Menu

wspomnienia

kochane ostatnio pisałam w watku taka miłosc sie nie zdarza o swoijej miłosci lecz przerwanej ale dzis postanowiłam zadzwonic do J i nic nie odbiera wysyłam smski a on odpisuje zebym dała mu spokój co amm zrobic walczyc o ta miłosc w pojedynke sama , i pokazać mu ze mi zalezy czy naprawde dac sobie spokój , nie wiem
dzis zdałam sobie sprawde ze mi na nim okropnie zalezy i ze chce swoje szczescie z nim dzielic , co mam robic doradzcie mi , wiecie ze z mezem mieszkam tymczasowo, dla córeczki

patrycja21
 1156  37

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Partnerstwo i Rodzina problemy miłosne

Odpowiedzi

patrycja21
wiecie ale takie uczucie zdarzyło mi sie raz w zyciu , wiem ze moze nie powinnam ale o miłosc trzeba walczyc , mojego meza tak nie kochałam
Magdzik
A ja myślę, że powinnaś powalczyć o swoją rodzinę, a poza tym myślę jak dziewczyny...
patrycja21
wiesz ale ja juz nie chce byc z moim mezem jesli nie ma w zwiazku miłosci , szacunku to po co byc ze soba dla ludzi , o nie ja taka nie jestem
Renatka2019
Bez urazy Patrycjo, ale skoro on nie chce być z Tobą i chce żebyś dała mu spokój to czemu mu się narzucasz?
patrycja21
dzieki dziewczyny , a czy dorosłam do miłosci to nikt tego nie moze ocenic ,jesli sie kogos kocha to pomimo , a to ze mam córeczke nic nie zmienia, ja wszystko robie zwarzajac na to ze mam dziecko wiec jestem odpowiedzialna ale chce byc tez szczesliwa
moput
Nie czytałam Twojej opowieści o miłości ale myslę podobnie do dziewczyn... Jeśli ktoś nie chce z Tobą być to go nie zmuszaj... Piszesz, że trzeba walczyć o miłość... ale tylko wtedy gdy jest szansa na miłośc z obu stron... Życie dorosłe nie zawsze jest takie jakie byśmy chciały, nie zawsze mamy przy sobie tego człowieka którego najbardziej pokochałyśmy...Teraz masz córkę i musisz o jej szczęście najbardziej walczyć. A ona szczęsliwa będzie w pełnej, kochającej się rodzinie. Może lepiej spróbuj powalczyć o swoje małżeństwo dla dobre dziecka? No chyba, że Twój mąż to jakiś dra, nie znam Twojej sytuacji...
patrycja21
wiem ale on tak wraca w moich wspomnieniach i ciagle prypominaja mi sie chwile z nim , jego usmiech
moput
dra= drań
moput
Patrycja, w moich wspomnieniech też wraca moja wielka miłość ale teraz mam rodzinę a to co było to przeszłość, warto żyć dla wspomnień ale trzeba też patrzeć w przyszłość... Ludzie się zmieniają, ten mężczyzna którego tak kochałaś pewnie też się zmienił... I nie kocha Ciebie...
patrycja21
mój maz to nie dran ale ja go nie kocham , chyba tak naprawde nigdy nie kochałam , lubiłam byłam z nim troche i to była bardziej kwestia przywyczjenia , myslałam ze miłosc przyjdzie potem , ale nie przyszła , jak mam sobie z tym poradzic moje małżńswo nie chce zbyc tylko z nim dla dobra maęłj przeciez dziecko bedzie go miało ,
mycha2706
To ja powiem brutalnie.Ogarnij się.Nie widzisz,ze on ma Cie w d**** jaka to miłość???? Bo w tym cały jest ambaras,zeby dwoje chciało na razIdealizujesz kogoś kto nie chce być z Tobą.Ma pewnie swoje powody i nie wygląda to na miłość...
patrycja21
wiem moze to co do mnie czuł wygasło , u mnie nie , nadal moje wspomnienia zyja ale moze kiedys spotkam kogos z kim bede mogła byc szczesliwa , a od meze odchodze tylko załatwiam mieszkanie sobie i małej wiec chwilke to potrwa , , wiem ze na zdjeciach i w opowiescaich wyglada to łądnie i pieknie ale uwierzcie mi tak nie jest on nie jest ani dobrym , mezem ani dobrym ojcem , a kochankiem tym bardziej
patrycja21
dzieki dziewczyny otrzezwiłyscie mnie , dam mu spokój , moze nie było warto teraz poswiece sie tylko i wyłącznie córci
moput
No! I głowa do góry :)
Lexi
Patrycja, bylam na Twoim profilu... czytalam Twoje pytania i odpowiedzi... Kobieto! Ty nie wiesz czego chcesz od zycia! Dwa tygodnie temu pisalas o tym,ze chcialabys miec drugie dziecko, "uszczesliwic siebie i meza"... A dzisiaj piszesz o tym,ze go nigdy nie kochalas (krejzolka)
Ktos tu napisal, ze wyglada to tak,ze boisz sie byc sama i takie jest tez moje odczucie... A co do J. Odpusc, bo na sile niczego dobrego nie zdzialasz ...
Lexi
Bylas zafascynowana J bo oboje zyliscie swoja tajemnica, a tak naprawde oklamywaliscie wszystkich do okola... Wydaje mi sie,ze nigdy nie mialas okazji mieszkac z J, zobaczyc jaki jest na codzien, poznac Jego wady. Idealizujesz go a faceta, ktory wybaczyl Ci zdrade, ktory tak jak Ty stracil dziecko i ktory mimo to Ci kocha odstawisz tylko dla tego, ze .... Spojrz na to wszystko z perspektywy swojego meza. Czy Ty jestes/ bylas dobra zona, kochanka?! Czy pomyslalas chociaz raz jak On sie musial czuc widzac na cmentarzu obcego faceta ?! (i jak ma uwierzyc ,ze to jego dziecko?!).... Moim zdaniem egoizm az sie z tej calej historii "wylewa"...
patrycja21
moze i masz racje Lexi ale my sie z mezem kochalismy przed slubem , bylismy ze soba troche było dobrze , ale potem zaraz pojawiła sie ciaza i nie było wyjscia on chciał brac slub , moze jakbysmy sie wtedy nie pobrali wszystko potoczyło by sie inaczej , moze on poszedł by swoja droga a ja swoja on znalazł by kogos kto pokocha go pomomio jego wad bo ja chyba nie umiałam , choc sie starałam kazdego dnia , ale sytuacji nie da sie opisać słowami , kiedy ty jestes jego służaća, kochanka kieyd tylko on zamarzy i jak i nie masz niczego do powiedzenia , moze i byłam egoistka ale chciałam byc przez chwile szczesliwa , a małolata to ja napewno nie ejstem ,a tym bardziej roztrzepana ,a to e miaąłm takie opisy z moim mezem to były momenty ze myslałamz e ebdzie ok a to nie moja wina ze on za akzdym razem psuł to , przeszłam juz wiele w życiu
patrycja21
govhasta mozesz pisać co chce ale małolata nie ejstem napewno nie rozptrzepana , jesli masz tak pisać to ie pisz w ogóle inne dziewcyzny pisza i doradzaja normalnie a ty tymi słowami mnie obrazasz
patrycja21
dzieki oliwiusia ,wiesz zagubienie to to nie jest , ale spróbuje sobie z tym poradzic
koza54
a ja radzę się dobrze zastanowić nad swoimi uczuciami :) Zastanów się też dobrze co tak na prawdę czujesz do swojego męża, ale nie tak na szybko, poświęć trochę czasu a może się okazać, że tak na prawdę go kochasz :) Może być, że tylko wracasz wspomnieniami do tego co było kiedyś po między Tobą a J. wiadomo-sentymenty :) nawet ja jej mam ale swojego uczucia do mojego partnera jestem pewna mimo, że czasami też mi się wydaję, że nic do niego nie czuje, ale to wtedy kiedy jest napięta sytuacja między nami :) a co do tego J. to moim zdaniem dla niego to nie była prawdziwa miłość skoro teraz Tobie piszę, że masz się odczepić.....
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.