Menu

wtrodna matka?

ta pogoda wpływa na mnie fatalnie...mały dokucza dzzisiaj jak tylko może ,mnie złapał comiesięczny babski ból i z chęcia bym rzuciła wszystko w diabły i gdzies uciekła w sina dal ...macie kochane takie chwile ,w których chciaałybyście po prostu uciec od swojej pociechy czy to ja jestem dzisiaj taka wyrodną matką?:(Kocham małego nad życie ale czasami...ogarnia mnie taka jakas matczyna niemoc:( Jak sobie radzic w takich podłych chwilach?

mysza
 594  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem dziecko matka

Odpowiedzi

mysza
wyrodna a nie wtrodna miało byc*
neliteli
no nie raz i nie dwa....potem jest mi zazwyczaj przykro ale przytulam się mocno do mojej małej i całe nerwy puszczają, czasem staram się ją dać komuś na spacer na pól dnia babci lub teściowej wtedy wariuję z tensknoty to pomaga. nie osądzaj się nie tylko ty tak masz i nigdy nie nazywaj się wyrodną matką
Mandarinios
Ja też tak mam, najgorzej, że mieszkamy tylko z mężem i dzieckiem 500km od moich ordziców i przyjaciół 600km od jego rodziców...Więc nie pamiętam kiedy byłam na kawie ze znajomymi itp. Daltego nie mam kiey odreagować, odsapnąc od codzienności... Niejednokrotnie łapię doła ale staram się żeby się to na dziecku nie odbijało, czasem nie wychodzi tym bardziej, że maluchy świetnie wyczuwają nastrój... Kiedy jestem wnerwiona do granic możliwości to odchodzę na chwilę na bok nawet jak dziecko marudzi robię parę głębokich, oddechów, zamykam oczy i biorę się w garść... Poza tym niewyspanie robi najgorzej dlatego korzystam jak mogę i czasem ucinam sobie drzemki z maluchem :) a jak mi totalnie smutno to uwielbiam leżeć i wtulać się w mojego synka :) od razu robi mi się lepiej :) Każda mama ma chwilę zwątpienia, ochotę żeby wszystko rzucić i uciec gdzieś daleko :) jesteśmy tylko ludźmi choć jak nektórzy twierdzą "kobieta to nie człowiek" :P:)):):):) I może faktycznie nie człowiek tylko Anioł bo tak wiele potrafi znieść :) Głowa do góry :)
moniczka
No własnie głowa do góry każdy ma czasami taki dzień bedzie dobrze
mysza
oj dziękuje kochane chyba to mi trzeba było usłyszec :) to chyba chwilowe przemeczenie materiału czyli mnie .....dobrze,ze jestescie :)))
anetakam0
Mycha - jakbym o sobie czytałą
dziś porażka - babskie sprawy mnie parę dni temu dopadły, katar ...
no ale jutro będzie lepiej

jak tak mam to staram się coś wesołego poczytać popatrzeć ... no i małą szybko uśpić - kawa i ciacho słodkie poprawia mi nastrój
teraz żabka śpi to mam czas :)
marti82
w takich chwilach biorę głęboki oddech i wiem że t nie może trwać wieczność, ze jak tylko dziecko się uśmiechnie do mnie to będę najszczęśliwsza mamą
aisyrk3017
Hej!Nie tylko ty masz tylko takie dni ja uwazam ze kazdy z nas ma dni lepsze i gorsze......Moze zostaw swojego skarba z ojcem lub z babcia i chociaz na godzinke sobie wyjdz z domu chodzby na spacere...;))))Mi to pomaga...
mysza
@renia ja swoją to poprosze od wielkiego dzwonu o coś ,a na swoich rodziców niestety nie moge liczyc....smutne ale prawdziwe ....
Justysia147
myszunia no co Ty? kazda z nas ma czasami taki kiepski dzien gdy puszczaja nerwy...mamy wszystkiego dosc ...chcialoby sie gdzies schowac...odpoczac...ta codziennosc...monotonia...ale kiedy masz kiepski dzien i zdarzy sie ze krzykniesz na babla nie oznacza to wcale ze jestes wyrodna matka to tylko chwila slabosci z ktora trzeba walczyc i sobie jakos poradzic...dasz rade sloneczko...trzymaj sie Buziaki
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.