Menu

wychowanie,dziecko,3 latek

Mam nie mały problem z moim prawie 3 letnim synem.Nie słucha co do niego mówie.Jak mu zabraniam robi na odwrót.Ma opanowane DvD i co chwila zmienia płyty z bajkami.Dziś odłączyłam wszystko i wyniosłam na klatke.Aż sie popłakałam z niemocy....Dałam mu kare:DO KĄTA:I siedział tam aż zasnął.Wołał nie NIE CHCE DO TĄTA ale ja bylam stanowcza.Czy któraś z was ma takie problemy wychowawcze,prosze o rady!!!!!!!!

ewela32
 1486  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

wychowanie

Odpowiedzi

Remedios
Z moim nie mam jeszcze problemów, bo siedzi w brzuchu:)ale jestem nianią i mam za sobą dwóch uparciuchów. Przy mamie robią co chcą, przy mnie nie, bo wiedzą, że ja się nie złamię i nie działa na mnie płacz i foch. Najważniejsze żeby trzymać się tego co postanowiłaś, jak kara to kara, bez odpuszczania, jak będziesz się łamać to będzie miał Cię w nosie. Dobrze zrobiłaś że byłaś stanowcza, tak trzymać a z czasem zobaczy, że nie ma żartów z mamą, powodzenia!
malamama
problem bajek jest teraz niemal w każdym domu, myślę że zamiast krzyczeć powinnaś zabawić malca czymś innym co zainteresowałoby go bardziej niż bajki wtedy chowanie sprzętu wcale nie byłoby potrzebne.ja wprowadzam np sztuke lepimy z plasteliny postacie lub przedmioty z jego ulubinych bajek wtedy skupia się na mnie widzi przyjaciela tak jak te z kreskówek bo przecież one nie karzą mu myć zębów jeść warzyw itp, kiedy zwrócisz w pozytywny sposób uwagę dziecka na siebie wtedy będzie ci posłuszne.
Mandarinios
Dzieci w tym wieku takie są :) To kolejny etap ich usamodzielniania i oddzielania od mamy. Od narodzin tożsamość dziecka wyznacza mama. Co zadziwiające dziecko wie, że jest dopiero wtedy kiedy jest przy mamie. Z czasem się od niej oddala, to bardzo trudny i ważny etap w życiu każdego malucha bo chce być przy mamie ale również potrzebuje usamodzielnienia się. Będąc "na nie" albo ciągle krzycząc "ja sam" dziecko pokazuje swoją odrębność do której często mamy nie mogą się przyzwyczaić po tak długim czasie decydowania o dziecku i jego biernemu poddawaniu się zamierzeniom mamy :) Na małego uparciucha, który orpócz tego chcę rządzić całym światem jest sposób. Pozwolić mu na to ale w rozsądnych granicach np. wybierz maluchowi dwie bluzki a niech ono spośród tych dwóch bluzek wybierze tą którą chce. Ty będziesz miała problem z głowy bo maluszek i tak będzie miał założone to co pasuje a dziecko poczuje, że już też może być samodzielne :) Taki sposób można wykorzystywać przy wielu trudnych sytuacjach. :):):):)
ewela32
Ja tłumacze,spokojnie do niego mówie ale to nie daje rezultatu...Jak kupilismu mu kredki świecowe to malował a potem je wszystkie połamał....Są momenty,że bawimy sie razem,budujemy mosty z klocków.Ale za chwile on robi sie nie do zniesienia.Krzyczy,że to nie tak itp.(dużo musiała bym wyróżnic).Staram sie być spokojna ale nie zawsze mi to wychodzi......
anetakam0
trudno poradzić coś na odległość
Mały jest w wieku przekory - (chociaż znam dzieci, które wiek przekory od 2 do 10 lat mają; a są i takie, które wcale )

musisz być stanowcza - tak jak dziś - wiem, ze serce boli jak mały płacze ale ty Ty jestes żądzącą i to Ciebie ma syn słuchac a nie na odwrót

Synek ma "mocny charakter" trudno mu narzucić swoją wolę dla jego dobra to konieczne - dużo tłumaczyć rozmawiac - może jakieś bajeczki (są takie gdzie bohater ma podobne do Waszych problemy)

jeśli nie pomaga Twoje działanie to radzę porozmawiac z jakimś fachowcem - nie koniecznie zaraz psycholog, ale moze znasz jakąś przedszkolankę - zresztą może zapisanie do przedszkola pomoże - Ty odpoczniesz , bo mam wrażenie, że zmęczona tą sytuacją bardzo już jesteś

dobrze że szukasz pomocy - tylko radzę - poszukaj kogoś "w realu"
ewela32
Myśle o przedszkolu,ale czy jak jestem w domu prawieprzez cały tydzień(pracuje pt,sob,i 2 niedz.w miesiącu ma to sens).bo to co zarobie akurat pujdzie na przedszkole.Ale z drugiej srony moze to przedszkole nauczy go jakiejś pokory i grzecznosci...Sama nie wiem!!!!Naprawde jestem psychicznie wymięta....Mąz też pomaga ale tez juz nie daje rady czasami....
margo2302
Moj prawie 3 letni syn to mały uparciuch. Mam podobne problemy jak Ty i nie potrafie sobie sama z nim poradzić. Od września pójdzie do przedszkola i myślę, że tam go nauczą pokory, posłuszeństwa i się trochę wyciszy.
Poczekamy, zobaczymy co z tego wyniknie...
życzę Ci wytrwałości.
anetakam0
czasem można do przedszkola na 1-2 godzinki dziennie - jak masz taką możliwość to polecam - dla Twojego odpoczynku - :)
będzie dobrze
szczególnie, że Mąż też Cię wspiera
ewela32
Mąż mnie wspiera i dzięki mu za to.....bo sama pewnie nie dała bym rady.Mam tylko nadzieje że dam rade....Dzięki wam za mile slowa:))
Ewa0528
Też mam takiego małego buntownika i tez juz nie raz nie mam sily jak wszystko jest na "nie " tylko nie zawsze potrafie byc stanowcza i synek to wykorzystuje.
ewela32
Właśnie to jest najgorsze,jak sie małemu ustępuje;dla świętego spokoju;.Ale teraz wiem,że to duży błąd ze strony rodziców(nasza też).Bo jak to możliwe żeby 3 letnie dziecko żądziło rodzicami????A okazuje sie,że możliwe!!!!Dziś Hubert jest nawet grzeczny,ale jak pokazuje swoje JA to mówie,że zaraz pujdzie do kąta i wtedy spokojnieje.Nie wiem czy to,że go strasze tym kątem jest dobra ale narazie nie mam innej metody.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.