Menu

wszechwiedząca teściowa

Dziewczyny czy Wy też macie takie teściowe? Moja od kiedy urodził się Mały (ma 9 m-cy) wymądrza się i narzuca mi swóje zdanie. Wszystko wie najlepiej, nie dochodzą do Niej żadne argumenty, zawsze wszystkiemu przeczy lub przemilcza. Owszem miała w niektórych sytuacjach rację, ale to moje dziecko, pierwsze i uczę się na błędach. Jak próbuję Jej wytłumaczyć, że inne dzieci zachwoują się podobnie to to przemilcza, bo przecież Jej nie słucham tylko innych i robię po swojemu. W końcu przestałam Jej cokolwiek mówić, a jak mówię co myślę to zawsze wychodzi z tego kłótnia. Trzymam w sobie złość, ale niestety mieszkamy z teściami (Mąż ani myśli się wyprowadzić) i mam dość ciągłęgo podporządkowania i braku własnego zdania. Co robić w takiej sytuacji, bo jeszcze trochę i wyląduję w wariatkowie... Pozdrawiam:)

sungirl25
 761  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

tesciowa kontra synowa

Odpowiedzi

jagoda30
poczytaj odp na podobne pyt pod spodem.Zapewniam,że nie jesteś sama z problemem(pokoj)
piasekpustyni
Jak Mąż nie będzie po Twojej stronie to nie wróżę nic wesołego... sama Wisły kijem nie zawrócisz. Moi teściowie nigdy słowem się nie wtrącili i mieszkają daleko, więc nie wiem co poradzić.
renata29
Moja teściowa była w porządku do czasu gdy urodziłam pierwszego syna.Wtedy się zaczęło,co to nie ona,wszystko wie najlepiej,na wszystkim się zna.Ja trochę wystraszona na początku,myślałam,że mi pomoże ale jak z odwodnionym dzieckiem wylądowałam w szpitalu przekonałam się,że tej rady o kant d... można rozbić.Jak bez pytania kupiła małemu chodzik i zaczęła go tam wkładać,wybuchła pierwsza awantura.Z czasem zaczęłam się więcej stawiać bo ile można.Ale nic nie docierało.Dopiero niedawno,starszy ma 3,5 roku a młodszy półtora,trochę odpuściła.
Rób swoje.Teściową olej.Nie wdawaj się w dyskusje,nie tłumacz bo to nie ma sensu.Masz prawo do błędów,nie musisz nikogo słuchać.To Twoje dziecko.Teściowa już swoje wychowała i to dawno :) Nie poddawaj się.
izolka
u mnie jest to samo,i maz tez ani myslal o wyprowadzce,ale jeszcze rok i bedziemy w swoim domku,przez nia musze sie ciagle denerwowac ui sluchac jak krowa na dole mnie obgaduje i mysli ze tego nie slysze,klocilasm sie i ciagle to samo,teraz mowie do niej tylko to co musze i nie odpowiadam jej na glupie gadanie,bo ona nigdy w zyciu nie pracowala ,tylko dom i dom ale jest najmadrezjsza w kazdej kwestii,nawet wie jak mamuy dom budowac jest to tak w... ze nie mozna tego opisac az sie juz denerwuje!!
clyde22
Wariatkowo to kiepska perspektywa. Lepiej wyprowadzić się w przyjemniejsze miejsce.
A czemu ten ukochany tak kurczowo trzyma się mamy?
Majaaaaaa0000
U mnie jest identycznie...Tesciowa wszystko wie najlepiej...ale ja mam na to wyje**ne!
Już ,bo na początku były ciągle kłótnie,tez chciałam się wyprowadzić...Ale teraz jest lepiej nie schodzę na dol,ona nie przychodzi , i dobrze..
.Najlepiej to czasami ugryźć sie w jezyk przemilczeć,bo przecież MY JESTEŚMY MATKAMI:)
I tak zrobić po swojemu i tak...
Moja tesciowa co i roż mi mówi,ze powinnam z Majka co dziennie na dwor wychodzić...Nawet jak moja corka nie ma na to ochoty! Bo wspaniale się bawimy w domu!
Ale tesciowa swoje...A ja swoje! MOJA CÓRKA,jeśli nie chce dziś isc na dwor nie idziemy...Dziecko te moze mieć własne zdanie...

A jak tesciowa coś mówie,to powiedz tak tak dobrze,a i tak zrob swoje...W myslach mozesz pomysleć o niej co zechcesz...lub wygadac sie do przyjaciolki jaka masz tesciowa też pomaga:)
sara7777
Ja mam naprawdę wspaniałą teściową, nie wtrąca się ,jedynie doradza.pomogła nam tyle razy,że trudno zliczyć.Kocham ją nad życie. jedyne co mogę doradzić to faktycznie wyprowadzka.choć i to pewnie to nie takie proste a łatwo się mówi.Powodzenia życzę i aby wszystko Wam się ułożyło!
sungirl25
Dzięki Dziewczyny:) Niestety nie mogę się wyprowadzić do mamy, bo tam dużo ludzi, a mieszkanie małe, ale dzięki za rady-na pewno skorzystam:) Co przemilczę to przemilczę, ale jak przegnie to będę się bronić, a co, może mój Mężuś w końcu nie wytrzyma i pomyśli o wyprowadzce;) Najważniejsze jest dziecko!
tlolek
też mieszkamy z teściami...
ja z natury jestem wredna suka i kiedyś jeszcze jak byłam w ciąży z pierwszym dziecięciem naszym, była sytuacja że akurat obie babcie były w jednym miejscu i podczas plotkowania jak to kuzynka wychowuje swego pierworodnego oświadczyłam że ja nie życzę sobie wtrącania się w to jak MY będziemy nasze potomstwo wychowywać, chyba że ewidentnie poproszę którąś babcię o pomoc czy rade.
Kuba ma 4,5 roku żadna się nie wtrąci aż tak bardzo.Teściowa bardzo chwali sposób w jaki wychowóje nasze Łobuziaki, jedynie moja Rodzicielka czasem coś walnie np. że dla czego dzieci papuci nie noszą albo K. szalika nie lubi ale to są takie "lajtowe" teksty że nawet nie zwracam uwagi.
Jolcia24mb
Mam dobrą teściową
mloda22
moja tez taka byla prze cholera wiecznie wszystko zle , w koncu sie spakowalam i wyprowadzilam bylam wtedy w ciazy , mojmaz tez sie nie chcial wyprowadzic wiec postanowilam ultimatum albo mamusia albo ja i dziecko
justii34
tesciowa sie nie zmieni a porady beda nawarstwiac co bardzo szkodzi malzenstwu.powiemwprost szybka wyprowadzka.maz niech wybiera rodzina czy pępowina(pout)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.