Menu

wychowanie

powiedzcie mi dziewczyny, jezeli widzicie ,ze w waszym otoczeniu są rodzice którzy żle waszym zdaniem wychowują dzieci i widzicie że takie traktowanie żle wpływa na te dzieci to interweniowały byscie w jakis sposób? nie moge podac wiecej szczegułów to jest tylko takie ogólne pytanko...

jolla30
 892  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Opieka nad dzieckiem wychowanie dziecka

Odpowiedzi

Buczusia
To zależy, kim dla mnie są ci rodzice, jeśli ich znam to owszem. Zwróciłabym uwagę w delikatny sposób, próbując wytłumaczyć w czym problem. Ale nie robiłabym tego zbyt nachalnie...
justii34
(zlosc) ja zaciskam zęby,nie bardzo lubię przekraczać granice czyjegoś domu,sposobu bycia i zycia(pout) chyba że dzieci są krzywdzone to działam .I są odpowiednie od tego instytucje.Natomiast jesli dzieje sie to w najblizszej rodzinie lub znajomych,po prostu mówię co mam do powiedzenia i co mnie boli...ale na szczescie zdarzyło się to tylko jeden raz(pout)
Ogólnie jestem dobrą dusza i do mnie zwracaja się o pomoc a ja nigdy nie odmawiam(grins)(awve)(awve)(awve)
nikordia
zgadzam sie z Buczusia :)
jezeli dziecku nie dzieje sie krzywda tzn nie jest bite głodzone czy wychowywane w jakies patologii to chyba tylko nalezy delikatnie zasugerowac ze twoim zdaniem to nie jest dobre...wiesz ja na taka sugestie napewno bym sie zastanowiła nad postepowaniem...co nie znaczy ze bym jej usłuchała...nie zawsze jest dobre to co nam sie wydakje ze jest...
trzeba wziąśc tez pod uwage to ze kazdy wychowuje dzieci według własnego zdania i nadmierne wtrącanie sie moze tylko popsuć twoje relacje z rodzicami tego dziecka...jednak delikatnie możesz wyrazic swoje zdanie...tak mysle przynajmniej
milcia22
ja bym poobserwowała i spróbowała np. częściej zapraszać dzieciaczki do siebie, jeżeli są starsze, natomiast jeżeli młodsze to spróbowałabym zagadać do najbliższej rodziny tych sąsiadów, jeżeli rzeczywiście są źle wychowywane, to na pewno ktoś to zauważy
karolincia
Co to znaczy źle wychowują według Ciebie kazdy wychowuje jak umie i nikomu nie wolno się wtracać no chyba że dzieci sa głodzone, bite maltretowane wtedy starałabym się zareagować
cytrynka
ja mam znajomą która dzieci napier.... .gdy pewnego razu przy mnie je okładała gdzie popadnie to powiedziałam jej co myślę o takim traktowaniu dzieci ale to nic nie daje, ona mi wtedy mówi że nie ma zamiaru rozpuszczać dzieci tak jak ja i każda z nas ma swoje racje. każdy wychowuje jak mu się podoba i lepiej się nie mieszać
Bolchoj
ja akurat nie lubie sie wtracac w czyjes sprawy sam nie lubie kiedy ktos mi sie wtraca nie wiem co masz na mysli piszac zle wychowuja bija czydziecko chodzi samopas?
mialem kiedys taka sytuacje na przystanku czekalem na auobus z synem moj syn jadl czipsy obok nas stala mama z dzieckiem mlodszym od mojego syna
owe dziecko podeszlo do nas i mowi zeby dac jemu czipsy bo jak nie to nas zadzga nozem az krew sie poleje
ja bylem w szoku ludzie na przystanku tez
a mama dziecka sie usmiechnela
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.