Menu

wyjazd meza za granice

czy Wy tez myslicie ,ze kazdy facet ktory wyjezdza za granice do pracy to predzej czy pozniej zdradzi zone?? bo ja juz mam dosc sluchania innych jak gadaja,ze jak facet sam jedzie za granice do pracy to pewnie zdradza zone,a Wy co myslicie??puscilybyscie meza do pracy za granice??

madusia
 1726  43

Znajdź pytania na ten sam temat:

rozłąka praca za granicą mąz

Odpowiedzi

Mysiaa
To wcale nie musi tego oznaczać.Fakt,że facet będzie tam samotny,ale nie jest powiedziane ,że zdradzi żonę(kwiatek) .JA bym męża jednak nie puściła,za bardzo bym tęskniła(grins)
Nicoletta
jak będzie miał zdradzić to zrobi to i na miejsce..
nie od miejsca zależy jego zdrada,ale od jego charakteru i podejścia do ciebie jako żony (no chyba,że nie chodzi tu o ciebie tylko tak pytasz ale mam nadzieje,że wiesz o co mi chodzi (grins) )
madusia
no my wlasnie rozwazamy ewentualny wyjazd,chodzi o kase musimy poslpalac pare rzeczy i na pewno wiecej Lukasz zarobi wyjezdzajac za granice,ale co do rozlaki to tez sobie nie wyobrazam tego-tez jestem uzalezniona od niego:(
karolincia
My też sie zastanawiamy nad wyjazdem męża za granicę sama nie wiem czy go puszczę
emiliab
Jeżeli facet kocha swoją żonę to i w kosmosie jej nie zdradzi, a jeżeli nie koniecznie ją kocha to może ją zdradzić tuż za ścianą ( np. z sąsiadką). Ja jednak nie póściłabym męża samego, jednak bym tęsknila.
daryjka87poznan
Nie koniecznie musi zdradzac zone. Jezeli jest wierny i kocha rodzine to wiadomo ze tego nie zrobi. Jezeli chodzi o to gdyby mój facet by miał wyjechac to sama nie wiem czy bym go pusciła. Zateskniła bym sie chyba na smierc.
marzenkag
moj maz jest w delegacji.fakt ze nie za granica ale na drugim koncu polski.trwa to juz 2 lata ale dajemy rade.
betty
takie gadanie typu "nie puściłabym" jest bez sensu... a co jeśli ludzie nie maja za co zyć i muszą wyjechac za granice? wszystko jest dobrze jak mamy pieniądze!
nie wiem co bym zrobiła gdyby mój mąz musiał wyjechać bo nie stac by nas było na normalne życie... na pewno nie zabroniłabym mu tego bo przeciez jechałby do pracy dla NAS a nie na wakacje!
a co do zdrady to sie oczywiście zgadzam!!! nie trzeba wyjeżdzać gdziekolwiek.... ufam mojemu mężowi a jesli by jednak mnie zdradził to widać by było że jednak między nami nie jest dobrze i pewnie bym sie zastanowiła gdzie oboje popełnilismy bład... bo wina zawsze leży po obydwu stronach...
Justa29
Ja zostałam raz na pół roku sama, mąż mój służbowo wyjechał bardzo daleko i wspominam to niezbyt dobrze, rozłąka była trudna dla mnie i dla niego, po powrocie byliśmy bardzo stęsknieni..Ja byłam sama bez dziecka i rodziny w pobliżu, poszukałam sobie wielu zajęć i przetrwałam ale takie sytuacje mogą rodzić wątpliwości co do wierności w związku, lepiej szukać innych rozwiązań, a jak się nie da to przyjąc mocne zasady i się ich trzymać.
Mysiaa
betty nie jest bez sensu.Dziewczyny pisały ,że by nie puściły bo zatęskniłyby się na śmierć.Dlaczego według Ciebie to jest bez sensu??
betty
no ok zgadzam się z Tobą... ale co każdy facet ma tak robic? i co? dlatego że sie słyszy to ja mam chłopa do pracy nie puścić? moje zdanie sie nie zmieniło- jesli chce to zdradzi na miejscu, jesli chce to i tak będzie prowadził podwójne życie i to tu na miejscu i wcale nie musi wyjeżdzać tysiące kilometrów...
frytka
Mój mąż również wyjeżdżał przez 2lata,ale potem dalismy spokoj,bo ja juz nie dawalam rady,za duzo sobie wkrecalam,ze pewnie chodzi z kumplami,a ja tu z dzieckiem.
I zdecydowali że razem wyjedziemy i wyjechalismy i było cudownie razem.(grins)(grins)(grins)
betty
bez sensu bo tęsknotą nie dam dziecku jeść i nie kupie mu pampersów! tak jak napisałam- Jesli sytuacja materialna by mnie zmusiła do tego to puściłabym go do pracy... pewnie i bym płakała i ciężko by mi było ale skoro nie byłoby innego wyjścia? dobrze wiecie jak się żyje u nas w Polsce i jakie są zarobki....
Mysiaa
no cóż ja nie uważam ,że tęsknota jest bez sensu.Ale każdy ma inne zdanie, a Ty nie musisz się od razu tak denerwować(grins)
Mysiaa
a Ty myślisz,że jak się wyjedzie razem to facet nie mógłby tego zrobić?(kwiatek)
betty
Jaaa sie denerwuje? no widze że tu już nie mozna wyrażać swoich myśli!!! przeciez nikogo nie obraziłam więc o co ci chodzi? podyskutować nie można?swoich racji uzasadniać tez nie?
betty
JA SIĘ NIE DENERWUJE!!!!!!!!!!!!!!
betty
(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)
Mysiaa
No i widzisz,denerwujesz się.Widać to nawet w Twojej ostatniej wypowiedzi.Mi o nic nie chodzi,nie zamierzam z nikim wchodzić w potyczki słowne.Możesz sobie dyskutować i możesz sobie uzasadniać swoje racje.Ale nie mów ,ze to co piszą inne dziewczyny jest bez sensu.
Mysiaa
CzDzWtyczka dokładnie każdy może zdradzić.Miejsce nie ma znaczenia(kwiatek)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.