Menu

Wszawica

Słuchajcie jestem w szoku – u Zuzki w przedszkolu jeden chłopczyk ma wszawicę! Myślałam, że to już odległa przeszłość, ale wygląda na to, że nadal się zdarza. Przeglądalam Zuzi główkę nic tam nie ma, ale pewnie jak pójdzie do przedszkola to chwila moment i złapie. Teraz zostanie kilka dni z babcią – nigdzie jej nie puszczę. Powiedzcie mi jak to się rozprzestrzenia... czy musieli by jakąś dezynfekcję przeprowadzić??? Naprawdę nie mam pojęcia. Chciałabym ją przed tym uchronić.

Marlena
 929  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

wszawica wszy

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
No... wszy zdarzaja sie wszedzie...

Gdzies tam czytalam, ze wszom nie kazda krew smakuje... hehe...

Ale cos musi w tym byc, bo moje dziewczyny nigdy nie mialy, choc w przedszkolu bywalo...

Przedszkolanka mowila, ze to, co sie je tez ma wplyw, ze zlapiemy albo nie...
Taki przyklad... W przedszkolu byly owsiki... i przedszkolanka tlumaczyla mi, ze jak sie je duzo surowej marchewki, to sie owsikow nie zlapie...

Jezeli chodzi o wszy w przedszkolu to oczywiscie, ze musza przeprowadzic dezynfekcje...
kasia13_archiwum
Co znalazlam...

Jest najczęstszą chorobą pasożytniczą wieku dziecięcego. W zdecydowanej większości
przypadków dotyczy ona dzieci w wieku 5-15 lat oraz ich rodziców. Oczywiście, wszawica
dotyka również osób o niskim poziomie sanitarno-higienicznym, nieprzestrzegających
podstawowych zasad higieny.


Co jeszcze...

Należy jednak pamiętać, że choroba ta rozpowszechniona
jest we wszystkich krajach świata i nie wybiera statusu społecznego zasiedlanej głowy.
eszka
Moja córka przyniosła wszy z przedszkola. Zgłaszałam problem przedszkolance, prosiłam o sprawdzanie dzieciom czystości głowy, jednak bez efektu.Nie było przeprowadzonej żadnej dezynfekcji, pani za to mnie prosiła, bo jestem pielęgniarką o sprawdzenie czystości głowy innym dzieciom. Może u ciebie Kasiu jest stosowana inna forma profilaktyki i leczenia...bo niestety u nas w Polsce jest to na niskim poziomie. Masz problem, to sobie radź...Moja córka miała bardzo długie włosy, więc miałam trochę problemów..Są w aptece specjalne szampony, które leczą i zapobiegają, tzn. jak umyjesz maluchowi włosy takim szamponem, to wszom ciężej się zadomowić, bo szampon ten wydziela jakiś zapach, którego wszy nie akceptują. Niestety nie pamiętam nazwy, bo ja go stosowałam dla córki 5 lat temu, ale w aptece na pewno Ci doradzą.Sprawdzaj często dziecku głowę, bo nawet jak te pasożyty wytępisz, to inny rodzic zaniedba sprawę i tak w kółko. Powodzenia i oby Cię to ominęło...nic przyjemnego.
kasia13_archiwum
Choc i tu slysze ciagle, ze byl ten problem.
W sumie naprawde dziwie sie, ze zadna z corek jeszcze nie zlapala, bo choc to nie Polska, to wiele matek opowiada, ze ich dzieci mialy ten problem i czesto nie raz.
Tez mam nadzieje, ze mnie ten problem nie spotka, bo moja starsza ma wlosy do pasa... nie byloby latwe jej teraz to wszystko przeszkiwac... w poszukiwaniu...



Ah... Jeszcze jedno...

Przypomnialam cos sobie... Tylko niestety nie wiem, czy to jest w Polsce. Tu, w Niemczech jest taki spray, ktorym sie pryska dziecku wlosy przed pojsciem do przedszkola i zapobiega to zakazeniu wszawica...
Mamuski, ktore o tym mowily, twierdza, ze chroni skutecznie. Niestety nie wiem, jak on sie nazywa.
eszka
Może teraz są i spraye w aptekach i u nas, kiedyś tzn 5 lat temu nie było, bo ja próbowałam wszystkiego i w końcu trafiłam na bardzo skuteczny szampon. Najgorsze jest to, że niektórzy rodzice nie sprawdzają włosów, bo uważają, że to ich nie dotyczy, bo w domu czysto, są na pewnym poziomie itd....a jednak dzieci w grupie łatwo mogą złapać te pasożyty.Wystarczy jedna osoba nie dbająca o higienę dziecka i wystarczy załatwić resztę grupy i to jest najgorsze, że chcesz się pozbyć....niestety czasami nieskutecznie, bo to pani przedszkolanka powinna zmobilizować rodziców i nakłonić wszystkich do dezynfekcji głowy u swojego dziecka. No i uważam, że w przedszkolach powinni często sprawdzać głowy, tak jak robią to w szkołach, bynajmniej u mojej córki i to mnie cieszy, bo niestety są różne domy i różne rodziny.
eszka
Wszawica wbrew pozorom i teraz się często zdarza. A myślimy, że to odległa przeszłość.....jak znalazłam to coś we włosach córki, to byłam przerażona, najbardziej wstrząsnęła mnie znieczulica przedszkolanki...Ona nie widziała problemu, że połowa grupy ma wszy, nic nie mogła poradzić. Smutne, że takie kompetentne osoby nie zdają sobie sprawy z wagi problemu....wystarczy zapobiegać, dbać o higienę, mówić o problemie i dotrzeć do rodziców, w grupie łatwiej walczyć z problemem niż samemu....Oby nas to już nigdy nie spotkało, bo włosy już teraz to moja córka ma do pupy....nie chciałabym walczyć z wszami, oj nie...
kasia13_archiwum
No... u nas jest tak w szkole z tym powiadamianiem sie przez rodzico... Chociazby ostatnia wiadomosc o szkarlatynie... :)
A w przedszkolu, jak cos jes, czy to wszy, czy ospa, czy co innego... wieszaja karteczke do przeczytania dla wszystkich rodzicow.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.