Menu

Wychowanie bezstresowe

Właśnie w radio słucham audycji i poruszany był temat wychowania bezstresowego. Co to właściwie znaczy wychowanie bezstresowe? Czy to oznacza jedynie wychowywanie bez klapsów czy wiąże się z tym coś jeszcze? czy Waszym zdaniem dziewczyny to tylko puste słowo czy może nie? na czym własciwie powinno się takie wychowywanie opierać? Ciekawa jestem waszego zdania, bo sama mam wątpliwości co do własnego stanowiska.

kwiatuszek85
 606  21

Znajdź pytania na ten sam temat:

wychowywanie stres

Odpowiedzi

carla1978
A co powiecie na wyniki sondażu przeprowadzonego przed chwilą na antenie trójki polskiego radia. Mianowicie pytanie było:
"Czy jesteś za wprowadzeniem całkowitego zakazu bicia dzieci? "

Odpowiedz:

24 % słuchaczy - jest za wprowadzeniem zakazu
76 % - przeciw

Nie dziwią was trochę takie wyniki?
kwiatuszek85
@carla1978: widze, żesłuchamy tego samego radia.

Tylko dalej nie mamy takiej jakby definicji bezstresowego wychowywania? Istnieje coś takiego? Może możńa wychowywac bezstresowo i mądrze, żeby dzieci nie były własnie jak szarańcza tylko nie wiemy jak?!
Matina
A co to znaczy bezstresowo? Przecież stres jest obecny w życiu każdego człowieka. Każdy chyba słyszał tą historyjkę o sytuacji w tramwaju.
Jedzie młoda mamusia z córeczka na kolanach. Na siedzeniu przed nimi siedzi kobieta, a dziewczynka kopie po oparciu. Kobieta czeka cierpliwie, aż matka zareaguje i nic. W końcu odwraca się i mówi: Proszę pani proszę zwrócić uwagę swojej córce - przeciez kopie niemiłosiernie w siedzenie. Na to matka "alez moje dziecko jest wychowywane bezstresowo!. Sytuacji przyglądał się starszy pan, który nerwowo żułl gumę oburzony takim stanowiskiem młodej matki. Gdy tramwaj stanął na przystanku starszy pan podszedł do młodej matki wyciagnął gumę z ust, przykleił na czole młodej matki. Ta oburzona zawołała" Co pan robi?" a on jej odpowiedział:
"A ja? Nic. Jestem dzieckiem wychowywanym bezstresowo"
Oczywiście to skrajny przypadek, ale daje do myślenia.
milkasztan
Bez wzgledu na to co bedzie wprowadzone to kazdy i tak bedzie wychowywal w swoim domu dziecko jak chce bo nikt mu tam nie zaglada. A sporadycznie dziecku lekki klaps nie zaszkodzi ale tylko i wylacznie jak na to zasluzy
carla1978
@Matina - dobry przykład :P
kwiatuszek85
Czyli widzę, ze zagorzałych zwolenniczek takiego wychowania nie ma... a dziwne :) Powiem Wam , że spodziewałam się innych odpowiedzi bo mysłałam że to nasze pokolenie już jest przestawione zupełnie i uważa klapsa czy karę za coś niedopuszczalnego a tu prosze jakie pozytywne zaskoczenie.
krasna1
matina jakie Ty mądre słowa wypowiadasz
nic dodać nic ująć...
kwiatuszek85
A chętnie poczytam bo az wierzyć mi się nie chce!
kwiatuszek85
Ok dziękuję
carla1978
Jasne Maira2006 ja was rozumiem i popieram wasze podejście, nie dajmy się zwariować, klaps to jeszcze nie przemoc w rodzinie i patologia
kwiatuszek85
A ja jestem ciekawa czy te osoby, które deklaruja że nigdy w życiu klapsa w pampersa nie dały mają faktycznie takie czyste sumienie. jakoś mi się nie chce wierzyć.
carla1978
Tylko co teraz z argumentem często wysuwanym, że klaps to wynik słabości rodzica. Ja się z tym nie zgadzam
kwiatuszek85
Również się z tym nie zgadzam i uważam że wynikiem słabości jest nie radzenie sobie z dzieckiem w żaden sposób - a jeśli klaps skutkuje to jest to po prostu właściwy wybór metody do dziecka. rozmowa rozmową ale są sytuacje o jakich wspomina womennn1908 i wtedy nie ma zmiłuj się
kwiatuszek85
Inaczej to dziecko będzie miało przewagę mimo że malutkie bo będzie umiało wszystko doskolane wymusić. Więc coś za coś.
carla1978
Albo co z argumentem, że przez takie działanie uczymy nasze dzieci przemocy. I że zobaczą, że jak my możemy im dać klapsa, to że one też mogą "klepnąć" później kolegę w przedszkolu. Czy to faktycznie ma wpływ?
kwiatuszek85
Nie sądze by mialo wpływ... dziecko które nigdy w życiu nie dostało klapsa równie dobrze może przywalić rówieśnikowi. Przecież wzorce dzieciaki chłoną jak gąbka na bajkach, filmach (podejrzanych mimochodem) nie popadajmy w paranoję. A to wszystko dla mnie jest paranoją. czy dziecko rodzica, który pije musi zostać alkoholikiem? Czy dziecko którego mama nie lubi jabłek też nie będzie jadło jabłek? czy dziecko taty, który nie ma prawa jazdy również nie b ędzie jeździło samochodem?
artanis
Tak jak @kasia13 wspomniała, są przypadki nadużywania tego zakazu. Zdarzało się to w Szwecji, gdzie taki zakaz obowiązuje. Dzieci biły się z rówieśnikami, następnie próbowały coś wymusić na rodzicach, Ci gdy się nie zgadzali - ozdobione siniakami dzieci dzwoniły na policję.
Moim zdaniem nie powinno być takiego zakazu, powinna natomiast być większa edukacja rodziców, że agresja budzi agresję. Bijąc swoje dziecko pokazujemy mu, że niektóre sprawy można załatwić siłą, że silniejszy ma rację. Czy właśnie to chcemy wpajać swoim dzieciom? Oczywiście, zwalczanie patologii - ale maltretowanie i tak już jest ścigane. Kwestia klapsów powinna być kwestią naszego sumienia, a nie pozwalaniem na nadużycia.
artanis
Hm, ja jestem za innym typem kary. Nie daję Grzesiowi klapsów - to i tak w niczym na dłuższą metę nie pomoże. Jedynie sprawi, że nie będzie czegoś robił, bo będzie się bał konsekwencji w postaci bólu... a nie dlatego, bo to jest złe. Wolę jednak kąt, w którym dziecko może sobie przemyśleć sprawę.
tlolek
wg mnie dziecko powino miec okreslone co mu wolno a co nie...kolezanka tak syna bezstresowo wychowuje......jak nie jestem za biciem dzieci tak tego mam ochote pzez kolano i pasiorem po tyłku....dla mnie jest chore ze dziecko moze podejsc do matki napluc jej w twarz albo z liscia i to publicznie bo nie dostal nowej gry
tlolek
bicie nie wyjasnianie, rozmowa tak
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.