Menu

Wychowawczy

Która z was zdecydowała się na urlop wychowawczy? Ja się zdecydowałam i mąż był początkowo też za tym, ale teraz mam coraz cześciej jakieś wyrzyty sumienia, że wszystko jest na jego głowie, że bierze nadgodziny, żeby nas była na wszystko stać, a i on widzę, że ma do mnie o to pretensje. Sama nie wiem co zrobić. Doradźcie mi coś. Nie chcę żeby to popsuło coś między nami

dudka
 578  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

wychowawczy

Odpowiedzi

dudka
tyle to ja też wiem, ale nie wiem czy to będzie słuszna decyzja ze względu na dziecko. Albo albo. Albo ucierpi na tym nasz związek albo dziecko i jak tu wybrac?
dudka
Babcie obie jeszcze pracują więc jedynie albo żłobek albo jakaś opiekunka. Nadgodzin mąż bierze może ze 4 w tygodniu ale starczyło by bez tego. On jest nadgorliwy bo ile więcej zarobi za tych kilka godzin? Skromnie ale starcza od wypłaty do wypłaty.
dudka
No nie jest obijanie się ale nie przynosi dochodów :( I jestem w kropce. nie wiem co robić.
dudka
Tylko wiecie jak to jest. Teraz jak z nim pogadam to mi powie, że wszystko w porządku, że najważniejsze dziecko a jak go potem coś znów ugryzie albo będzie miał gorszy dzień to mi to wypomni, że ja siedzę w domu a on na nas haruje!! To nei ma sensu!! Już próbowałam. A faktycznie przy mojej pensji to po opłaceniu opiekunki to zostanie tyle co kot napłakał :(
dudka
Ewcia mnie pytasz? Ja już dosłownie w deprechę popadam przez te ciągłe pretensje. Nigdy nie wiadomo w jakim pan i władca wstanie humorze i czy dzisiaj usłyszę że jestem "darmozjadem" czy nie
dudka
Idealne rozwiązanie. Ja mam tradycyjnie 5 dni w tygodniu po 8 godzin z dojazdem 9
kamilka86
ja teraz tez jestem na urlopie zaleglym potem ide na platne wychowawcze nie jest tego wiele bo tylko 400zl ale jakbym poszla do pracy i wynajela opiekunke to tyle by zostalo co za siedzenie w domu a przynajmiej wiem ze malej krzywda sie nie dzieje zreszta decydujac sie na dziecko wiadomo jaka jest kolej rzeczy
alinagj1o2
Ja wróciłam do pracy jak Bartuś miał 18 Kubuś 6 miesięcy.Z mężem często mijaliśmy się, role mieliśmy podzielone po równo.Ja potrzebowałam pracy żeby odpocząć psychicznie, żeby pokazać mężowi co to praca przy dzieciach połączona z obowiązkami domowymi,bo to on był wiecznie zmęczony.Już wie co to znaczy ja nadal pracuje ,on potrafi wyprać poprasować ugotować obiad.Nie narzeka chciał równo to ma , mi to na rękę.Ja pracuję we wszystkie soboty i czasami niedzielę,on jest wtedy z dziećmi,więc teraz bardzo docenia to co robiłam jak on ciężko pracował.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.