygodniu?? to w czym oni chodza? w bluzkach dwu trzy dniowych?

Ja bym jej w koncu odpyskowala i spytala czy boli ja Twoje zuzycie wody i pradu skoro tak ciagle komentuje twoje pranie..

Fleja jak nic..
Beatka9316
Ja nie rozumiem jak można prać raz na tydzień będąc w czwórkę. Ja piorę co drugi dzień mimo, że jestem Ja mój D i Córcia. I praca jest co chwilę sama się czasem zastanawiam skąd się tyle tego bierze. Ale wolę prać często i chodzić w czystych rzeczach niż w śmierdzących. Następnym razem powiedz że Ty nie jesteś fleją w porównaniu do innych osób robiących pranie raz w tyg. może wtedy się zamknie i już nie będzie tyle gadać. A jak następnym razem zrobicie sobie taki wieczór i chciała by ta wariatka przyjść to jej powiedzcie, że jak ktoś nie umie pić i zachować się w towarzystwie to już nie wasza wina i, że po prostu nie chcecie jej i koniec. Głupie babsko !
mateuszowa
A mnie się wydaje,sory za szczerość,że Ty się jej poprostu dajesz obrażać....

Ja przy pierwszej takiej gadce, tak bym jej odpaliła,że by jej w pięty weszło.

A Ty jak piszesz, "skrzywiłam się strasznie...",

No sorki i co? Przeszłaś z pokorą?

Ja pierdzielę, nie widzę siebie w takiej sytuacji bez ostrej samoobrony (słownej oczywiście)...

A co jej odpowiedzieć, to już sama wiesz najlepiej. I nie krzyw się,tylko odzywaj.

Więcej wigoru i nie dawaj się!
mateuszowa
Raz się jej dałaś obrazić,nie zareagowałaś jak potrzeba i p.... sąsiadeczka jest przekonana,że znalazła kogoś na kim może jeździć...
Bestyjka
lepiej być szopem praczem niż żukiem gnojowym xd
mloda22
@Bestyjka (smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
mloda22
Myslę, że macie racje z tym , że " szuka" do mnie, bo ja się po prostu nie odezwe... z tym, że mam taki charakteriż w moim przypadku długo długo nic, jestem cierpliwa... do czasu , ale jak wybuchne to robi się naprawdę niefajnie. Za kazdym razem starałam się powstrzymywać ze względu na to, że są dzieci , ale obawiam się , że przy najbliższej okazji nerwy puszczą, bo przecież ileż można...
mloda22
@ elfik1986 przesyłam telepatycznie (przewracaoczami)(kwiatek)
lola86
Ja za pierwszym razem , staram się nie reagować . Albo delikatnie zwrócić uwagę że coś mi się nie podoba . A jak coś odpowie, co mi się nie spodoba to może grozić śmiercią . Ogólnie wredną suką jestem i dobrze mi z tym .
amalka
Na Twoim miejscu odparłabym, że ja odzież PIORĘ a nie WIETRZĘ, w dodatku na sobie (barf) Zapytałabym również, jakim mianem siebie by określiła...

Nawiasem mówiąc- szop to uroczy zwierzak (grins)
czekoladka22
Ja bym jej powiedziała że moje dzieci chodzą przynajmniej czyste a jedno pranie na tydzień co tydzień chodzą w tym samym ? przynajmniej ciebie stać na to by robić pranie nie martw sie coś wymyślisz powiedziałabym jej tak że by jej w pięty poszło ale nie martw sie ja przynajmniej jedno pranie na dzień robiłam jak mój synek uczył sie sikania do nocnika to nawet po dwie dziennie i nie wyrabiałam teraz sie nauczył i już bardziej luz choć nie do końca bo nas jest pięcioro :]
amalka
@Chivas może i masz trochę racji... Napisałam co JA zrobiłabym na miejscu @Młodej (kwiatek) Nooo... mnie by w pyskówkach "skunks" nie pokonał (mruga) Kto we mnie kamieniem, ja w niego cegłą (grins)
tymianek
a ja bym miała to gdzieś, samo sobie wystawiła wizytówkę i jeszcze mówi o tym głośno i tak bym to skwiotowała. Sorry, ale bardziej widzę tu obgadywanie dziewczyny, a tego nie lubię. Masz odwagę o tym pisać miej odwagę powiedzieć jej to w oczy.
mloda22
tymianek- zarzucasz mi, że ja ją obgaduję (smiech)(smiech)(smiech) to jak moge nazwac to co ONA robi? pomijając to , że mnie poniza ciągle I nagaduję do innych matek bo UWAGA! to ,że robię pranie jest naprawdę tematem wartym kpin (krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)
tymianek
wiesz, nie wyzwała cię od różnych, czy Twojej rodziny, tylko chodzi o "zarzut" czystości ( dla Ciebie na korzyść) - no, rzeczywiście jest to temat do wypłakania się na forum. Ale, jeżeli jest to dla Ciebie wielka bolączka, to po co piszesz dalej o jej wyczynach na babskim wieczorku? - a to już jest obgadywanie
mloda22
Nie to nie jest obgadywanie. A z jakiej racji ONA na mnie najeżdża do innych skoro mnie dobrze nie zna ? praktycznie nic o mnie nie wie, a to czy jest to dla mnie temat jak to nazwałaś do ( wypłakania się na forum ) to jest tylko i wyłącznie moja sprawa , a skoro Ci to nie odpowiada to się po prostu nie udzielaj,. Tyle ode mnie do Ciebie na ten temat:)
kama86
A ja mysle ze wlasnie "sasiadeczka"chce sprokowkowac @mloda22 do tzw pyskowki..
hiuma
Powiedziałabym, żeby dała sobie spokój z takimi tekstami i dopiero wkroczyła do akcji, gdyby to nie poskutkowało
MMama1975
a ja na balkonie zawsze "coś" wietrzę, suszę, poduchy klepię...mąż ma tez kącik jaracza
...i tez mam taka sąsiadkę, która mnie inwigiluje, wszystko komentuje, kiedyś mi napisała s-msa z pracy, że co tak latam po tym balkonie, czy coś koło tego (pracuje zaraz obok domu i w godz. pracy też mnie prześladuje), a ja jej odpisałam, że oko Saurona by się wreszcie do roboty wzięło (smiech)(hahaha) i mam troche spokoju od tamtego czasu
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.