Menu

Wspomnienia z porodu..

Drogie mamy chciałam zapytać jak wspominacie poród? Jak długo trwał? Rodziłyście naturalnie czy była to cesarka? Bardzo dużo osób mi mówi że szybko urodziłam bo w 3 godz pomimo komplikacji- maluszek był nieprawidłowo ułożony, ale nie panikowałam i nie mam "traumatycznych" wspomnień z tego dnia zwłaszcza że finał był taki piękny- pierwszego spojrzenia na mnie mojego synka nigdy nie zapomnę :)

Mamusica2008
 564  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród Zdrowie poród

Odpowiedzi

Matina
Nie obraź się, ale to są chyba bardzo intymne sprawy, no chyba, że ktoś lubi. Mogę tylko powiedzieć, że długo, bolało a efekt był piorunujący, najwspanialszy na świecie.
justynka22443
Ja wspominam mój poród bardzo dobrze mimo że miałam długo bóle to samo rodzenie trwało 15 minut nawet nie wiem kiedy mój Kubuś wyskoczył na świat
kasiaimaks
godzina skurczy, 1.5godziny parcia.
kasia13_archiwum
Zapraszam do grupy "Porody"... Tam wiele z nas opowiedzialo szczegolowo... ;) o przebiegu swojego porodu... Jezeli chcesz, mozesz sie podzielic rowniez swoimi wspomnieniami...


Powiem tylko tak... przy 1. corce porod trwal cos niecale 3 godz., z czego 1 godz. w szpitalu, 10 min. parcia po tym, jak odeszly mi wody plodowe...

2. porod trwal 15 min. Po tym jak odeszly mi wody plodowe, zaczely sie skurcze, i 15 minut pozniej trzymalam moja corke, ktora urodzila sie... podczas badania usg...

Teraz oczekuje mojego 3. dziecka. Jestem w 18. tc... i co jak co, ale porodu sie nie boje... wspominam bardzo milo...

Jak @Geodonna rodzic moge na akord...;D;D;D
smerrfetka
mój poród był dłuuugi 16 godzin i bardzo bolesny,skurcze co kolejne były bardzej intensywniejsze i bardziej bolesne pod koniec były tak silne że brało mnie na wymiotu z tych bóli i darłam się strasznie ale jak już przyszły skurcze parte szybko poszło.....ale 16 godzin w bólach ale moja córa kochana warta była tego bólu męki i w ogóle!!!
Anek
pierwszy poród 12h-córcia drugi poród 2h-syn wspominam miło te chwile,bo warto
annaem
17 h ale tak naprawde 3 noce nie spalam przez skurcze, wykonczona tracac przytomnosc miedzy skurczami urodzilam zdrowa corcie.potem sie dowiedzialam ze znieczulenia nie dostalam bo byl ukrywany strajk anestezjologow od kilku dni.masakryczne wspomnienia mam, pielegniarki krzyczaly ze strasze inne rodzace a ja slyszalam jak kobitki wchodza krzycza i rodza po 2 h za sciana, to mnie tym bardziej dolowalo...chyba nie zdecyduje sie na drugie dziecko po tak barbazynskim porodzie:(
mamaFilipka
bole trwaly 1,5 godziny, parcie - 5 minut :)
Ewa0528
Ja miałam wywoływany poród poniewaz byłam po terminie cały poród trwał 4 godz 20 min bolało:( synek ważył 4.740kg 61cm
Marta20
OOO ja miałam bardzo szybki poród w 5 minut dostałam od razu skurcze parte przed tymi skurczami miałam prawie nieodczówalne:) mój lekarz podłączyl mnie pod KTG i powiedział ze nawet nie ma 50%. potem mi powiedział ze mam rozwarcie 2 cm i na koniec ..dzisiaj pani napewno nie urodzi... troche sie zdenerwowałam zaczełam chodzic po pokoju tak tez doradziła mi moja ciocia która jest połorzna i była przy mnie również odwbrała mi poród;) po 5 min dostałam skurcze parte i zaczełam krzyczeć sprawdziła mi rozwarcie było już takie jak powinno byc:) nawet nie wzieła mnie na wózek tylko biegiem leciałyśmy na porodówke i po 3 min urodziłam śliczną córeczke to było cudowne uczucie jak ja zobaczyłam powiedziałam jaka maleńka ale jak usłyszałam jaka jest duza to szczeka mi opadła miała 4000gr i 59cm :) mały klocek:) termin miałam na 20 sierpnia i też 20 sierpnia o godzinie 18 45 urodziłam malutką:) pozdrawiam
megi1984
Mój poród to...tragedia.Termin miałam na 11 sierpnia-22.08 podczas badań był mało wyczuwalny puls,więc mnie zostawili w szpitalu.Poród wywoływali przez 3 dni-również bolesny cewnik 25 sierpnia.9 godzin męki w czym 1,5 godz ataków padaczkowych,zapaści,mdlenia,drgawek.Pełno badań w szybkim tempie aby uratować mnie i dziecko.Skończyło się cięciem cesarskim.Mój synek ważył 5 kg.i miał 62 cm.poprostu pudzian bo tak na niego mówią.Urodził się w tym samym dniu co Jego chrzestny.Z czasem się zapomina o ciężkich przeżyciach a uśmiech dzieciątka wynagradza wszystko.Już teraz wiem,że za jakiś czas chcemy mieć córeczkę...Pozdrawiam
marzena1980
dzieci są kochane i takie bóle są warte ja miałam cesarkę przeszłam ją okropnie ale chcę mieć jeszcze przynajmniej jedno dzieciątko. Wody mi odeszły o 22.oo do szpitala pojechałam o północy męża z pracy wywołałam bo miał być poród rodzinny bóle były do zniesienia ale nie miałam rozwarcia a wreszcie u małego stwierdzono zanik tętna położna narobiła paniki mnie się ona udzieliła dostałam koszmarnych drgawek wzięli mnie na stół o 4.00 a potem radość że mały jest cały i zdrowy miał lekkie niedotlenienie dostał 8/9 apg ale teraz tego nie widać rozrabia jak mały zając
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.