Menu

Wychować dziecko na patriotę, czy kosmopolitę?

1sierpnia 1944 roku wybuchło Powstanie Warszawskie. Dla wielu to bardzo ważna data w kalendarzu historycznym Polski. Od dwóch lat obchodzimy tego dnia Narodowy Dzień Powstania Warszawskiego. W Warszawie już od soboty można było wziąć udział wydarzeniach związanych z 68. rocznica Powstania. Można było pomóc w tworzeniu graffiti w hołdzie 63 nieznanym Powstańcom lub wziąć udział w grze miejskiej. Zabrałybyście swoje dzieci na takie obchody? Powiedzcie mi, czy w ogóle w dzisiejszym, globalizującym się świecie warto przekazywać swoim dzieciom wartości patriotyczne, czy raczej lepiej wychowywać ich na kosmopolitów? Jak uważacie?

Ania
 911  11

Odpowiedzi

amalka
To przykre ale wielu Polaków zgodzi się z tekstem- "Umieram za Polskę! Szkoda, że z głodu..." Nie wiem czy można jeszcze mówić o prawdziwym patriotyzmie w kraju, gdzie obywatel na każdym kroku kopany jest po d... Kto się do koryta dorwie- ten szczęśliwy i zgarnia co może i jak długo może a "szary obywatel" opuszcza dzieci, żonę/ męża i za chlebem wyjeżdża za granicę, często się tam właśnie osiedlając, przyjmując obywatelstwo... Ciężko mówić o patriotyzmie wśród setek "euro-sierot", wśród reklam fundacji zbierających pieniążki na leczenie dzieci- OBYWATELI POLSKICH przecież, w szpitalach gdzie za zastrzyk (!!!) trzeba płacić z własnej kieszeni... Gdy w sklepie widzę kobietę, którą dziecko prosi o jogurt a ona odmawia ze łzami w oczach i kupuje na wpół zgniłe jabłko za 50% ceny to serce się kraje... Wstyd mi za wielu rodaków i wstyd mi za siebie samą, bo przecież i moi przodkowie walczyli o ten kraj ale patriotką NIE JESTEM! Moje dziecko zna godło, flagę, stolicę i jej herb ale to na tyle. Reszty dowie się w szkole. Z Polski nie wyjadę ale tylko dlatego, że za rodziną bym strasznie tęskniła + boję się szczerze powiedziawszy. Z patriotyzmem nie ma to nic wspólnego.
postrzelonanama
Chciałabym, żeby mój Jasio był patriotą. Bo dla mnie kochać ojczyznę, to także zrobić wszystko, żeby zmienić ją na lepsze. Nie zamierzam uciekać z Polski, bo tu są moje korzenie i tu jest moja mała ojczyzna, którą kocham nad życie - czyli moja rodzina i najbliżsi... A co do godnego życia... jasne, że nie żyje się tu jak w raju, ale nie mamy jeszcze aż tak najgorzej. Nasi rodzice zyli w czasach, w których panowała inwigilacja, cenzura, a półki w sklepach były puste i mimo to pozostali wierni krajowi, w którym się urodzili. Patriotyzm tak, ale zdrowy partiotyzm, a nie ten wykrzywiony i podległy chorym ideologiom, które propagują niektóre środowiska niszowe. @Geodonna23 - a czym Ty mierzysz to "lepiej"? Wartościami materialnymi? Bo ja szczerze mówiąc nie spotkałam jeszcze w swoim życiu osoby, która przeżywszy na własnej skórze rozłąkę z bliskimi, obcą kulturę, stereotypy i brak akceptacji dla obcokrajowców (który nie oszukujmy się, w każdym narodzie silniej lub słabiej jest obecny) lub jeśli ktoś woli "postawę zdystansowaną" mogła z czystym sumieniem stwierdzić, że za granicą żyje jej się lepiej...
amalka
@Postrzelonanama więc spróbuj żyć bez tych "dóbr materialnych", bo dla wielu "dobra materialne" oznacza to po prostu chleb... Stanę tutaj w obronie @Geodzi- jesteś na NM od niedawna i nie powinnaś dziewczyny oceniać. Resztę (jeśli zechce) wytłumaczy Ci sama zainteresowana.

Nie mamy najgorzej? Mój mąż kaszle po nocach przez opiłki metalu zalegające w jego płucach, dziecko nie zasypia wcześniej niż przed 23cią, żeby choć chwilę nacieszyć się tatusiem wracającym do domu po 22giej (po 12-16 godzinach pracy), wydajemy grubą kasę na moje leki, które przestały być refundowane lub są jedynie częściowo, rzadko spotykamy się ze znajomymi czy RODZINĄ po (podobnie jak ich) nie stać nas na "wojaże", liczymy każdy grosz i czasem jest cholernie ciężko... Niektóre koleżanki są w jeszcze gorszej sytuacji... Proszę Cie nie pisz, że takie życie jest zadowalające, że jest GODNE! Nasi rodzice żyli w innych czasach ale MIELI PRACĘ, MIELI PIENIĄDZE, MIELI MIESZKANIA ZAKŁADOWE! Pracował tylko mój tata (8 godzin!!!) i utrzymywał żonę, dwoje dzieci, mieszkanie, działkę, samochód... Co roku wyjeżdżałyśmy na kolonię a później na urlop z rodzicami. Rodzice nie głowili się, skąd wziąć na podręczniki do szkoły. Wszyscy ludzie mięli G...O i nikt nikomu nie zazdrościł (no chyba, że ktoś przez znajomości sobie "wystał w kolejce" meblościankę), nie było "banów", więc matka nie musiała tłumaczyć, że "banana" nie kupi bo w portfelu pusto... Szlag mnie trafia gdy słyszę jak to młodzi mają dzisiaj lekko! Człowiek jest śmieciem w tym kraju i taka jest prawda. Dlaczego Ci co wyjechali już tu nie wracają? Bo im gorzej za granicą? Nie sądzę...
amalka
"bananów" nie "banów" oczywiście...
emiliab
Ja moje dzieci od początku wychowuję na patriotów, chcę aby dobrze znali historię naszego kraju, aby postępowali w życiu tak aby ten kraj ulepszać i żeby żyło się w nim dobrze. Może i jestem jakąś idealistką, ale tak już mam.
sheryl
Kosmopolita. Zdecydowanie. Nie jestem patriotką. Nie będę się rozpisywać, Amalka i Eudaimonia napisały dokładnie to co myślę i podpisuję się pod tym obiema łapkami.
aniol
tak naprawde dziewczyny napisały juz tu wszystko co wazne podpisuje sie od kazda po troszeczku ,najbardziej mi bliskie odpowiedzi sa amalki.ale postrzelonanamama ma tez troche racji ,problemem jest wlasnie to ze niewalczymy o nasza ojczyzne jak nasi dziadkowie ,rodzice tylko uciekamy tam gdzie bedzie nam lepiej ,niestety niedlugo nasza polska bedzie sprzedana bo my na to pozwalamy ale oczywiscie mowiac ogołem .My w pojedynke nic niezdzialamy niestety ale ucieczka z polski niejest rozwiazaniem choc tu jest w tej chwili naprawde ciezko i żyjemy za grosze liczac by nam starczylo do konca miesiaca.Szczeze to bardzo cięzki temat i niema co tu sie spierac kazda z nas odczuwa to na swoj sposób a odp na pytanie ja narazie mówie tylko o podstawach dziecku bo ma 5 lat i jeszcze wszystkiego nierozumie ,ale postaram sie przybliżyć mu polske na tyle ile bede umiała.
madziullka
my się mozemy buntować a wspaniały rzad jaki wlasnie wybrał wspaniały naród oleje wyborców. Geodonna23,amalka... w 100% się zgadzam. Moj M jezdził do holandi... miesiac temu wrócił... za tydzien wraca do holandii bo za grosze nie bedzie robił... ma dwa zawody,wykrztałcenie średnie... i co? niech premier popracuje za grosze i jezdzi rowerem na spotkani z politykami bo na paliwo napewno nie bedzie go stac... Nie ucze moich dzieci histori polski. To kim będa w przyszlości wybiorą sami. Historię beda mieli w szkole. mnie osobiście nie interesowało powstanie czy wojna. chodziłam bo musiałam,uczyłam się bo musiałam. Więc jaką drogę oborą to bedzie ich decyzja
goskapolak
Chyba okaże się za chwilę,że żyjemy w innych krajach.Mi w Polsce jest dobrze,UP dał mi szansę na założenie własnej działalności w mieście,którego absolutnie nie znałam.Tak krok po kroczku zyskałam nowe kontakty,znajomości z branży i nie pracując po 12 godzin dziennie zarabiam godziwie.
Dlatego ja mam za co być wdzięczna mojemu krajowi,dał mi wykształcenie,pracę,moje dziecko może uczyć się w dobrej szkole i nie muszę mieszkać w kawalerce.
Ja wiem,że każdy patrzy z perspektywy swoich możliwości,wykształcenia.I wiem,że nieraz i nie dwa naprawdę lepiej ode mnie wykształcenie ludzie zarabiają głodowe pensje więc uważam że mi po prostu się udało.
A ponieważ się udało nie narzekam bo to i tak nic nie zmieni.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.