Menu

wulgarni lekarze podczas porodu

http://praca.wp.pl/title,Niech-prze-niech-oddycha-niech-nie-fika-ta-noga,wid,13663191,wiadomosc.html?ticaid=1cce2.....witam mamcie na wp znalazlam artykul jak lekarze moga byc nieprzyjemni do pacjentek ktore rodza....dla nie to jest nie do pomyslenia bo naprawde jest to bol niektore znosza go dobrze niektore ciezko....ja tez mialam nieprzyjemnego lekarza bo mnie nazwal histeryczka a przeciez on tego bolu nigdy nie poczuje i dlatego zdecydowalam sie teraz na porod rodzinny bo mysle ze beda inni do mnie. czy wy tez mialyscie nieprzyjemne sytuacje podczas porodu? pozdrawiam (prezent)

monikas342
 844  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród Zdrowie porod i opieka lekarska

Odpowiedzi

daryjka87poznan
Nie ja miałam fachową tez obsługe.
Anemona
podczas pierwszego porodu salowa walnęła mi tekst żebym sie uspokoiła bo w końcu swoje dziecko rodze. Ale położna powiedziała że mam sie nie przejmować i mogę krzyczeć ile chce . Po za tym było super lekarz trzymał mnie za reke ja parłam.
A drugi mieliśmy poród rodzinny, to od początku do końca bylo super robili mi wszystko co chciałam. A z lekarz tylko raz mnie zbadał i zaproponował kroplówka przyspieszającą , resztę robiła super położna Po pół godziny po podłączeniu kroplówce urodziłam.


Znajoma opowiadał mi jak jej koleżanka rodziła , była jeszcze niepełnoletnia i nie miała męża. Jak zaczęła krzyczeć to położna jej powiedziała , czy jak dupy dawała to też sie tak darła?(chora)
MaLaCzarna
Ja miałam fachową opiekę podczas porodu , wszystko miło kulturalnie i z wielką cierpliwością , ale ja miałam to szczęście że mój poród odbierała koleżanka mojej mamy :)).

Moja znajoma opowiadała mi że jak rodziła to położna mówi do niej:
Niech pani nie prze , bo ja fartucha jeszcze nie założyłam (krejzolka)
krasna1
za pierwszym razem zapłaciłam lekarzowi i to ja po dolarganie wszystkich wyzywałam, a przy drugim porodzie byłam pacjentką ordynatora i znajomą przełożonej tak więc traktowali mnie dobrze,
Maffi
Ja miałam dobrą opieke, ale na praktykach spotkałam się z różnymi sytuacjami... lekarz, wyzywał od grubasek babke przy porodzie i pożniej po porodzie na obchodzie porannym, albo tekst "chciałas sie ruchac to teraz cierp" ...
slodkadagusia
ja miałam też przykrą sytuację. Jak przyjmowali mnie na oddział to miałam najpierw leżeć na kozetce przez 1,5 godziny pod ktg. Następnie przyszedł lekarz, który do mnie mówi "no to wskakujemy na samolocik" wstałam z kozetki i zanim doszłam do "samolociku" to miałam skurcz i kucnęłam bo mnie bolało i kucałam dopóki nie przeszło na to on do mnie "wskakujemy na samolocik bo nie mam całego dnia" a ja na to że mnie boli a on "ale mnie nie!!!" jak dobrze że o 7 rano skończył dyżur a ja urodziłam o 16 jak była Pani doktor fajna. :)
tlolek
pierwszy poród super, drugi był ciężki ja już traciłam siły i fakt że lekarz co prawda nic mi przykrego nie powiedział ale już się niecierpliwił i wkurzał na mnie że musze mu pomagać....dopiero po porodzie zrozumiałam dlaczego już się irytował...
ajrian
Miałam bardzo dobrą opiekę bo leżałam i w prywatnej klinice.
piasekpustyni
mnie ordynator też zwyzywał i nawrzeszczał na mnie jak leżałam w szpitalu (miałam cc) i to było największe upokorzenie i trauma jaką przeżyłam w całym swoim życiu. miałam składać skargę do dyrektora, ale pewnie są dobrymi kumplami więc co by to dało... najważniejsze że z Maleństwem wszystko dobrze, a ja jakoś przeżyję...
to ich zasrany obowiązek służyć człowiekowi, skoro taki zawód wybrali, z resztą charytatywnie nie pracują tylko biorą za to niezłą kasę, a nie wydzierać mordę czy komentować cokolwiek...
lola86
Nie czytałam tych wypowiedzi,do końca bo po pierwszej skoczyło mi ciśnienie .Ja rodziłam raz w tym szpitalu i nigdy więcej .Nikt nie będzie mówił mi że nie umiem urodzić bo pewnie odchudzałam się podczas ciąży ,żeby było łatwiej do figurki dojść .Jestem 1,5 roku po porodzie i moja blizna dalej daje o sobie znać na co dzień .Nie wspominając już o niej podczas okresu .Dopiero nie dawno okazało się że mam naruszone i częściowo zszyte nerwy .Połamane 3 żebra od wyciskanie małej ,bo bzykać to się umiałam a urodzić to już mi się nie chce. Dziewczyna obok minie krzyczała że ją chyba rozrywa .To lekarz rzucił tekst że jak ja zaraz walnie to przestanie ją pizda boleć . Miał tylko 27 szwów była rozerwana aż do odbytu .
StepByStep
Nie spotkałam się z takim traktowaniem przez personel, ani osobiście ani wśród znajomych. Ogólnie wspominam swój poród rewelacyjnie, położna robiła wszystko by mi było lżej,piłka, masaże itp przez bite 3 h. A sam poród to już bajka, w ostatniej chwili mnie położyli i po 3 parciach Mały był już na świecie.

Aha w gwoli jasności - szpital publiczny
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.