Menu

wymuszanie

Tak się zastanawiam ;) Kobitki jak reagujecie na krzyk dziecka gdy coś chce dostać, czego nie bardzo chcecie mu dać ? Gdy tupie nóżkami ,płacze....Ciekawi mnie to ! Czy dajecie tą daną rzecz dla świętego spokoju czy też stawiacie na swoim ...

domka
 881  22

Znajdź pytania na ten sam temat:

dziecko

Odpowiedzi

xkasiulax
szczerze!?....dla świętego spokoju daję małej to,o co prosi,....oczywiście z umiarem,jeśli jest to coś czym mogła by sobie zrobić krzywdę,to jestem stanowcza......czasem to trudne,Vanessa jest i będzie jedynaczką nie musi się dzielić,niczym z rodzeństwem.....jak zauważyłam,pozwalam jej na coraz więcej......a co mi tam....jest i bedzie rozpieszczonym dzieckiem.....kązdy jest inny...
milka3006
ja ignoruje i zawsze jest po mojemu teraz to nawet sie zdarza ze raz powiem nie wolno i jest spokoj....ale za to moj maz pozwala na wszystko....czasem do glowy idzie dostac,,,,
myszka838383
Jeśli zdarza się to w domu...ignoruje. Jeśli robi mi cyrk w markecie, tramwaju itp..różnie to wygląda :/ zdarza się że dla świętego spokoju dam mu to o co tak się wydziera.
daryjka87poznan
Probuje zając ją wtedy inną rzeczą.
domka
Ja szczerze napiszę że słabo daje sobie z tym radę ,moja Zuzia jak czegoś nie dostanie to nie płacze a wyje ;/ Tak że aż w uszach huczy ...
tymianek
(kwiatek) mój synek jak miał 2 - 2,5 r. to zaczął sprawdzac własnie swoje możliwosci szantażu i wymuszania. Niestety dla niego kończyło sie to np. moim wyjściem z pokoju i totalnym olewaniem. Gdy to nie pomagało, a jego wrzaski , płacz wchodziły już na wysokie decybele, to podchodziłam do niego i mówiłam, że ja nic nie słysze co on mówi i ma sie najpierw uspokoić i powiedzieć o co mu chodzi. Oczywiście nadal słyszał "nie", i po jakimś czasie doszło dnie niego , że nic z tym nie zwojuje. Teraz ma ponad 3 lata i jak sie mówi mu "nie", to nie ma problemu, tylko trzeba mu wytłumaczyć dlaczego "nie", a nie zbywać (grins)
jolla30
róznie z tym jest..ale ogólnie staram sie nie ulegac ale nie zawsze to sie udaje...maz mówi ze rozpieszczam syna,ale kiedy mam to robic jak nie teraz?(awve)
evenis
Mój mały kilka miesięcy temu miał właśnie taki okres że wszytko wymuszał piskiem i to takim że uszy bolały. Pierwszym razem przestraszyłąm się i dostał to co chciał ale później zaczęłam to ignorować. Piszczał, płakał a ja siedziałam i czekałam aż się uspokoi. Jeszcze pare razy tak zrobił i zrozumiał że to nic nie da. Wytłumaczyłam mu że jak coś chce to powinien poprosić a jak mama mówi że czegoś nie wolno to nie dlatego że jest zła i chce mu zrobić przykrość tylko dla jego dobra i bezpieczeństwa. Teraz już nie mam takich problemów. Jak coś chce a ja zabraniam to robi ,, proszę, proszę, proszę'' i słodką minkę ale już bez krzyku i pisku.
Iwona1977
najlepiej ignorowac od poczatku ... ja tak zawsze robilam i scen w miejscu publicznym nigdy nie mialam ...mloda miala taki okres jeszcze dwa tygodnie temu , otwieranie lodowki ktora zostala zakneblowana , kosz na smieci , ..ryk w nieboglosy ale przeszlo i jest spokoj
lola86
ja nie daje ,staram się to czymś zastępować .A jak mała ryczy dalej tłumacze że to od mamy i nie wolno czasem działa , a czasem pokazuje jej co jest za oknem i mała zaraz zapomina do danej rzeczy . Na szczęście w sklepie jeszcze tak nie robi . Ale moja teściowa wali moją teorie na łeb , i po mimo moich zakazów daje małej wszystko .Nawet coś czym mała może sobie zrobić krzywdę , bo jest dobrą babcią jak o sobie mówi (barf)(barf)
renata29
kilka razy tłumaczę dlaczego czegoś nie może dostać i jeśli to nie pomaga to ignoruję a jak płacze coraz bardziej to mówię mu żeby jeszcze głośniej i zazwyczaj się uspokaja:)
Anciacia
js mam tak jak @milka3006 , o ile ja jestem odporna na akcje małej, to mąż często daje jej to czego chce byle mieć spokój - ofc on cały dzień w pracy
PatrycjaM
zdecydowanie nie ustępuję. Jak miał 2 -2,5roku to strasznie potrafisz wymuszać i ryczał ile wlazło. Wtedy nie mozna było nic wytłumaczyć jak się uspokoił brałam przed siebie lub na kolana (jak chciał) i tłumaczyłam ze tak nie wolno że nic nie osiągnie w ten sposób. Widział ze nie ustępuję i pomogło bo teraz juz się zdaza to bardzo zadko.Oczywiscie tłumacze czemu nie lub negocjuje. Np. syn chce cukierki a ja mówię tak, ale jeden .
ulenka091987
ignoruje bo inaczej nie dałabym rady z tą dwójką jakbym pozwoliła im na zbyt wiele
tlolek
jak zaczyna robić pokazówkę to sama zaczynam tupać nogami i tak go to zawsze rozbawi że zapomina o co się draka zaczęła...

a jeśli to nie daje efektu to raz, dwa razy głośniej "powiemNIE i obrażony idzie do siebie do pokoju...
Annette
Dzieci swoim zachowaniem często wymuszają na rodzicach to co chcą otrzymać. Jeżeli raz taki numer mu przeszedł to uznaje to za skuteczny sposób. Jeżeli okaże się,że występy nie robią na mamie żadnego wrażenia i nie odnoszą skutku- zrezygnuje. Ważna jest tu absolutna konsekwencja naszego działania. Dziecko może próbować tego jeszcze kilka razy ale w końcu zrezygnuje. Jeżeli dziecko zachowuje się grzecznie w sklepie, należy go chwalić.
monique25
zgadzam sie z @asafi ... nie ustępuje
Magdzik
Zazwyczaj jestem konsekwentna i stanowcza. Jeśli takie sytuacje mają miejsce w domu, to często taki krzycz i płacz kończy się moim wyjściem z pokoju i ignorancją. Mała wtedy sama przychodzi, jak już się wypłacze i jej uwagę już zajmuje co innego. Natomiast jeśli takie sytuacje zdarzają się poza domem, w sklepie, czy na ulicy, to tłumaczę dlaczego NIE, po czym również nie reaguję na dalszą histerię. Często widzę matki, które wydzierają się na ulicy czy w sklepie na dzieci, bo coś chcą, a one nie chcą im tego dać(krejzolka)
234olenka
ehh....też bym chciałabym być taka stanowcza jak wy "mamy" bo ja nie umiem powiedzieć NIE swojemu dziecku... zawsze jak coś chce i płacze krzyczy..to jest mi go szkoda że tak płacze i zawsze odpuszczam sobie i daje mu top co che..już go tak nauczyłam..i mam teraz z nim gdzie nigdzie problemy....;/jak jesteśmy na zakupach....ale może za jakiś czas mu to przejdzie jak będzie coraz starszy i coraz więcej będzie rozumiał....
avilla1209
ja nie reaguje!jak krzyczy to odwracam sie na piecie i ide!zero reakcji!przechodzi szybko i tak szybko sie tegoouczyl
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.