Menu

wyjazd do pracy bez dziecka?

Witam. Mam takie pytanie, czy mogły byście zostawić dziecko pod opieką osoby zaufanej na 3-4 miesiące lub dłużej? Pytam bo moja dobra znajoma dostała propozycje pracy 600 km od domu, musiała by zostawić córkę 3 letnią ze swoją matką na 4 miesiące. Ona wciąż się jeszcze nad tym zastanawia. Ja bym nawet nie brała takiej możliwości pod uwagę, bo dzieci są dla mnie najważniejsze. Dziecko to nie przedmiot który można komuś podrzucić jak się chce wyjechać.A poza tym tyle ważnych wydarzeń w ich życiu by mnie ominęło, a poza tym nie potrafiła bym wytrzymać bez dzieci nawet tygodnia. A jakie jest wasze zdanie na ten temat?

madeline
 1086  26

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Wychowanie wyjazd bez dziecka

Odpowiedzi

MaLaCzarna
Nigdy w życiu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
asiunia83
(nigdy)(nigdy)(nigdy)
sque
Nie dałabym rady bez córki.
renata29
Gdybym musiała to z własną matką bym zostawiła ale z nikim innym
elizka
jeśli życie zmusiłoby nas do takiej decyzji to zostawiłabym syna pod opieką mojej mamy
serce pękło by w pół do tęsknoty za dzieckiem ale mus to mus - wszystko zrobiłabym dla dziecka i zapewniła lepsze mu dzieciństwo i życie niż ja miałam ...
korek221
obawiam się ,że jestem "zrośnięta" z Grzesiem na amen...
Zana
może teraz jak ma 2 lata to gorzej (chyba że bym musiała) ale w wieku 3 lat gdybym miała taką możliwość wyjechała bym ...
monique25
Gdyby był synek starszy to tak, ale przy takim maluchu nie ma opcji.
Marta050709
Ja sie nie nadaje do zostawiania nawet z rodzina dziecka na jakis czas tylko a co dopiero o wyjezdzie.Ja bym straciła dziecko przy porodzie i niemysle nawet o tym ze by moglo by jej nie byc przy mnie.Ale jak dziewczyny pisza ze nie ma wyjcia to wtedy pojada,ale ja nie zawsze jakies wyjscie jest
madusia
nie wyjechalabym,tez nie mam ciekawej sytuacji,ale nie wyobrazam sobie wyjazdu bez malego mimo,ze gdybym sie zdecydowala prace bym miala-wiem,ze psychicznie nie dalalbym rady..

ale wiem,ze niektore potrafia moja kumpela zostawila chora corke swojej mamie (mala ma rozszczep kregoslupa) i swojego rocznego synka,druga zrzekla sie opieki nad swoim synem i zostawila go swoim rodzicow i sie dobrze bawi w Holandii na takie cos to brak mi slow ;/

ale wiem,ze sa rozne sytuacje w zyciu,ale tego,ze nie potrafilabym wyjechac bez dziecka to jestem pewna
mala21
gdyby teraz pojawiła się taka okazja pojechałabym, w końcu skoro ma do babci zaufanie... dziecku nic się nie stanie
salerno
a ja wyjechalam chociaz serce ma pekalo z tesknoty,mala miala 4 lata zostawilam ja z moja mama.poszczescilo mi sie bo mialam dobra prace,poznalam mojego meza,no i sciagnelam moja coreczke..... Teraz jestesmy rodzina,i napewno zyjemy lepiej niz w polsce.Warto bylo
amalka
Oczywiście wolałabym nie zostawiać Krzysia, ale niestety życie nie zostawia czasem wyboru... Moje obie mamy to cudowne kobiety i nie licząc rozpieszczenia, innych obaw bym nie miała. Oczywiście byłaby ogromna tęsknota, żal... normalne mamine uczucia, ale gdybym nie miała innego wyjścia (względy finansowe) zostawiłabym synka pod babciną opieką.

Większość z Was zapiera się, że zdecydowanie NIE! Ale jeśli wisiałoby nad Wami widmo straty mieszkania to sorry... Pod most i żebrać byle z dzieckiem?

Na chwilę obecną głodem nie przymieram i na głowę mi nie kapie ale gdyby miało się to zmienić- wyjechałabym, choć serce chyba by mi pękło...
domka
Nie zostawiłabym !!!Nie ma mowy ......(wow)(nigdy)(nigdy)(nigdy)(nigdy)
kreskah
zgadzam się z jadranką
wiadomo, "nigdy nie mów nigdy", ale chyba by mi serce pękło,gdybym była zmuszona zostawić dzieci na dłużej. mam nadzieję, że nigdy nie stanę przed takim wyborem, ale na dzień dzisiejszy wydaje mi się, że wolałabym żyć dużo skromniej, ale z dziećmi przy sobie. nie kasa jest najważniejsza, ale ta bliskość. nie chciałabym tego zrobić swoim dzieciom, bo one by też tęskniły i z tego samego powodu wolę, żeby mąż pracował tu za marne grosze, niż "trzepał kasę" z dala od nas. a jak już jechać, to wszyscy razem. na odległość wcześniej czy później więź się zawsze osłabi.
a rodzina i bycie razem jest najważniejsze, ważniejsze niż kasa.
jak rodziłam drugie dziecko, starsza córcia została u ukochanej babci- uwielbia tam być i źle jej na pewno nie było, ale jak wróciłam i tak mocno się we mnie wtuliła, to aż mi łzy popłynęły, nie, nie mogłabym jej tego zrobić żeby została bez rodziców na dłużej.
madusia
@amalka ja mialam uwierz mi,ze ciezka sytuacje,ale znalazlam wyjscie bez wyjazdu-wiem,ze nie potrafilabym wyjechac i zostawic mojego dziecka nawet z moja mama,wiem,ze psychicznie bym sie wykonczyla i nie mialabym sily,zeby pracowac nawet jesli w glowie bym sobie powtarzala,ze robie to dla dobra dziecka,znam siebie
amalka
@madusiu właśnie "znalazłaś wyjście" ale nie zawsze, nie wszędzie i nie każdy ma taką możliwość... W rodzinnej miejscowości mojego taty (Podkarpacie) zamknięto ostatni zakład- tartak, dający zatrudnienie większości mieszkańców. W tamtym regionie generalnie "bida z nędzą" i ciężkie życie. Większość- szczególnie młodych- nie miała innego wyjścia jak wyjazd z tego popapranego kraju. Większość zamieszkała w maleńkich klitkach, ze wspólną kuchnią i łazienką dla często kilkunastu osób więc sorry! Zabrałabyś ze sobą dziecko!? A idąc do pracy zostawiałabyś je z obcymi ludźmi? Myślisz, że tak łatwo posłać do przedszkola dziecko nie znające języka lub niezameldowane "w okolicy?

Ja nie będę się zapierała, że nigdy- przenigdy bo życie pisze różne scenariusze. Tak jak napisałam- WOLAŁABYM NIE, ale...
daryjka87poznan
NIGDY!!!!!!!
Kordelia
Nie zostawiłabym tak małego dziecka (nigdy)
Znam takie przypadki i widzę jak to się odbija na rozwoju psychicznym i emocjonalnym dzieci (pout)
Renatka2019
Nigdy bym nie pojechała bez synka na tak długo(nigdy)(nigdy)(nigdy)
Nie mogła bym znieść myśli, że to nie ja tylko np moja mama go przytula do snu, pociesza go gdy jest smutny itd.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.