Menu

Wychowanie

Hej :) mam do was pytanie ..... Jestem matka 3 letniego chlopca i mam maly problem poniewaz kiedy jestem z nim sama czyli do godz. 16 jest wszystko ok slucha mnie i niemam z nim problemow natomiast kiedy przychodzi moj maz wszystko jest inaczej, w dziecko wstepuje maly diabelek, i niemam nad nim zadnej wladzy jak myslicie co moze byc powodem lub co zrobic by to zmienic ?

oles1984
 598  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Wychowanie dziecko

Odpowiedzi

piasekpustyni
Podejrzewam że może nie trzymacie jednego frontu z mężem odnośnie wychowania dziecka. Jedno na coś nie pozwala, a drugie tak i dlatego Maluch może tak się zachowywać. Może Mąż podważa Twój autorytet? Nie wiem jakie są relacje u Was w rodzinie, ale porozmawiaj z Mężem jak już dziecko śpi i spróbujcie opracować wspólną "strategię". Mnie mój Synek też czasem nie słucha, ale jak jest Mąż to mówi do Niego "Bogusiu o co Cię Mama prosiła?" i Mały słucha się i robi to bez mrugnięcia okiem. Nie mówię że ze mną jest niegrzeczny ale więcej poleceń wykonuje od męża niż ode mnie. Może Maluchy tak mają że ojców się bardziej słuchają. Powodzenia!!!(prezent)
tlolek
u nas jest tak że jak mąż wraca z pracy to syn dostaje takiej głupawki że dzieciaka nie poznaje.
w naszym przypadku chodzi o to że syn mało czasu przebywa z tatą i w ten sposób domaga się jego uwagi.
elinka
najprawdopodobniej jest dokladnie tak jak pisze @tlolek, przerabialismy to samo
goskapolak
Z moją córką było podobnie dopóki nie poszła do przedszkola.A to dlatego,że tatuś miał pomysły na bardzo "szalone" zabawy,do tego stopnia,że dziecko miało a to siniaka pod okiem a to strupy na kolanach po zabawach domowych alb rozciętą głowę od kaloryfera.
Więc po spokojnych zabawach z mamą typu: rysowanie,malowanie,lepienie,wyjścia na spacer z rowerkiem czy rolkami
moje dziecko chciało się wyszaleć.A że tatuś nie miał innych pomysłów na zabawę tylko szleńcze pogonie po domu,walki to dziecko tak na tatę reagowało.Do tego tata mojego dziecka czegoś zakazywał ale jak widział łezki albo proszącą minkę to od razu miękł.
Ja jednak wytrwale forsowałam swoje zasady i mnie moje dziecko nigdy nie uderzyło,kopnęlo ( a z tatą takie zabawy były na porządku dziennym),musiało słuchać i nie było mowy o sytuacji,że tata pozwala na coś co jest ogólnie zabronione.
alinagj1o2
Jak moi synowie też widziałam ten problem.Powiedziałam że jak będzie sobie na to pozwalał za 5 lat synowie sprzedadzą go na targu staroci. Tłumaczyłam mu że jak coś do nich mówi ma też tonować głos bo cały czas mówi jednym tonem.Ja kiedy byłam zła to oni o tym wiedzieli ,on nie umiał coś stanowczo powiedzieć.Na wiele im też pozwalał .Teraz zbiera tego owoce .Ja jak wychodzę z synami nie mam nigdy problemu przy mnie są grzeczni.Jak mąż przychodzi zawsze jest zdenerwowany że go ten młodszy nie słucha i robi co chce. Nie interesuje mnie to teraz bo jak byli młodsi to tyle się natłumaczyłam,naprosiłam. Z dziećmi jak byli mali byliśmy po tyle samo czasu bo i ja i mąż pracowaliśmy.Radzę ci by mąż trochę zaczął już teraz pracować z synem bo może po kilku latach tak jak teraz mój mąż dostrzec że coś przeoczył.
niki30041988
ja mam to samo... ale jak wroci tesciowa z pracy.... ona jest wporzadku ma dobre serce, ale tak poblaza mojej 3 latce, ze masakra, mala ustawia tylko ja jak tylko chce, nikogo innego tak sobie nie podporzadkowala. Tesciowa ma jeszcze jednego wnuczka, ale Julita jest jej oczkiem w glowie i mala to czuje.
clyde22
J.w. Myślę, że dziecko wie, co z kim może robić, na ile kto mu pozwala.
U nas w rodzince jestem ten "zły" i rzadko zdarzają mu się głupawki w moim towarzystwie.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.