Menu

wyjście sam na sam bez dzieciaków

hey kochaniutkie trochę mnie u nie było, kiedy ostatni raz wyszłyście gdzieś bez dzieci? i gdzie ?????

postrzelonanama
 547  18

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Czas wolny i Sport wyjście bez dzieci

Odpowiedzi

kama86
Szczerze?-to juz nie pamietam kiedy ostatni raz gdzies wyszlam sama...
Nie liczac oczywiscie fryzjera (rofl) Jesli juz mamy gdzies wychodzic to robimy to razem maz dzieci i ja..Uwielbiam te rodzinne spacery(kciuki)
oli28
Zdarza mi się wyjść raz w miesiącu z przyjaciółką na kawę i ploteczki,nie liczę wyjść do sklepu.Tak jak koleżanka napisała wyżej jak wychodzimy to cała 3,też uwielbiam wspólne wyjścia
Bestyjka
Dziś pojechałam z mężem na zakupy, bez dziecka. A tak poza tym, kiedy tylko chcę, na ile chcę i gdzie chcę bo moja teściowa wręcz błaga o to. Sama dzwoni z tekstem "może pojedziecie na domki sobie na kilka dni?" albo "jak chcesz jechać z Pawłem, to ja pojadę do brata za tydzień i zostanę z Czarkiem". Nie mówię, że korzystam na okrągło ale czasem się zdarzy.
tlolek
sama bez dzieci...no to tylko lekarz i fryzjer i czasem jak się wyrwę na zakupy
a ostatni raz taki romantyczny bez dzieciaków tylko my dwoje to w styczniu na naszą rocznicę
Bestyjka
Jakby moje dziecko nie było nadpobudliwe, to może bym lubiła rodzinne wypady :) Zazdroszczę tym, którzy mają spokojne dzieci, które wszystko rozumieją.
tlolek
@ Bestyjka tylko pozazdrościć
oli28
Ja odkąd urodziła się Maja stałam się straszną domatorką nie potrzebuje wyjść uwielbiam spędzać czas z mała i z mężem.Mąż czasami namawia mnie,żebym gdzieś wyszła na kawę,do kina ale ja po prostu nie chce
Nula139
Kiedy dzieci są w szkole a ja mam wolne,wtedy mam czas na wyjścia z domu, ale zazwyczaj wtedy nadrabiam zaległości domowe.
Czasem zrobię jakiś mały wyskok do Wrocławia.
Runka
poki moj maz wracal do domu o normalnej godzine no domu to moglam wyjsc na cwiczenia, teraz jest to nie mozliwe bo wraca pozno, w zeszlym roku z dziweczynami z roku bylysmy opijac egzaminy (do 22 wytrzymalam potem zaczelo mi sie nudzic)... a sam na sam z mezem to ostani raz gdzies wyszlismy jak bylam w ciazy....
Beatka9316
Hmm sama to tylko raz na jakiś czas z koleżankami na jakieś plotki z mężem na jakieś zakupy to owszem wtedy zostawiamy Maje z Moimi rodzicami a tak to zawsze chodzimy w trójkę :) Oboje z mężem bardzo lubimy spędzać razem czas i sprawia nam to wielką przyjemność może dlatego, że mąż całymi dniami od rana do wieczora jest w pracy więc jeśli tylko ma wolny weekend to bardzo chętnie gdzieś wszyscy razem wychodzimy :)
Nena
My w lipcu mieliśmy cały tydzień bez dziecka- szwagier zabrał mała na wakacje- i co? Nudzilismy sie okropnie, na spacerki do pozna i do kina wyszliśmy.
monia01081985
Ja jesli juz gdzies wychodze to z dziecmi bo nie mam z kim ich zostawi maz przewaznie do pozna pracuje a rodzinka no niestety daleko ma do nas ale w lipcu w nasza 6 rocznice slubu moz zalatwil opieke na caly wekend do dzieci i zrobilismy sobie wyjazd na dwa dni we dwoje bylo codownie a najlepsze bylo to ze przed samym wyjazdem sie o wszystkim dowiedzialam
kasia3030
my ostatnio sami bylismy na osiemnastce siostrzenicy meza rok temu i to bylo pierwsze wyjscie od siedmiu lat
renata29
Z mężem to tylko na zakupy dopóki było jedno dziecko.Sama,od czasu do czasu jeżdżę sobie na wyprawy do Krakowa,poszwendać się,po sklepach pochodzić.
Beki
W ciągu dnia mam dużo spraw służbowych do załatwienia, więc siłą rzeczy latam bez kinderka, zresztą ta jest w przedszkolu..
Wieczorami mam najtrudniej. Wychodząc (ostatnio w lipcu na imprezę masową) już nie potrafię się dobrze bawić, ciągle myślę o młodej. Zazwyczaj wracam dużo wcześniej niż zaplanowałam i wtedy oddycham z ulgą. Stwierdzam, że tylko z nią jestem najszczęśliwsza.. jak śpi ;)
czekoladka22
ostatnio pare tygodni temu chyba chodziliśmy na plażę bo tam dojść kawałek trzeba dojść a z maluchami to byśmy chyba nie doszli na piwko do knajpki można też wyjść do kina
goskapolak
Moja córka jest już prawie nastolatką więc w sumie wszędzie i o każdej niemal porze mogę wyjść sama.Mąż pracuje w innym mieście i zjeżdża do domu w weekendy więc w zasadzie na mnie spoczywa obowiązek zawiezienia i przywiezienia córki z różnych zajęć.
Wieczorami od czasu do czasu zostawiam córkę i wychodzę np. do teatru lub do przyjaciółki.Córka dobrze to znosi odkąd mamy w domu psa i kota.
Ostatnio byłam w kinie z koleżanką na Sierpniowym Niebie.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.