Menu

wymorzony dom

Mi się zawsze marzył domek niedaleko jakiegoś strumyka, drewniany domek. Oczywiście nie narzekam, mam dom ale nie ten z marzeń hehe, macie jakiś dom z waszych wyobrażeń?

Katarzyna1988
 600  33

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Czas wolny i Sport dom z marzeń

Odpowiedzi

lola86
Ja spełniłam swe marzenia rodzice mi pomogli , wzieliśmy wspólny kredyt na dom po babci . Babcia przepisała go kochanemu wnukowi , a on za jej życia sprzedała go . Babci niestety tego nie przeżyła . A my kupiliśmy dom naszych marzeń za grosze , na wsi prawie że w lesie obok rzeczki i dużego jeziora gdzie latem jesteśmy non stop . I znów mam dom w którym się wychowywałam o którym myślałam latami , chciała bym żeby moje dzieci bawiły się w tej samej piaskownicy .Biegały po własnym podwórku z psami kotami , a ja będę siedzieć pod starą jabłonią na huśtawce i wszystkiego doglądać . Dom w którym zawsze tak chciałam mieszkać , z sąsiadów których znam od dziecka . Niestety moi rodzice długo wolnością się nie nacieszyli . Teraz mam nowe marzenie muszę wygrać w totka żeby odnowić go do końca . Bo jedna co stare to stare , dom ma 105 lata i co chwile coś mu dolega .
jagoda30
Całe życie mieszkam w bloku i mam tego serdecznie dosyć! W łasny domek,z ogrodem sadem, miejscem do zabawy dla dzieci to moje marzenie.NIe osiągalne jak na razie niestety..
tlolek
całe swoje życie mieszkałam w domku, teraz także mamy dom ale co to za dom gdzie czuje się jak ktoś obcy, wręcz intruz, gdzie z moim zdaniem i opinią się nikt nie liczy.

Chciałabym mieć kiedyś DOM, dom z duszą taki o którym każdy kto wejdzie mógł powiedzieć że czuje się jak domu z dziecinnych lat. Dom pachnący czystością i domowym jedzeniem. Chciałabym żeby był sad i ogródek z malwami wzdłuż bielonej ściany domu, tak po prostu sielsko i anielsko.

Niestety mój dom pozostanie tylko w sferze marzeń
olenka78
Oj,marzy mi/nam się,taki parterowy....choć bardziej realny jest ogródek działkowy niż domek.....dla kogoś mieszkającego w centrum miasta to jak balsam dla duszy.....
lola86
@chivas masz racje , połowe ludzi myśli że jak masz piękny ogród to kwiatki za darmo i samo się robi . A tu plewisz a chwasty za tyłkiem rosną . Kiedyś w sobotni upał kosze wzdłuż drogi , jadą ludzie na rowerze i słyszę widzisz chciałaś dom . Teraz byś popierd..... z kosiarką jak durna a tak jedziesz nad jezioro . Latem kosiara zimą łopata . A koleżanki nie chciały uwierzyć że jest coś takiego jak podatek od gruntu , Bo jak można płacić za własny dom.
Beatka9316
Cały czas mieszka w bloku i szczerze bardzo zazdroszczę tym co mają domek... Zawsze marzyłam aby mieć własny dom z ogródkiem itp... Ahh nie będę wymieniać bo znów się rozmaże. A może kiedyś te moje marzenia się spełnią nigdy nic nie wiadomo :D Życie płata różne figle :)
oli28
Mam swój wymarzony domek blisko lasu cisza spokój mimo,że Warszawa,ale jej dalekie obrzeża.Mam spory teren do koszenia,ale lubię to.Ogród też mam i relaksuje się wyrywając chwasty,pieląc,podlewając.Jest dużo roboty,ale miło wieczorkiem wyjść do pięknego ogrodu
Beki
chivas, jak sobie posiejesz tak masz. Lubisz kwiatki, skalniaki itp to sobie robisz i z przyjemnością o to dbasz.. jak nie to nie. Moment i można wszystko zrównać z ziemią. Mieszkanie w samodzielnym domu jest nie porównywalne do mieszkania w bloku.
Sama mam ogromny ogród z kwiatami i warzywami, szklarnię, kilka drzew owocowych, krzewów. Na szczęście nie ja przy tym grzebię, bo nienawidzę. Trawę tylko/aż koszę.
Beki
A mi się marzy dom w górach.
tlolek
@chivas czepiaj się...dziś i tak mi nic nie wychodzi, nawet złożenie kilku literek
amalka
Mam mieszkanie w bloku i jakieś 1,5km od owego cud, miód działeczkę. Wiem czym jest praca w ogrodzie. Mam grządki warzywne, mam skalniak, mam alejkę okwieconą, mam pergolę, mam żywopłot, mam tuje, mam sad... Wodę ze studni trzeba pompować tak do podlewania (co dnia, czasem i dwa razy) jak do basenu czy spłukiwania w toalecie (spłuczka się spindoliła w wakacje) i nosić wiadrami. W przyszłym roku zakładamy pompę... nareszcie (kciuki) Dziś przez 40 minut grabiłam resztę liści, ponad dwie godziny przycinałam krzewy (owocowe i różane), rośliny na skalniaku oraz pergoli, otulałam włóknina przed mrozami, potem kolejną godzinę pakowałam ręczniki, ściereczki i ubrania, przyprawy, kawy, herbaty...- coby nie wilgotniały w szafie... Mąż w tym czasie bielił drzewka, odkwaszał ziemie, przerzucał kompost, zabezpieczał altanę, konserwował części, chował huśtawki i drabinki dziecięce, mikrowfalę, czajnik, radio, buszował po stryszku, wyrzucał śmieci (po moich zeszłotygodniowych urodzinach hehe) ... Mnie tam praca w ogródku odpręża. Gdy jeszcze pojawi się spragniona dłubania w ziemi moja Mamusia (kiedyś zapalony działkowiec) i Druga Mama ogrodnik z wykształcenia... praca pali się w rękach. A jak przyjemnie jest rozpłaszczyć tyłek w leżaczku, popijać kawkę z koleżankami i obserwować bawiące się/ chlapiące w basenie dzieciaki... Zapach grillowanych kiełbas, kaszanek, mięsiw... mmmm... Byle do wiosny (kciuki)

Zwykle tak jest, że cudze chwalimy. Mój mąż po przeprowadzce z ponad 300metrowego domu do 53mertowego mieszkania, znaleźć sobie miejsca nie umiał. Przestrzeni i swobody mu brakowało.

Marzę o domku...
amalka
Co tam podatek od gruntu. Ja za (również WŁASNE) mieszkanie płacę 507 zł czynszu! Pomnóżcie to sobie razy 12, odejmijcie opał i ten Wasz podatek to tak czy inaczej sporo zostanie. Prywatności, swobody i przestrzeni brak. Z chęcią na podatek od gruntu, palenie w piecu i koszenie trawy zamienię (grins)
lola86
Ja wiem że wy musicie płacić czynsz , ale wszyscy są przyzwyczajenie ze płaci się czynsz w bloku . Ale ludzie po prostu nie mają czasem pojęcia że my też płacimy ala czynsz państwu . Podatku mamy 4 raty po 325 zł + 6 ton węgla za 670 zł tona i drewno to ok 500zł jak sobie sam w lesie wyrobisz . Więc nie wiem czy takie kokosy zostają .Ale wiadomo wszystko ma swoje plusy i minus .
Runka
mi sie marzy domek w stylu "zakopiańskim" drewniany, przytulny z kominkiem w salonie, ogrzewany woda termalna i solarami, nie musi byc duzy ale takim jak w filmie "Nigdy w życiu" w 100% bym sie zadowolila....


wiekszosc zycia przemieszkalam w bloku poza troche ponad 2 lata w domu, w ktorym jak sie nie nagrzalo to nie bylo cieplej wody i w pomieszczeniach bylo ok 13 stopni, problem byl taki ze nie potrafilam rozpalic w piecu wiec jak czasem bedac w ciazy bylam sama w domu to nie wychodzilam spod koldry, mieszkanie w bloku jest o tyle latwiejsze ze jak sie robi zimno to odkreca sie grzejniki i jest cieplutko bez wysilku.... w mieszkaniu niewiele zazwyczaj jest do zrobienia a majac swoj dom to zawsze cos trzeba naprawic,zrobic, ogarnąć... jak ktos nie ma do tego serca i checi to lepiej niech zostanie w bloku
amalka
Asieńko ale są domy i są domy, prowadzone i prowadzone, wyposażone i wyposażone... Znajomi mają stary domek, niespełna 100m2 a za opał płacą więcej niż inni mający niemal drugie tyle. Postawili na dobry piec i nową instalację, wymienili okna i drzwi wejściowe, dobudowali wiatrołap...

Podałam mój czynsz, za mieszkanie 53m2. Koleżanka ma 20m2 więcej a płaci około 700 zł. Policz ile razy mój metraż "zmieści się" w Twoim. Przelicz sobie koszta...

Tak- wystarczy odkręcić kaloryfer... Sęk w tym, że nim zacznie się sezon grzewczy, majątek wydajemy na dogrzewanie się farelkami. Wiosną czy wczesną jesienią marzy mi się ciepełko a tu... d...pa. W domku nagrzejesz zawsze gdy potrzebujesz.

Nikt Wam domków nie zaleje (chyba, że powódź lub Wy sami). Naszym sąsiadom od ścian odpadły tapety, z sufitu kasetony, wodą ociekały ościeżnice... Pijany lokator powyżej zalał dwie kondygnacje.

Jeśli potrzebujecie wywiercić dziurę w ścianie po 19ej, nastawić pranie po 22giej, zaprosić znajomych na wieczór, zakręcić wodę by rurę wymienić... nie musicie sąsiadów informować i o zgodę prosić. Nikt Wam 150 razy dziennie nie dryndoli domofonem bo ulotki przyniósł, nikt omyłkowo (jak mi dziś kobita świętująca Andrzejki) nie dobija się po pijaku do mieszkania. Nie musicie pytać spółdzielni, wspólnoty o zgodę na wymianę okien.

Mój mąż wychowywał się w domu pierwotnie 5ciorodzinnym, masa znajomych w domach mieszka. Wiem ile jest roboty w domu/ koło domu, mimo to zamieniłabym się bez wahania. Szczerze zazdroszczę "paniom/ panom na włościach" (kciuki)
amalka
Asieńko ale są domy i są domy, prowadzone i prowadzone, wyposażone i wyposażone... Znajomi mają stary domek, niespełna 100m2 a za opał płacą więcej niż inni mający niemal drugie tyle. Postawili na dobry piec i nową instalację, wymienili okna i drzwi wejściowe, dobudowali wiatrołap...

Podałam mój czynsz, za mieszkanie 53m2. Koleżanka ma 20m2 więcej a płaci około 700 zł. Policz ile razy mój metraż "zmieści się" w Twoim. Przelicz sobie koszta...

Tak- wystarczy odkręcić kaloryfer... Sęk w tym, że nim zacznie się sezon grzewczy, majątek wydajemy na dogrzewanie się farelkami. Wiosną czy wczesną jesienią marzy mi się ciepełko a tu... d...pa. W domku nagrzejesz zawsze gdy potrzebujesz.

Nikt Wam domków nie zaleje (chyba, że powódź lub Wy sami). Naszym sąsiadom od ścian odpadły tapety, z sufitu kasetony, wodą ociekały ościeżnice... Pijany lokator powyżej zalał dwie kondygnacje.

Jeśli potrzebujecie wywiercić dziurę w ścianie po 19ej, nastawić pranie po 22giej, zaprosić znajomych na wieczór, zakręcić wodę by rurę wymienić... nie musicie sąsiadów informować i o zgodę prosić. Nikt Wam 150 razy dziennie nie dryndoli domofonem bo ulotki przyniósł, nikt omyłkowo (jak mi dziś kobita świętująca Andrzejki) nie dobija się po pijaku do mieszkania. Nie musicie pytać spółdzielni, wspólnoty o zgodę na wymianę okien.

Mój mąż wychowywał się w domu pierwotnie 5ciorodzinnym, masa znajomych w domach mieszka. Wiem ile jest roboty w domu/ koło domu, mimo to zamieniłabym się bez wahania. Szczerze zazdroszczę "paniom/ panom na włościach" (kciuki)
jagoda30
Mówcie co chcecie,jak ja płącę co miesiąc dziesięcinę do spółdzielni to mnie krew zalewa,w swoim domu jak napalisz tak masz,a ja w bloku na jesień i wiosnę marznę,jestem uzależniona od Pana Prezesa.Zero prywatności,wszystko wszystkim przeszkadza,wózek nie tu stoi,rowerek,dzieci się za głośno bawią,sąsiedzi wiedzą wszystko...
jagoda30
A i 50m2, a nie 100...
olenka78
A kto powiedział,że mając dom musisz mieć ogródek z kwiatami,grządki warzywne itp? Wiadomo,że przy tym jest mnóstwo roboty....Znajomi maja dom,wokół tylko trawa i parę drzewek iglaków i mówią,że dzięki temu wcale nie muszą ciągle coś robić w "ogródku",a widoki całkiem fajne.....każdy robi tak,jak mu się podoba....

To samo tyczy się samej powierzchni domu,można mieć monstrualną chałupę,bądz mniejszy domek....jedna z moich przyjaciółkowych netmam planuje z mężem wybudować maleńki domek,parterowy o powierzchni 70-paru m2.....widziałam takie i jak już coś to na taki bym się zdecydowała.....od zawsze podobały mi się takie małe domki......a nie doooomy.....
Ale za to ma się kawałek ziemi koło siebie,wychodzisz kiedy chcesz......mieszkanie w bloku to jak mieszkanie w więzieniu,czasem tak to odczuwam.....

Co do kosztów,mieszkając w bloku płacisz czynsz,w domku-gruntowe....no cóż....te czynsze też do najniższych nie należą........ogrzewanie-ci co mają domy narzekają,że wydają więcej niż ci,którzy mieszkają w blokach,no nie wiem biorąc pod uwagę powierzchnię mieszkania i domu......-domy z reguły mają większe powierzchnie niż mieszkania,więc koszty automatycznie też są wyższe.....

Moja ciocia mieszka w domu i narzeka na wysokie koszty ogrzewania...no coż nie dziwię się,skoro średnia temp u nich w domu to 25-28 stopni....
Ale i tak o domku marzę :-)
lola86
Dziewczynki spokojnie wiem jak to jest mieć wrednych sąsiadów , jak roznoszą ulotki pijaki dzwonią w środku nocy itp, . Mieszkałam w kamienicy 12 lat moi rodzice płacili czynsz kolosalny za to że nasz sufit był na wysokości 3.20 bo to większe mieszkanie przecież jest paliliśmy w piecach kaflowych nosiliśmy opał z parteru na 3 piętro . ale wrednych sąsiadów można mieć wszędzie je mam na przeciwko od 4 lat co chwile policja bo pies bo dziecko z głośno , bo mam zabawki na podwórku to może złodziei przyciągnąć . Musimy chomikować rachunki za wywóz szamba bo też sprawdzaj czy na ogródek nie lejesz . Spróbuj zrobić urodziny na podwórku to albo masz kosiarkę z silnikiem spalinowym przez 3 godziny , albo muzykę na full .
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.